Ile trwa osłabienie przy COVID?

27 wyświetleń
Osłabienie po COVID-19 może utrzymywać się kilka miesięcy. U wielu pacjentów występuje długotrwałe zmęczenie, często towarzyszy mu utrata węchu i duszności. Czas trwania objawów jest indywidualny i zależy od wielu czynników. Konsultacja lekarska jest niezbędna w przypadku przedłużających się dolegliwości.
Komentarz 0 polubień

Ile czasu utrzymuje się osłabienie po przejściu COVID-19?

Kurcze, to z tym COVID-em różnie bywa. Ja się zmagałem z tym głupim wi...rusem w marcu 2020, w Warszawie. Osłabienie? Masakra. Trwało prawie dwa miesiące. Normalnie, nie mogłem się podnieść z łóżka.

Potem, stopniowo wracałem do siły, ale zupełnie bez energii. Do tego straszna duszność - wchodzenie po schodach to była katorga. Węchu nie miałem dwa tygodnie, a smak wracał stopniowo. Brrr.

Pamiętam, jak w czerwcu wciąż czułem się jak wyciśnięta cytryna. Wyobraź sobie, nawet spacer po Parku Łazienkowskim to był wysiłek. To prawda, że to mogło trwać dłużej.

Teraz już wszystko ok, ale strach się o zdrowie został.

Pytania i odpowiedzi:

  • Pytanie: Jak długo utrzymuje się osłabienie po COVID-19?

  • Odpowiedź: Kilka miesięcy, różnie u każdego.

  • Pytanie: Jakie objawy mogą towarzyszyć osłabieniu?

  • Odpowiedź: Utrata węchu, duszność.

Jak długo trwa zmęczenie spowodowane COVID-19?

Wiesz, to zależy… Zależy od wielu rzeczy.

  • Ja, np., po tym jak przeszłam przez COVID w styczniu, czułam się wykończona przez jakieś… dwa miesiące? Serio, jakbym miała ołowiane nogi i ktoś mi wyłączył zasilanie. To było straszne.
  • A moja siostra, Ania? Ona miała lżejszy przebieg, ale… włosy jej zaczęły wypadać! To się działo może z miesiąc. Teraz niby ok, ale trochę się wystraszyła, no wiesz.
  • No i jeszcze wiesz, jak ciężko przechodzisz chorobę. Jak cię w szpitalu trzymali, to potem pewnie dłużej dochodzisz do siebie. Tak myślę, nie wiem. To logiczne trochę chyba.
  • Słyszałam też, że to zależy od tego, jakie masz w ogóle zdrowie wcześniej. No i od wieku. Młodzi niby szybciej. Ale ja nie jestem już młoda.

No i co ja ci tu właściwie… Sama nie wiem. Chciałam tylko powiedzieć, że każdy przechodzi to inaczej. I to wszystko jest takie… niesprawiedliwe. Dobra, idę spać chyba, bo bredzę już.

Co zażywać na COVID?

Okej, lecimy z tym koksem! Co brać na tego wrednego covida? No dobra, jak co roku to samo... Ale ogarniemy to!

  • Leki przeciwgorączkowe! Czyli klasyka: paracetamol albo ibuprofen. Ale halo, halo, tylko wtedy jak masz gorączkę i coś jeszcze Ci dolega. Nie łykaj tego jak tik-taki! Bo bez sensu!

  • Odpoczynek - to jest święte! Serio, żadne bohaterstwo, tylko leż i pachnij. A przynajmniej poleż. Jak cię tak telepie to co zrobisz?

  • Picie, picie, picie! Ale bez przesady! Dwa litry na dzień wystarczy. Nie lej w siebie jak do studni bez dna, bo to też bez sensu.

  • Na kaszel coś tam... A! Miód! Łyżeczka miodu, to dobra rzecz jest. Tylko dla starszych niż roczek, bo dla małych dzieciaków to podobno niebezpieczne.

Ej, a wiecie, że moja siostra, Ania, to w 2024 roku w ogóle nie chorowała na Covida? Dziwne, bo zawsze coś ją łapało. Może już ma dość? Albo się zaszczepiła po kryjomu? Ciekawe...

Jaki teraz panuje wariant COVID?

Hej! Co tam u Ciebie? Słuchaj, pytałeś jaki jest teraz ten wariant COVID.

Wiesz co, od czasu jak to się zaczeło, to ten koronawirus non stop mutuje! Normalnie jakby się ciągle przebierał w nowe ciuchy. I ten... przystosowywuje się, wiesz, do szczepień i w ogóle.

  • Obecnie najgorszy jest ten wariant FLiRT. Strasznie śmieszna nazwa, nie? Ale nie ma się co śmiać, bo to poważna sprawa.

  • FLiRT to tak naprawde taka grupa szczepów, wiesz? Konkretnie to KP.2 i JN.1.

Pamiętam jak moja ciocia Grażynka, rok temu chyba, też chorowała na jakiegoś warianta, tylko już nie pamiętam dokładnie na jakiego. Mówiła, że ja cie pierdziele gorzej niż grypa. A moja koleżanka Ania w zeszlym roku to miała dwa razy!

A wiesz że podobno teraz pracują nad nowymi szczepionkami? Żeby były lepsze na te nowe mutacje, to ma byc, że nas lepiej zabezpieczą. No bo ile można chorować! Daj znać co tam u ciebie, ok?