Co pomaga na płytki oddech?

82 wyświetleń
Ojej, płytki oddech to nic fajnego, sama wiem! Kiedy czuję, że oddycham zbyt płytko, staram się skupić na oddechu przeponowym. Kładę rękę na brzuch i powoli wdycham, czując jak się unosi. Potem delikatnie wypuszczam powietrze, czasem układając usta jakbym chciała zdmuchnąć świeczkę. Naprawdę czuję, jak wtedy cała się uspokajam i oddech staje się głębszy. To taka chwila dla siebie.
Komentarz 0 polubień

No właśnie, "Co pomaga na płytki oddech?"... Ojej, powiem Wam, że płytki oddech to potrafi człowieka nieźle zestresować! Zna to ktoś? Ja, szczerze mówiąc, przeżyłam to nie raz. Pamiętam, jak kiedyś, przed ważnym egzaminem, czułam się jakbym wdychała tylko taką maleńką ilość powietrza, jakby mnie ktoś dusił. Co wtedy robiłam?

No więc, jak czuję, że ten płytki oddech mnie dopada, to pierwsza rzecz, którą robię, to próba skupienia się na oddechu przeponowym. Słyszeliście o tym? To jest magia! Wiecie, kładę sobie rękę na brzuchu – tak, dosłownie, jakbym chciała sprawdzić, czy mi się nic tam nie ukrywa! - i powoli, naprawdę powoli wdycham powietrze, starając się poczuć, jak ten brzuch mi się podnosi. Wiecie, takie "ufff", jakby balonik się napełniał. A potem, delikatnie, bardzo delikatnie, wypuszczam to powietrze. Czasem układam usta tak, jakbym chciała zgasić świeczkę – spróbujcie, serio!

I wiecie co? Naprawdę czuję, jak wtedy – chyba to jest kluczowe słowo – cała się uspokajam. Ten oddech nagle staje się głębszy, spokojniejszy... taka medytacja na poczekaniu! I to jest dla mnie taka, no nie wiem, chwila dla siebie. Moment, żeby się zatrzymać, wziąć głęboki oddech (nawet jeśli na początku jest płytki!), i pomyśleć, że wszystko będzie dobrze. Dziwne, co? Ale na mnie działa! A co pomaga Wam?