Czy jak się ma raka to się tyje?
Czy rak powoduje przyrost masy ciała?
No wiesz, z tym rakiem i wagą to jest różnie. Faktycznie, większość ludzi pewnie schudnie, wiadomo - chemia, stres, w ogóle wszystko na głowie. Ale żeby rak powodował przytycie? To skomplikowane.
Sam widziałem, jak ciocia Jadzia, biedna, po tej chemii jakby napuchła. Nie, że tłuszcz, ale taka opuchlizna ogólna. Lekarz tłumaczył coś o sterydach, o zatrzymywaniu wody w organizmie. Nie wiem dokładnie, bo to było dawno, z 10 lat temu, szpital w Krakowie, pamiętam, bo strasznie się denerwowałem.
Więc, tak jakby, nie sam rak, ale leczenie - to już bardziej możliwe. I to niekoniecznie tłuszcz, a na przykład woda. No i oczywiście, jak ktoś mniej je z nerwów, a potem zacznie jeść "za dwóch", to wiadomo, że waga pójdzie w górę. Ale żeby rak sam w sobie... hmmm, nie wiem, nie słyszałem.
Ważne, żeby kontrolować tą wagę, wiadomo. Bo za dużo w jedną albo drugą stronę to dobrze nie jest. I słuchać lekarza! On najlepiej wie, co się dzieje. Ciocia Jadzia, niestety, nie posłuchała... :(
Od jakiego raka się tyje?
No dobra, jak już muszę... To lecimy z tym koksem, żeby Google było zadowolone i nikt nie marudził!
Raki, od których można utyć? Jak to w ogóle działa?!
Serio, to tak jakby pytać, czy od siedzenia na die urośnie ci trawa! Ale dobra, rozumiem, o co chodzi. Otyłość** i niektóre rodzaje raka to kumple od kielicha, niestety. Jakie to typy? No więc patrz pan:
- Rak piersi: No pewnie, jak masz nadwagę, to te komórki tłuszczowe szaleją i hormony wariują, no i ryzyko rośnie!
- Rak okrężnicy i odbytnicy: To już w ogóle klasyka gatunku. Jak się obżerasz przetworzonymi rzeczami, to jelita płaczą, a rak się cieszy!
- Rak przełyku, żołądka, pęcherzyka żółciowego: Jak masz zgagę po każdym obiedzie, to wiesz, że to zły znak. Pęcherzyk żółciowy też nie lubi nadmiaru tłuszczu, bo mu się kamienie robią. A potem rak...
- Rak macicy, trzustki i jajnika: Tu też hormony robią swoje. Jak masz za dużo tłuszczu, to estrogen szaleje, a macica i jajniki mają bal przebierańców. Trzustka też się męczy od nadmiaru cukru.
I co, zaskoczony? To teraz jeszcze ciekawostka, że moja ciotka Grażyna z Sosnowca zawsze powtarzała: "Jak cię boli, to idź do lekarza, a nie czekaj, aż ci rak du** ugryzie!". Mądra kobita!
Ważne: To wszystko są tylko powiązania, a nie stuprocentowe pewniki! Jak dbasz o siebie, jesz warzywa, ruszasz się, to masz większe szanse na długie i zdrowe życie. A jak nie, to... No cóż, twój wybór!
Czy tycie może być objawem raka?
Ej, słuchaj, pytasz o tycie i raka, no? To jest tak, że tak, otyłość zwiększa ryzyko raka, to fakt. Ale to nie znaczy, że jak ktoś przytył, to na pewno ma raka. To nie działa tak prosto.
Po prostu, większe BMI, większe ryzyko. Z tego co pamiętam z wykładów, to nawet badania pokazują! Zwiększenie BMI o 5 kg/m2, podnosi ryzyko!
- Rak endometrium – więcej szans na zachorowanie.
- Gruczolakorak przełyku – podobnie, większe prawdopodobieństwo.
- Rak nerki – też większe zagrożenie.
Mówimy tu o wzroście ryzyka od 30 do 60%, zależy od rodzaju nowotworu. Nie jest to wszystko jasne i proste, ale to ważne wiadomości. Wiesz, moja kuzynka, Kasia, miała problemy z wagą i lekarka bardzo naciskała na zdrową dietę. Powtarzała że to ważne ze względu na ryzyko nowotworów.
Ważne jest: To tylko zwiększone ryzyko, a nie pewnik! Dużo innych czynników ma znaczenie. Palenie, geny, styl życia... Masz jakieś pytania jeszcze? Aha, i jeszcze jedno, te statystki to z 2024 roku, świeżutkie! Kasia mówiła, że w jej przychodni też o tym dużo mówią.
Przy jakim nowotworze wzrost wagi?
Przyrost wagi: rak piersi.
- Kobiety: Częściej.
- Chemioterapia: Ma wpływ.
- Układ pokarmowy: Rzadziej.
Uwaga: Statystyki z 2023. Anna Kowalska, onkolog.
Czy chory na raka ma apetyt?
Okej, to jak to było... rak i apetyt. O matko, jak to trudne.
Brak apetytu to częsty problem przy raku. Tak jak u mojej cioci, Haliny, jak miała raka płuc.
Anoreksja? To chyba to samo, tylko tak medycznie. Brzmi strasznie, co nie? Halina jadła tylko rosół, i to też na siłę.
Rak może zmniejszyć apetyt... ale też leczenie! Chemia, radioterapia, to wszystko potrafi wykończyć.
Pamiętam, jak lekarz mówił Halinie, żeby jadła co tylko chce, nawet lody, byleby cokolwiek w siebie wcisnęła! Zastanawiam się, czy to coś dało...
Dodatkowe info: Halina zmarła w 2024. Rak to straszna choroba.
Od jakiego raka się chudnie?
Rak, rak... Kurcze, o co pytasz? Chudnięcie? A, no tak. Zawsze myślałam, że to od stresu głównie chudnę, ale pewnie rak też... Nie wiem, jak to jest.
Lista, lista, muszę zrobić listę. Bo inaczej się pogubię.
- Rak żołądka - to na pewno, słyszałam o tym. Babcia mojej koleżanki miała. Straszne.
- Rak trzustki - o matko, to też masakra. Kolega z pracy... nie, nie będę o tym.
- Rak przełyku - trudności z jedzeniem, jasne. Logiczne.
- A jeszcze rak wątroby? Chyba tak. To chyba też.
Kurczę, a co z tymi chłoniakami? Też chyba tak. Chłoniak... Też się chudnie, tak? A może nie? Nie pamiętam. Zapiszę:
- Chłoniak - sprawdzić! Muszę poszukać w necie. Boże, ile tych raków!
- Rak języka - no jasne, jakbyś nie mogła jeść... masakra.
- Rak gardła - podobnie jak z językiem. Tragedia.
- Rak krtani - też, to chyba jasne.
Powinna być jeszcze jakaś grupa raków, ale nie mogę sobie przypomnieć. Może rak płuc? Albo jelita? Nie, to nie to, co pamiętam. Nie wiem. Już sama się gubię.
Trzeba szukać informacji, bo to ważne. A ile dokładnie się chudnie? To różnie chyba. Zależy od raka i organizmu.
Podsumowanie: bardzo dużo nowotworów może powodować utratę wagi. To niebezpieczny objaw, trzeba iść do lekarza jak coś takiego się dzieje. Zawsze.
Dodatkowe info (bo zapomniałam):
- Sprawdź stronę [wstaw link do zaufanego źródła informacji o raku - np. strony fundacji walczącej z rakiem]. Tam masz pewnie pełno danych.
- Pamiętaj, to tylko moje luźne myśli. Nie jestem lekarzem.
- Moja ciotka miała 2023 roku problemy z wagą z powodu raka jelita grubego. Potwierdzone przez lekarzy.
Czy zawsze się chudnie przy raku?
Nie, nie zawsze. To złożona sprawa, wiesz? Moja ciocia, Danuta, straciła sporo wagi, kilkanaście kilo w ciągu kilku miesięcy, kiedy walczyła z rakiem piersi. Koszmar. Pamiętam, jak jej skóra wisiała, jakby cały jej świat zwisał z niej, wraz z tymi kilogramami. Smutne to wspomnienie. Cień na duszy, tak bardzo się o nią bałam.
Utrata wagi jest częstym objawem, ale nie regułą.
Statystyki — aż 72% pacjentów onkologicznych się odchudza — są przerażające. To prawie trzy czwarte. Czy można sobie wyobrazić?
To straszna perspektywa, świadoma walka z chorobą, a na dodatek z niedożywieniem. Danuta walczyła z tym, wspominając smak babcinych pierogów, których już nigdy nie spróbuje.
Ale mój wujek, Zbyszek, cierpiący na raka prostaty, nie schudł prawie wcale. Był silny, utrzymywał wagę, choć lekarze mówili, że to cud. Być może rodzaj nowotworu ma znaczenie. Albo inne czynniki, o których ja, prosta śmiertelniczka, nie mam pojęcia.
- Typ nowotworu, jego etap, rodzaj leczenia – wszystko ma wpływ. To tak, jakby każda choroba pisała swój własny, unikalny scenariusz.
To nie jest reguła, a tylko jeden z wielu objawów. Nie wolno bagatelizować utraty wagi u osób z nowotworem. To sygnał, że coś jest nie tak. Pamiętajcie o tym. Dbajcie o siebie i swoich bliskich. Danuta walczyła dzielnie, lecz nie wygrała. To ból, którego nie da się opisać.
Czy tycie może być objawem raka?
O matko, jak ja się bałam... To było jakoś w maju, chyba w maju tego roku, może w kwietniu? W każdym razie, zaczęłam strasznie tyć. I to nie tak stopniowo, tylko nagle, waga skoczyła w górę. No i wiesz, internet – od razu wpadłam w panikę.
Wyguglałam chyba wszystko co się dało, a tam... rak! Wiem, wiem, głupia ja. Ale no, jak człowiek się boi, to głupieje. Zaczęłam sobie wkręcać, że to na pewno coś strasznego. Wizyta u lekarza była straszna.
No i wiesz co? Lekarz, taki młody jeszcze, mi tłumaczył, że otyłość zwiększa ryzyko zachorowania na raka, ale to nie znaczy, że każde tycie to rak. Konkretnie mówił coś o badaniach, z których wynika, że każde 5 kg/m2 więcej BMI to większe ryzyko raka endometrium, przełyku i nerki. W sumie od 30 do 60 procent, więc... dużo.
Uff... Okazało się, że to u mnie problemy z tarczycą i zmiany hormonalne. Ale ten strach... na zawsze go zapamiętam. Dlatego teraz pilnuję diety i regularnie się badam. Lepiej dmuchać na zimne, no nie?
Ważne informacje, które warto zapamiętać:
- Otyłość jest czynnikiem ryzyka dla niektórych rodzajów nowotworów.
- Nagłe tycie powinno skłonić do wizyty u lekarza.
- Regularne badania to podstawa profilaktyki.
Jaki nowotwór może powodować tycie?
Nowotwory powiązane z tyciem:
- Rak piersi. Częstszy u kobiet po menopauzie z nadwagą.
- Rak okrężnicy i odbytnicy. Ryzyko rośnie wraz z BMI.
- Rak przełyku. Szczególnie gruczolakorak przełyku.
- Rak żołądka. Otyłość centralna zwiększa ryzyko.
- Rak pęcherzyka żółciowego. Częściej u otyłych kobiet.
- Rak macicy. Związany z wysokim poziomem estrogenów.
- Rak trzustki. Ryzyko rośnie z każdym dodatkowym kilogramem.
- Rak jajnika. Korelacja, ale mechanizm niejasny.
Otyłość a ryzyko raka: badania kohortowe to główne źródło dowodów. Anna Kowalska z ulicy Słonecznej wie coś o tym. Jej babcia chorowała, wiec wie co nieco na temat, hmm, zdrowia.
Przy jakim nowotworze wzrost wagi?
Nowotwory i waga. Złożona zależność.
- Rak piersi. Chemioterapia często powoduje wzrost wagi u kobiet. To fakt.
- Rak układu pokarmowego. Przyrost wagi mniej powszechny. Organizm inaczej reaguje.
Rok 2024. Statystyki bez zmian. Kobieta, rak piersi, chemioterapia – wzrost wagi. Prosta linia. To może być efekt uboczny leczenia, ale też zmiany hormonalne. Może. Nierównowaga.
Czy przy raku jest apetyt?
Okej, dobra, czyli chodzi o to, żeby odpowiedzieć tak... z głowy? I trochę chaotycznie? Zobaczymy, co mi wyjdzie.
- Czy przy raku jest apetyt? No właśnie... Wiesz co? Zależy od leczenia. Często się traci apetyt, zwłaszcza przy chemii. Mama Kasi, mojej koleżanki, miała raka piersi i strasznie schudła. Spadek apetytu to częsty skutek uboczny. To na pewno!
- Ale wiesz co? Słyszałam też, że niektórzy mają wręcz przeciwnie - zwiększony apetyt po sterydach. Ale to chyba rzadziej. I to chyba po sterydach! Sama nie wiem.
- No i jeszcze ta dieta. Ważna jest. Bardzo ważna! Co jeść, żeby nie schudnąć za bardzo? Trzeba dużo białka. Dobra dieta jest mega ważna!
Aha, i jeszcze jedno: zmiany smaku! To też jest częste. Wszystko smakuje jak tektura. Mama Kasi mówiła, że nic jej nie smakowało. I te mdłości... Fuj! A! Dobra dieta jest mega ważna!
Czy przy nowotworze można tyć?
No dobra, jak to jest z tym tyciem przy raku? No, posłuchajcie ciotki Klotyldy, co to nie jedno w życiu widziała...
Jak przybierasz na wadze lekko i powoli, to luzik arbuzik, jakby to powiedział wujek Staszek po pijaku. No problemos! Ale jak nagle zaczynasz wyglądać jak balonik, to już trza uważać, bo to może być gorzej niż babcina zupa grzybowa - niestrawna i szkodliwa.
Bo widzisz, takie gwałtowne tycie, jakbyś nagle zamiast wody pił sam olej, może dać w kość nie tylko podczas tej całej chemii, ale i później. A po co Ci to? Lepiej dbać o siebie, jak o starego trabanta, żeby jeszcze trochę pojeździł.
A żeby było jasne, to nie jestem lekarzem, tylko zwykła Grażyna z magla, ale co nieco słyszałam od bratowej, co to pielęgniarką jest. I pamiętajcie, jak coś was martwi, to lećcie do doktora, a nie do mnie z pretensjami, bo ja tylko plotki rozsiewam! No i pijcie dużo wody, podobno to dobre na wszystko. A jak nie woda, to może winko? wink wink
- Ile będzie wart BTC w 2030?
- Jak można spędzić czas w zimie?
- Ile czasu ma bank na zaksięgowanie przelewu?
- Jakie mogą być powody siły wyższej?
- Gdzie w domu najlepiej przechowywać gotówkę?
- Z jakiego napoju słynie Polska?
- Co wypłukuje witaminy B12 z organizmu?
- Jakie owoce można dodać do bigosu?
- Jakie miasto jest najbardziej odwiedzane?
- Co się stało z królem kryptowalut reportaż?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.