Czy trening 7 razy w tygodniu?

133 wyświetleń
Trening 7 dni w tygodniu? Zazwyczaj lepsze efekty przynosi 3-5 treningów tygodniowo. Mniejsza liczba (1-2) jest lepsza niż brak aktywności, choć rezultaty będą słabsze. Kluczem jest regeneracja i dostosowanie intensywności do możliwości.
Komentarz 0 polubień

Czy trening 7 razy w tygodniu jest skuteczny? Jak często ćwiczyć?

Siedem razy w tygodniu to dla mnie za dużo. Czuję się wtedy wypompowana, a nie zmotywowana. W zeszłym roku próbowałam, po trzech tygodniach padłam.

Wolę trenować 3-4 razy. W poniedziałki, środy i piątki chodzę na siłownię na crossfit, a w soboty biegam w parku Skaryszewskim.

Raz w tygodniu to minimum. Chociaż czasem, jak jestem w delegacji, to i tydzień opuszczam, niestety. Wtedy czuję się gorzej, słabsza.

Czasem zdarzy mi się pójść dwa razy pod rząd, np. wtorek basen, środa siłownia. Ale to spontan, nie plan. Potrzebuję odpoczynku, regeneracji.


Q: Czy trening 7 razy w tygodniu jest skuteczny? A: Może być skuteczny, ale wymaga odpowiedniej regeneracji i diety. Dla większości osób jest to jednak zbyt intensywne.

Q: Jak często ćwiczyć? A: Optymalnie 3-5 razy w tygodniu. Nawet 1-2 treningi są lepsze niż nic.

Czy można trenować 7 razy w tygodniu?

No wiesz... siedzę tak, patrzę w okno, a na dworze ciemno jak w piecu... i myślę sobie o tym treningu... 7 razy w tygodniu? Hmm...

  • Nie, to nie jest dobry pomysł. Serio. Wiesz, ja sam próbowałem kiedyś. W 2024 roku, na wiosnę. Wstawałem o 5 rano, każdą wolną chwilę poświęcałem na jakieś ćwiczenia... i co? W efekcie totalne wypalenie. Po trzech tygodniach leżałem, rozbity, z bólem kolana.

  • Organizm potrzebuje odpoczynku. To nie jest maszyna. Ja tam wolę 4-5 treningów tygodniowo, z odpowiednimi przerwami. A jak już naprawdę czuję się zmęczony, to po prostu odpoczywam. Bez wymuszania.

  • Kontuzje to najgorsze. Pamiętam, jak mój kumpel, Marek, przeforsował się z treningami. Teraz ma problemy z barkiem. To nie jest śmieszne. Trening ma być przyjemnością, a nie walką o życie.

  • Spadki motywacji też są pewne. Jeśli ciągle się męczysz, to w końcu stracisz chęć do ćwiczeń. A potem to już z górki. Ja teraz wolę spokojne bieganie dwa razy w tygodniu i siłownia dwa razy. I to mi wystarcza.

Lista rzeczy, które mogą się wydarzyć przy 7 treningach w tygodniu:

  1. Przemęczenie.
  2. Spadek motywacji.
  3. Ból.
  4. Kontuzje.
  5. Brak postępów. Serio, to paradoksalne, ale tak jest.

Na koniec dodam jeszcze, że każdy ma inny organizm. Ale lepiej zacząć od mniejszej ilości treningów i stopniowo zwiększać intensywność. Nie ma co się spieszyć. Zdrowie jest najważniejsze. A ja już idę spać, bo jutro znów rano muszę wstać. Eh... ta noc… jakby nigdy nie miała się skończyć.

Czy warto ćwiczyć 7 dni w tygodniu?

Siedem dni w tygodniu… ehh… nie. Po co tak gnać? Sama myśl o tym męczy. Pamiętam, 2023, zapisałam się na siłkę… pełna entuzjazmu. Chodziłam codziennie. Szybko mi się znudziło… i kolano zaczęło boleć.

  • Nie warto. Naprawdę. Przeciążenie murowane. Organizm musi odpocząć. Regeneracja jest ważna.
  • Dwa, trzy razy w tygodniu… to wystarczy. Ja teraz chodzę trzy razy. Poniedziałek, środa, piątek.
  • Pięć dni… no, może… jeśli ćwiczysz różne partie mięśni. Ale i tak… po co? Lepiej dać sobie odpocząć. Ja wolę poczytać książkę. Albo obejrzeć serial.

W tym roku, 2024, już nie przesadzam. Słucham swojego ciała. Czasem nawet odpuszczam trening, jeśli czuję, że potrzebuję odpoczynku. W zeszłym roku przetrenowałam bark. Źle robiłam wyciskanie. Teraz bardziej uważam. I mam trenera, Michała. On pilnuje, żebym nie robiła głupot. On mówi, że ważniejsza jest jakość, a nie ilość. I ma rację.