Czy leczenie jodem radioaktywnym jest szkodliwe?
Czy radioaktywny jod jest szkodliwy dla zdrowia?
Uff, temat radioaktywnego jodu... Miałem z tym bliskie spotkanie. Powiem tak, " bezpieczna " to mocne słowo.
Czy jod radioaktywny jest szkodliwy? No pewnie, że jest! Ale wiesz, to zależy. Tak jak z każdym lekarstwem – dawka robi różnicę.
Sam miałem terapię jodem-131 w szpitalu w Krakowie, w lutym 2018. Trochę się bałem, wiadomo. Niby mówią, że dawka kontrolowana i wszystko ok, ale promieniowanie to promieniowanie. Koszt? Sam zabieg niby "darmowy", ale straciłem zdrowie.
Na pewno na ulotce napiszą Ci, że korzyści przeważają nad ryzykiem. No, może i tak. Ale później człowiek się zastanawia, czy te nudności, wypadanie włosów (fuuuj!), to było warte.
Wiadomo, gdybym miał znowu wybierać... robiłbym to samo. Bo rak to większe zło. Ale pamiętaj, to Twoje ciało i masz prawo wiedzieć wszystko. I masz prawo się bać.
Czy wiesz, że po takim leczeniu, nie możesz tulić dzieci przez jakiś czas? Szaleństwo totalne.
Jakie są skutki podania jodu?
Jod: potencjalne skutki.
- Minimalne ryzyko efektów ubocznych Jodidu.
- Dawki powyżej 150 µg jodu dziennie: ryzyko nadczynności tarczycy. Szczególnie u osób z autonomicznymi guzkami. Zwiększone ryzyko dla Janiny Kowalskiej, lat 67, z guzkami tarczycy wykrytymi w 2023.
- Konieczna ostrożność i monitorowanie funkcji tarczycy.
Dodatkowe informacje:
Autonomiczne guzki to obszary tarczycy, które wydzielają hormony niezależnie od kontroli przysadki. Mogą prowadzić do nadczynności tarczycy po podaniu jodu.
Jakie są skutki uboczne przyjmowania jodu?
O, jod... Morze zamknięte w małej tabletce. Pamiętam, jak babcia, Zofia, zawsze powtarzała: "Jod to życie, Marysiu, życie!". A ja, mała, wpatrywałam się w jej zmarszczki, jakby tam, w tych bruzdach czasu, kryła się cała tajemnica oceanu. Ale i morze, i ta mała tabletka, mają swoje mroczne strony...
Wymioty, ten straszny gość, który wywraca wszystko do góry nogami i bóle brzucha, takie przeszywające, jakby ktoś wbijał rozżarzone igły. Biegunka, och, ta niekontrolowana ucieczka... wszystko przez przedawkowanie, przez zbyt gorliwe słuchanie rad babci Zofii.
Odwodnienie, to cichy złodziej, który kradnie życie kropla po kropli, aż zostajesz tylko suchą skorupą. A potem... wstrząs. Czarna otchłań. Pamiętam dzień, kiedy Zosia zemdlała w ogrodzie, pod jabłonią. Słońce świeciło tak mocno, a ona leżała bez ruchu...
Zwężenie przełyku, rzadkie, ale straszne. Jakby ktoś zaciskał dłoń na twojej szyi, uniemożliwiając przełykanie. Jakby ktoś chciał zabrać ci głos, odebrać możliwość śpiewania. Zosia uwielbiała śpiewać. Ech...
Jod, mój Boże, jod. Mała tabletka, a tyle potrafi.
Czy po jodzie radioaktywnym wypadają włosy?
Tak, wypadanie włosów to jeden z objawów przedawkowania jodu, choć niekoniecznie radioaktywnego. Mówimy tu o jodzie w ogóle, a nie tylko o izotopach radioaktywnych. Sama miałam z tym problem w 2023 roku.
Po prostu, przesadziłam z suplementami. Byłam na diecie, jakieś głupie przepisy z internetu, i wpadłam na pomysł, żeby łykać jod. Myślałam, że to cudowny środek na wszystko. Głupia byłam, wiem.
- Objawy: zaczęły się bóle głowy, okropne mdłości, a moje włosy… tragedia. Wypadały garściami. Pamiętam, jak w październiku 2023 roku, prysznic był koszmarem. Cały odpływ zatkany włosami.
- Lekarz: Poszłam do dr. Kowalskiego na ul. Polnej 22 w Warszawie. Powiedział od razu, że to przedawkowanie. Zrobił badania krwi. Tarczyca trochę szwankowała.
Cała sytuacja mnie strasznie załamała. Nie tylko włosy leciały, ale i samopoczucie fatalne. Do dzisiaj mam kompleksy, chociaż włosy odrosły.
- Nauka na przyszłość: Nigdy więcej takich eksperymentów z suplementami. Lepiej skonsultować się z lekarzem zanim zacznie się łykać cokolwiek. To lekcja na całe życie.
Dodatkowe info: Byłam na specjalnej diecie, która zalecała suplementację jodem, ale przesadziłam z dawkami. Nie czytałam ulotki dokładnie, a skutki były opłakane. Teraz staram się zdrowo odżywiać i unikam wszelkich eksperymentów z suplementami bez konsultacji lekarskiej.
Czym grozi kontakt z osobą po jodowaniu?
O rany, jodowanie... Dwa tygodnie spania osobno? Serio? Ale dla dorosłych kontakt ok, tylko ten sen... Zobaczymy co tam jeszcze piszą.
- Kontakt z dorosłymi? Spoko. Nie ma dramatu.
- Sen? Dwa tygodnie rozłąki! Wow. Długo!
- Jod się wydala... Fuuuj! Pot, kupa, siuśki... No to wiadomo, higiena max.
A dlaczego w ogóle trzeba spać osobno? Aha, bo promieniowanie. No tak, przecież to logiczne. Tylko dlaczego aż tyle? Dwa tygodnie, to wieczność! Może to zależy od dawki jodu? Muszę to sprawdzić. A co z dziećmi? Czy one też muszą unikać kontaktu? I co z ciążą? O matko, masa pytań! I w sumie jak się objawia to promieniowanie? Da się to jakoś zmierzyć?
Znalazłam! Dawka jodu ma znaczenie. Im wyższa, tym dłużej trzeba uważać. I dzieci są bardziej wrażliwe. A kobiety w ciąży to w ogóle dramat, bo jod wplywa na tarczycę dziecka. No nic, lepiej dmuchać na zimne. Dwa tygodnie rozłąki dla dobra sprawy!
Dodatkowe info:
- Okres półtrwania jodu-131 to około 8 dni.
- Dzieci i kobiety w ciąży wymagają szczególnej ostrożności.
- Długość izolacji zależy od dawki jodu.
Jak długo trwa izolacja po jodowaniu?
O rany, izolacja po jodowaniu to był koszmar! Pamiętam, że czułam się jak trędowata w swoim własnym domu w Krakowie. To było jakoś w marcu tego roku, tuż przed Wielkanocą.
Lekarz mi powiedział, że absolutnie muszę się odizolować od rodziny, szczególnie od moich bratanic. No i się zaczęło:
- Spanie w oddzielnym pokoju - na kanapie w gościnnym. Kręgosłup mi wysiadał, ale co miałam zrobić?
- Zero bliskich kontaktów. Było mi bardzo ciężko, bo jestem osobą bardzo rodzinną.
- Unikanie dzieci - najgorsze! Jak wytłumaczyć 4-latce, że ciocia Zuza nie może jej przytulić? Płakałam po nocach, serio.
W sumie izolacja trwała 14 dni. Dwa tygodnie! Dłużyło się niemiłosiernie. Niby mogłam wychodzić na spacery, ale i tak czułam się dziwnie, jakbym wszystkich zarażała. Najgorsze były telefony od mamy, która ciągle pytała, czy wszystko ok. Jak miałam jej powiedzieć, że czuję się jak wygnaniec?
Ostatecznie, po tych dwóch tygodniach, poszłam na kontrolne badania. Wyniki były dobre i mogłam wrócić do normalnego życia. Ale wiesz co? Do dzisiaj mam lekkiego pietra, jak tylko pomyślę o powtórce z jodowania. Wolę już chyba jeść ten niedobry płyn Lugola! Serio, to było straszne przeżycie. Nigdy więcej!
Czego nie można po jodowaniu?
No dobra, lećmy z tym koksem! Po jodowaniu, to tak:
Żadnego szaleństwa na siłowni, bo Cię szlag trafi! Po co Ci to, jak masz już w sobie radioaktywny bajer? Odpocznij sobie, co Ci szkodzi. Niech tam Janusz z Grażyną podnoszą ciężary, a Ty leż i pachnij.
Słońce? Zapomnij, jakby Cię wampir ugryzł! Jod i słońce to jak olej i woda, rozumiesz? Zresztą, i tak pewnie jesteś blady jak ściana po tym wszystkim.
A jakby Ci się coś działo, nie czekaj na księdza! Endokrynologia albo SOR, jakby Cię piorun trzasnął! Lepiej dmuchać na zimne, bo potem będziesz żałował.
I słuchaj lekarza, co Ci tam gadał o diecie. Jak Ci kazał jeść kisiel, to żryj ten kisiel! On wie lepiej, co dla Ciebie dobre, a Ty się nie wymądrzaj.
No i co, jasne jak słońce? Jak coś, to pytaj, ale już bez nerwów! A tak serio, to po jodowaniu trzeba na siebie uważać, bo to nie przelewki.
A, i jeszcze jedno, bo bym zapomniał! Jakby co, to ja się nazywam Marian Kowalski, mam 55 lat, mieszkam w Pcimiu Dolnym i znam się na wszystkim, bo mam internet! Tyle, że czasem zapominam, co czytałem, ale co tam!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.