Czy pod koniec choroby też się zaraża?

90 wyświetleń
Czy pod koniec choroby zarażasz? Tak, możesz zarażać pod koniec choroby, nawet gdy czujesz się lepiej. Chociaż ryzyko transmisji wirusa maleje wraz z ustępowaniem objawów, nadal istnieje. Zachowaj ostrożność i higienę przez kilka dni po ustąpieniu objawów.
Komentarz 0 polubień

Czy zakażenie przenosi się pod koniec choroby?

No wiesz, to z tym zarażaniem na końcu choroby… skomplikowane. Mój brat, 27 marca, właśnie wtedy jak już prawie wrócił do formy po grypie, zaraził moją mamę. A przecież już kaszel miał minimalny. Lekarz mówił, że wirusy jeszcze trochę krążą.

Drobnoustroje, jak te paskudne wirusy grypy, są sprytne. Czasem siedzą w organizmie, nawet jak czujesz się okej. To jak z tą anginą w zeszłym roku, 10 maja, bolało mnie gardło, ale już po antybiotykach. Wydawało się, że koniec, a koleżanka z pracy zaraz potem zachorowała.

Pamiętam, kosztowało mnie to wtedy wizytę u lekarza – 150 złotych. Dlatego uważam, że nawet jak czujesz się lepiej, ostrożność jest wskazana. Higiena przede wszystkim. Myślę, że lepiej dmuchać na zimne.

Czy pod koniec przeziębienia się zarażają?

Czy pod koniec przeziębienia się zarażają? No pewnie, że się zaraża! To tak jak z plotką – niby już cichnie, a na koniec okazuje się najsoczystsza.

  • Przeziębienie: Zarażasz zanim jeszcze zdążysz powiedzieć "aaaa psik!", czyli dzień przed objawami. Ale prawdziwy koncert kaszlu i kichania zaczyna się w pierwszych 2-3 dni po wystąpieniu objawów. Wtedy to dopiero jesteś gwiazdą wirusowego parkietu!

  • Grypa: Tu też numer jest podobny. Zaczynasz siać postrach dzień przed atakiem, a potem trwasz w glorii głównego rozsiewacza jeszcze do 5-7 dni po wystąpieniu objawów. Pamiętaj, żeby wtedy pozdrawiać wszystkich buziakiem! (ironia, rzecz jasna).

PS: Jeśli czujesz, że "coś cię bierze", pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu. Woda to twój najlepszy przyjaciel w walce z zarazkami. No i nie zapomnij o witaminie C – najlepiej w postaci cytryny wrzuconej do herbaty, bo tabletki mają ten specyficzny posmak "lekarstwa", brrr. I koniecznie dużo odpoczywaj!