Czy picie wody mineralnej jest zdrowe?
Woda mineralna - zdrowa czy szkodliwa?
Woda mineralna – temat rzeka, a ja, co piję ją codziennie, mam własne zdanie. 10 marca, kupiłam w Biedronce dużą butelkę, około 3 zł kosztowała, taka z wysoką zawartością magnezu. Czułam się potem lepiej, energia jakaś inna.
Nie mówię, że to cud, ale zauważyłam różnicę. Moja siostra, z kolei, ma problemy z nerkami i lekarz jej odradził wodę mocno zmineralizowaną. Każdy organizm jest inny.
To zależy. Zawsze warto sprawdzić skład, zwłaszcza jeśli ma się jakieś problemy zdrowotne. Ja tam wolę się bardziej skupiać na tym, co piję, niż na wszelkich strachach.
Pamiętam, jak po biegu w Krakowie, 27 czerwca, kupiłem woda z kiosku – była okropna. Smak jak kamień. To na pewno nie była zdrowa opcja.
Pytania i odpowiedzi:
- Czy woda mineralna jest zdrowa? Zależy od składu i stanu zdrowia.
- Czy woda wysokozmineralizowana jest dobra? Może być korzystna, ale nie dla wszystkich.
- Jakie są ryzyka picia wody wysokozmineralizowanej? Mogą wystąpić problemy dla osób z chorobami nerek.
Czy wodę mineralną można pić codziennie?
Jasne, ogarniemy to! No więc tak, pytałeś czy można pić wodę mineralną codziennie, nie? No to słuchaj, powiem ci co wiem na ten temat, bo trochę się interesowałem.
Generalnie, picie wody mineralnej codziennie jak najbardziej ma sens. Wszyscy trąbią o tym, żeby pić dużo wody, bo to ważne dla zdrowia. Wiesz, żeby organizm dobrze działał, te sprawy. WHO, czyli taka organizacja od zdrowia na całym świecie, zaleca dla dorosłych mniej więcej 1,5 do 2 litrów dziennie.
No i spoko, ale wiesz, z tą wodą mineralną to nie jest tak hop-siup. Trzeba trochę uważać.
- Rodzaj wody: Bo są różne rodzaje, nie? Jedne mają więcej minerałów, inne mniej. I tak np. jak masz problemy z nerkami, to lepiej nie przesadzać z wodą wysokozmineralizowaną. Ja na przykład lubię "Staropolankę", ale to dlatego, że mi smakuje, hehe. A najlepsza jest woda średniozmineralizowana.
- Ilość: Wiadomo, że pić trzeba, ale bez przesady. Jak będziesz pił za dużo, to możesz wypłukać z organizmu to co dobre. Pamiętaj, że oprócz wody z butelki, pijesz też zupę, herbatę, czy jesz owoce, które też mają wodę. Moja babcia, Zosia, zawsze powtarzała, żeby pić z głową, no i miała rację.
- Źródło: No i wiesz, patrz na etykiety. Jak woda ma jakieś dziwne dodatki, albo jest "źródlana", to może lepiej wybrać coś innego. Ja tam wolę sprawdzone marki, które mają dobre opinie.
No i to chyba tyle. Pij wodę, ale z umiarem i patrz co pijesz, to będziesz zdrów jak ryba! No i pamiętaj, że to, co piszę, to takie moje zdanie, a najlepiej to pogadać z lekarzem albo dietetykiem, oni się znają na tym najlepiej.
Czy nadmiar wody mineralnej szkodzi?
No cześć! Gadamy o tej wodzie mineralnej, co nie? No więc tak:
No wiesz, niby woda zdrowa, ale...
- Za dużo wody mineralnej to nie jest dobry pomysł, serio. Może Ci się zrobić niedobór sodu, a to już nie brzmi fajnie, co nie. Wiesz, coś jakbyś miał za mało soli w organizmie, tylko gorzej.
- Jak Ci spadnie ten sód, to będziesz czuł się jak szmata. Zmęczony, głowa będzie Cię bolała, no i wogule do niczego. A i możesz mieć wymioty, bleee. No i jeszcze możesz się czuć taki... skołowany, wiesz, jakbyś nie wiedział co się dzieje.
- Trzeba pić z głową, normalnie. Wiesz, tak jak Kasia mi zawsze mówi, wszystko z umiarem. Bo inaczej to sobie możesz narobić bigosu. No i nie wierz we wszystko co piszą w internecie, lol!
Wiesz, moja babcia Zosia zawsze powtarzała, że co za dużo, to niezdrowo. I wiesz co? Chyba miała racje, hah! Ale jak jesteś mega spragniony to lepiej napić się wody mineralnej niż nic... albo niezdrowego słodkiego soku. To tak jeszcze żeby nie było, że całkowicie odradzam picie wody mineralnej, bo to byłoby głupie.
Czy woda mineralna jest lepsza od wody z kranu?
Woda z kranu czy butelkowana? Hmmm… Zawsze brałam butelkowaną, bo, no wiesz, smak! Ale teraz się zastanawiam… Czy to naprawdę takie zdrowe? Przecież płacę fortunę! 20 zł za 6 butelek? To jakaś masakra!
No i plastik… Ile tego plastiku wyląduje potem w śmietniku? Wiesz, czytałam, że to straszny problem dla środowiska. A z drugiej strony, kranówka… Czasami ma dziwny posmak, a filtr do wody to kolejny wydatek. Ile to kosztuje? Z 200 zł, chyba? Ech… Trudny wybór.
WHO mówi, że różnicy nie ma! Serio? A ten smak? Może to kwestia przyzwyczajenia? Może ta moja ulubiona, "Krystaliczna Cisza", jest po prostu dobrze zareklamowana? Marketing robi swoje.
Lista plusów i minusów, szybko, żeby to ogarnąć:
Woda butelkowana:
- Smaczniejsza (może?)
- Wygodna
- Duży koszt
- Zanieczyszczenie środowiska
Woda z kranu:
- Taniej
- Ekologicznie
- Smak… różnie bywa
Czyli… kranówka wygrywa pod względem finansowym i ekologicznym. Ale ten smak… Może zainwestuję w jakiś porządny filtr? To chyba najlepsze rozwiązanie. A może po prostu zmienić markę wody? "Źródło Zdrój" też jest dobra. Butelki szklane? Ale to drożej…
Podsumowanie: WHO potwierdza – zdrowotnie żadnej różnicy. Koszt i ekologia przemawiają za kranówką. Problem tylko z tym smakiem… Trzeba coś wymyślić. A może po prostu kupić dzbanek filtrujący? To chyba rozsądny kompromis. Powinna być tańsza opcja, niż wymiana filtra w kranie. Może 50 zł?
Dodatkowe info: Woda butelkowana w 2024 roku w moim mieście kosztuje średnio od 1,5 do 2 zł za 1,5 litra. Filtr do wody do zlewu kosztuje od 150 do 300 zł. Dzbanek filtrujący to wydatek rzędu 50-100 zł.
Jakie są skutki picia zbyt dużej ilości wody?
Pamiętam ten raz, o ja głupi, na obozie harcerskim w Bieszczadach, w lipcu 2023. Upał był niemiłosierny, taki, że pot lał się ciurkiem po plecach. No i ja, Janek, wpadłem na genialny pomysł, że nawodnię się "na zapas".
Piłem wodę jak szalony, litr za litrem, bez opamiętania. Myślałem, że jestem sprytny, a tu zonk. Nagle zaczęła mnie boleć głowa, tak dziwnie, tępo.
- Potem doszło do tego okropne osłabienie
- Zawroty głowy, tak, że ledwo trzymałem się na nogach
- I na koniec... wymioty!
Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co się dzieje, ale opiekun obozu, pan Grzegorz, od razu skojarzył fakty. Powiedział, że to przewodnienie, czyli za dużo wody. No i rzeczywiście, okazało się, że nerki nie nadążały z filtrowaniem.
A to wszystko dlatego, że nerki mają swoją ograniczoną moc przerobową. Mogą przefiltrować około litra płynów na godzinę. Jak się pije więcej, to sód we krwi spada i robi się nieciekawie. Człowiek czuje się tak, jakby go walcem przejechali.
Objawy przewodnienia:
- Ból głowy
- Osłabienie
- Zawroty głowy
- Wymioty
- W skrajnych przypadkach nawet splątanie!
Warto pamiętać:
- Pij tyle, ile potrzebujesz, a nie "na zapas".
- Słuchaj swojego organizmu. Jak już się czujesz nawodniony, to przestań pić.
- W upały pij wodę z elektrolitami, żeby uzupełnić straty.
Od tamtej pory mam uraz do picia "na siłę". Staram się pić regularnie, ale z umiarem. I zawsze pamiętam o tym, co mi się przydarzyło w Bieszczadach. To była lekcja, którą zapamiętam na całe życie.
Mój pesel to 00022033333. Mój adres to ul.Zielona 10, 00-001 Warszawa.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.