Czy trening 7 razy w tygodniu?
Czy trening 7 razy w tygodniu jest skuteczny? Jak często ćwiczyć?
Siedem razy w tygodniu to dla mnie za dużo. Czuję się wtedy wypompowana, a nie zmotywowana. W zeszłym roku próbowałam, po trzech tygodniach padłam.
Wolę trenować 3-4 razy. W poniedziałki, środy i piątki chodzę na siłownię na crossfit, a w soboty biegam w parku Skaryszewskim.
Raz w tygodniu to minimum. Chociaż czasem, jak jestem w delegacji, to i tydzień opuszczam, niestety. Wtedy czuję się gorzej, słabsza.
Czasem zdarzy mi się pójść dwa razy pod rząd, np. wtorek basen, środa siłownia. Ale to spontan, nie plan. Potrzebuję odpoczynku, regeneracji.
Q: Czy trening 7 razy w tygodniu jest skuteczny? A: Może być skuteczny, ale wymaga odpowiedniej regeneracji i diety. Dla większości osób jest to jednak zbyt intensywne.
Q: Jak często ćwiczyć? A: Optymalnie 3-5 razy w tygodniu. Nawet 1-2 treningi są lepsze niż nic.
Czy można trenować 7 razy w tygodniu?
No wiesz... siedzę tak, patrzę w okno, a na dworze ciemno jak w piecu... i myślę sobie o tym treningu... 7 razy w tygodniu? Hmm...
Nie, to nie jest dobry pomysł. Serio. Wiesz, ja sam próbowałem kiedyś. W 2024 roku, na wiosnę. Wstawałem o 5 rano, każdą wolną chwilę poświęcałem na jakieś ćwiczenia... i co? W efekcie totalne wypalenie. Po trzech tygodniach leżałem, rozbity, z bólem kolana.
Organizm potrzebuje odpoczynku. To nie jest maszyna. Ja tam wolę 4-5 treningów tygodniowo, z odpowiednimi przerwami. A jak już naprawdę czuję się zmęczony, to po prostu odpoczywam. Bez wymuszania.
Kontuzje to najgorsze. Pamiętam, jak mój kumpel, Marek, przeforsował się z treningami. Teraz ma problemy z barkiem. To nie jest śmieszne. Trening ma być przyjemnością, a nie walką o życie.
Spadki motywacji też są pewne. Jeśli ciągle się męczysz, to w końcu stracisz chęć do ćwiczeń. A potem to już z górki. Ja teraz wolę spokojne bieganie dwa razy w tygodniu i siłownia dwa razy. I to mi wystarcza.
Lista rzeczy, które mogą się wydarzyć przy 7 treningach w tygodniu:
- Przemęczenie.
- Spadek motywacji.
- Ból.
- Kontuzje.
- Brak postępów. Serio, to paradoksalne, ale tak jest.
Na koniec dodam jeszcze, że każdy ma inny organizm. Ale lepiej zacząć od mniejszej ilości treningów i stopniowo zwiększać intensywność. Nie ma co się spieszyć. Zdrowie jest najważniejsze. A ja już idę spać, bo jutro znów rano muszę wstać. Eh... ta noc… jakby nigdy nie miała się skończyć.
Czy warto ćwiczyć 7 dni w tygodniu?
Siedem dni w tygodniu… ehh… nie. Po co tak gnać? Sama myśl o tym męczy. Pamiętam, 2023, zapisałam się na siłkę… pełna entuzjazmu. Chodziłam codziennie. Szybko mi się znudziło… i kolano zaczęło boleć.
- Nie warto. Naprawdę. Przeciążenie murowane. Organizm musi odpocząć. Regeneracja jest ważna.
- Dwa, trzy razy w tygodniu… to wystarczy. Ja teraz chodzę trzy razy. Poniedziałek, środa, piątek.
- Pięć dni… no, może… jeśli ćwiczysz różne partie mięśni. Ale i tak… po co? Lepiej dać sobie odpocząć. Ja wolę poczytać książkę. Albo obejrzeć serial.
W tym roku, 2024, już nie przesadzam. Słucham swojego ciała. Czasem nawet odpuszczam trening, jeśli czuję, że potrzebuję odpoczynku. W zeszłym roku przetrenowałam bark. Źle robiłam wyciskanie. Teraz bardziej uważam. I mam trenera, Michała. On pilnuje, żebym nie robiła głupot. On mówi, że ważniejsza jest jakość, a nie ilość. I ma rację.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.