Dlaczego cały czas mam infekcje intymne?

96 wyświetleń
Dlaczego ciągle mam infekcje intymne? Przyczyn może być wiele, najczęściej to bakterie lub grzyby. Winne są też wirusy i pierwotniaki. Złe nawyki higieniczne, np. nieodpowiednie mydła lub częstotliwość mycia, oraz ryzykowne kontakty seksualne sprzyjają infekcjom intymnym.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego tak często choruję na infekcje intymne?

No wiesz, ciągle te infekcje... Masakra! W zeszłym roku, 27 listopada, wylądowałam u ginekologa z kolejnym zapaleniem. Kosztowało mnie to 150 złotych, nie licząc leków.

Myślę, że to wina stresu, kompletnie mnie rozwala. Praca, rodzina… wszystko na raz. A do tego, przez ostatnie dwa miesiące, zamiast normalnego jogurtu, jadłam tylko słodycze!

Zła dieta, brak snu… wszystko się nakłada. A ginekolog powiedziała jasno: higiena, higiena, higiena. Ale czy zawsze mycie się w idealny sposób zapobiegnie wszystkiemu? Wątpię.

Może też te tampony, te najtańsze z Biedronki (10 zł za opakowanie). Może są za drażniące? Na pewno próbuję zmienić swoje nawyki.

No i partner. Nie wiem, ale odkąd z nim jestem, choruję częściej. Może trzeba porozmawiać. Albo zrobić badania.

Pytania i odpowiedzi:

  • P: Dlaczego często mam infekcje intymne?

  • O: Nieprawidłowe nawyki higieniczne, dieta, stres.

  • P: Jakie są przyczyny infekcji intymnych?

  • O: Bakterie, grzyby, wirusy, pierwotniaki.

  • P: Czy ryzykowne kontakty seksualne zwiększają ryzyko?

  • O: Tak.

Dlaczego ciągle łapie infekcje intymne?

O rety, te infekcje... To jest po prostu jakiś koszmar! Zaczęło się jakoś w styczniu tego roku, pamiętam, bo Sylwestra spędziłam u Agnieszki na Mazurach i było super, ale potem... No właśnie.

Wiem, że spadła mi odporność, bo miałam wtedy mega stres w pracy. Nowy projekt, terminy goniły, spałam po 5 godzin na dobę. No i kondycja - zero ćwiczeń, tylko kawa i fast foody.

  • Stres: Praca, praca, praca!
  • Sen: Totalna porażka, za mało godzin.
  • Dieta: KATASTROFA!

Później zaczęłam bardziej dbać o higienę - no wiesz, mycie się, ale może za często?! Może przesadziłam? Teraz się zastanawiam. No i te antybiotyki. Brałam je w lutym na zatoki, strasznie mnie męczyły. Może to przez to?

Dodatkowe info? A no tak, jestem pewna, że to nie od partnera, bo mam jednego od lat i jest wszystko ok. No i tabletki anty - biorę, ale od dawna te same. To co w końcu jest grane?! Może powinnam iść do innego lekarza, bo ten mój to taki jakiś... No nie wiem, niespecjalnie pomocny ostatnio.