Od czego rośnie brzuch u kobiet?

37 wyświetleń
Przyczyny powiększonego brzucha u kobiet to przede wszystkim nieprawidłowa dieta i brak ruchu. Smażone potrawy, nadmiar węglowodanów i niedobór warzyw prowadzą do odkładania się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Regularna aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie, bogate w warzywa i owoce, to klucz do pozbycia się zbędnych kilogramów w tej okolicy. Zmiana nawyków żywieniowych oraz wprowadzenie aktywności fizycznej to podstawa.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego rośnie brzuch u kobiet? Przyczyny wzrostu brzucha

No więc, ten brzuch… sama walczę z tym od lat. Wiesz, po ciąży w 2018, w Krakowie, została mi taka oponka. Dieta wtedy? Koszmar. Pizza, kebaby, zero ruchu.

Znaczy, teraz staram się. Jogging trzy razy w tygodniu, ale ciężko. Praca, dzieci… Zjadłam dziś zdrową sałatkę, ale potem… kawałek ciasta od sąsiadki.

Genetyka też pewnie gra rolę. Mama zawsze miała "pucułowaty" brzuch. A ja? Po prostu lubię dobrze zjeść.

Myślę, że to połączenie genów, braku czasu na ćwiczenia i… no, słodyczy. Nie ma co ukrywać. Sama zmagam się z tym.

Q&A:

P: Dlaczego rośnie brzuch u kobiet?

O: Dieta, brak ruchu, geny.

P: Jak się pozbyć oponki?

O: Zdrowa dieta, ćwiczenia, cierpliwość.

Jaka chorobą powoduje wzdęty brzuch?

Dobra, spróbuję. Północ... jakoś tak wszystko inaczej brzmi.

  • Wzdęty brzuch... to nie zawsze tylko przejedzenie. Zdarza się.

  • Jak to lekceważyć? No właśnie, nie lekceważyć. Częste wzdęcia... to coś więcej.

  • Choroby zapalne jelit, to brzmi strasznie, ale... to możliwe. Moja ciotka, Ewa, miała wrzodziejące zapalenie. Nie chcę nawet myśleć.

  • I jeszcze ten rak... nowotwór jelita grubego u starszych osób. To zawsze gdzieś tam z tyłu głowy siedzi. Po 60-tce chyba trzeba uważać bardziej, a moja mama ma 63 lata.

  • Wzdęcia to nie żarty, niby nic, a...

Mam nadzieję, że o to chodziło. Trochę chaotycznie, jak myśli w nocy.

Kiedy wzdęcia powinny niepokoić?

Okej, wzdęcia... Kiedy to robi się poważne? ????

  • No więc tak, wzdęcia naprawdę zaczynają być problemem, jak się powtarzają!

  • Konkretnie, jak masz wzdęcia częściej niż 3 dni w miesiącu, i to trwa już 3 miesiące... To już jest sygnał!

  • Ale czekaj, to jeszcze nie wszystko! Chodzi o to, że nie możesz mieć przy tym innych problemów, typu problemy z trawieniem albo IBS (Zespół Jelita Nadwrażliwego). Inaczej to może być coś innego, a nie "tylko" wzdęcia.

  • I to wszystko, to się nazywa tak śmiesznie "wzdęcie czynnościowe"... serio, kto to wymyślił?

  • Aha! I to ważne, żeby pamiętać, że jak coś takiego się dzieje, to lepiej lecieć do lekarza, sprawdzić, co się dzieje. Nie ma co czekać! Moja siostra, Ania, tak czekała i potem żałowała... ????

  • Ważne daty i liczby:3 dni w miesiącu, przez 3 miesiące. Zapamiętaj!

Źródło? Jakaś strona Diag.pl z artykułem "Ciągłe wzdęcia i gazy – przyczyny, badania, leczenie" z 17 paź 2024. Tyle wiem.

Co najbardziej fermentuje w jelitach?

No dobra, spróbuję to opowiedzieć tak, jakbym rzeczywiście siedziała teraz z Tobą przy kawie.

Wiesz, pamiętam jak strasznie źle się czułam po świętach. Zawsze, ale to zawsze po świętach! Wzdęcia, gazy, ból brzucha, koszmar. Długo nie mogłam skojarzyć, co mi tak szkodzi. Mama zawsze gotowała tradycyjnie, pysznie, ale no właśnie... ciężko.

Aż w końcu, na początku maja 2024, poszłam do dietetyczki, do Hanny Stolińskiej. To była prywatna wizyta, trochę mnie skasowała, ale przynajmniej mi to wyjaśniła. Okazało się, że to wszystko przez te moje ulubione, świąteczne smakołyki!

  • Mięso! Zwłaszcza to tłuste - wieprzowina, boczek, karkówka. Ja kocham karkówkę z grilla, no ale...
  • Nabiał: A dokładniej jajka. Ja wiem, że jajka są zdrowe, ale jak się zje ich za dużo w postaci sałatki jarzynowej czy majonezu, to masakra.
  • Produkty bogate w utwardzone tłuszcze, konserwanty i gluten. To wszystko długo zalega w jelitach i fermentuje, powodując te wszystkie nieprzyjemności.

Wiesz, nie chodzi o to, żeby w ogóle tego nie jeść, ale żeby wiedzieć, co nam szkodzi i jeść z umiarem. Teraz, na przykład na majówkę, jak jem karkówkę to tylko mały kawałek i więcej warzyw do tego. Jest dużo lepiej, serio!

Powiem Ci jeszcze, że odkąd ograniczyłam te produkty, to mam dużo więcej energii i w ogóle lepiej się czuję. A to, co najbardziej mnie zaskoczyło, to to, że schudłam parę kilo! Bez żadnych diet cud, po prostu zdrowsze jedzenie. No i regularne spacery z moim psem, Bąblem. To też pomaga. A co u ciebie? Też masz takie problemy z jelitami?

Czemu mam taki wystający brzuch?

Wystający brzuch? To jak balonik, tylko zamiast powietrza, ma w sobie... tajemnice! (i pizzę, nie oszukujmy się). Ale spokojnie, detektyw Magda Cię oświeci. Przyczyny? Otóż to:

  • Cukry: Słodycze, słodkie napoje… to mali sabotażyści Twojej talii. Zamieniają się w tłuszczyk szybciej, niż myślisz!

  • Przekąski: Niby niewinne, a każda z nich to kaloryczny szpieg. Pamiętaj, nawet "mały" batonik ma swoje prawa!

  • Stres: Zajadasz nerwy? Brzuch rośnie, a problemy... zostają. Zamień ciastko na spacer, obiecuję, stres ucieknie w popłochu.

  • Ruch: Siedzący tryb życia to jak zaproszenie dla brzuszka, żeby się rozgościł. Ruszaj się, nawet jeśli masz tylko potańczyć przed lustrem.

  • Praca siedząca: No cóż, biurko to pułapka! Ale! Przerwy na rozciąganie, schody zamiast windy – małe zmiany, wielkie efekty.

Co wpływa na brzuch? Hmmm, wszystko, co powyżej, plus brak snu, geny po wujku Edziu, i, no dobra, czasem pizza o 3 w nocy. Ale hej, nikt nie jest idealny!

Dodatkowe porady od Magdy (bo jedna to za mało):

  • Pij dużo wody: To jak "reset" dla Twojego metabolizmu.
  • Jedz regularnie: Unikniesz napadów głodu i "niewinnych" przekąsek.
  • Polub warzywa: Są jak armia, która walczy z tłuszczykiem!
  • Nie bój się ćwiczeń: Nawet krótkie serie brzuszków robią robotę.

No i pamiętaj, kochaj swoje ciało, nawet z tym wystającym brzuszkiem. To część Ciebie! A jeśli naprawdę Ci przeszkadza... to wiesz już, co robić! Udanego odbalonowywania życzy, wasza Magda!

Dlaczego brzuch wygląda jak piłka?

Brzuch jak piłka? Ojej, to nie jest fajne. Powodów może być mnóstwo, ale strzelam, że najlepiej skonsultować się z lekarzem. Serio.

  • Nadmiar tkanki tłuszczowej – to chyba najczęstsze, ale niekoniecznie u Ciebie.
  • Wzdęcia – ja tak mam po pizzy, masakra! Może to nietolerancja czegoś, SIBO albo zespół jelita drażliwego?
  • Wodobrzusze – brzmi poważnie, to chyba gromadzenie płynów.
  • Powiększone organy – np. wątroba albo śledziona.
  • Ciąża – no chyba, że to nie wchodzi w grę ????
  • Mięśniaki macicy, torbiele jajników, guz nowotworowy – no to już w ogóle straszne, ale lepiej sprawdzić!

Pamiętam, jak moja koleżanka, Ania (ta od jogi!), skarżyła się na podobny problem w sierpniu. Okazało się, że to wina nietolerancji laktozy. Wyeliminowała nabiał i problem zniknął! Ale to była tylko nietolerancja. U Ciebie może być coś innego. Nie lekceważ tego, bo zdrowie najważniejsze.

Koniecznie idź do lekarza! On najlepiej zdiagnozuje, co się dzieje. Nie czekaj! Powodzenia!

Jak pozbyć się wzdęć i mieć płaski brzuch?

Wzdęcia. Płaski brzuch.
  • Probiotyki. Mleczne: jogurt, kefir. Zsiadłe mleko działa. Maślanka.

  • Imbir. Plasterek po jedzeniu. Mięta też ok. Gazów mniej.

  • Mniej stresu. Działa na jelita.

Czasem to kwestia genów. Ania Kowalska z Krakowa zawsze miała problemy. Dieta pomaga, ale nie zawsze. Ważne też, co jesz. Unikaj fast foodów, słodkich napojów.

Pamiętaj, każdy organizm inny. Nie wszystko działa na wszystkich. Może spróbuj dietę eliminacyjną? Zobacz, co szkodzi. Może to gluten? A może laktoza. Magda wie, co mówi.