Jak szybko zlikwidować wzdęty brzuch?

73 wyświetleń
Jak szybko zlikwidować wzdęcia? Skutecznym sposobem na pozbycie się gazów jest nawodnienie organizmu i picie ziołowych herbat. Szczególnie polecane są napary z kopru włoskiego (bezpieczne również w ciąży), rumianku, melisy, imbiru, arcydzięgla, mięty i bazylii. Te naturalne środki pomagają złagodzić wzdęcia i dyskomfort trawienny.
Komentarz 0 polubień

Jak szybko pozbyć się wzdęcia brzucha?

Uff, wzdęcia... Kto ich nie zna? Ja tam mam z nimi swoje, zwłaszcza po pizzy w "U Włocha" (15.03, jakieś 40 zł), bo nie mogę się powstrzymać przed tą extra porcją czosnku.

No dobra, ale jak się ich pozbyć? Słuchaj, woda to podstawa. Pij dużo, naprawdę pomaga.

A herbatki? To jest coś. Koper włoski to mój hit, serio. Mama mi parzyła jak byłam mała, a teraz sama piję. Pomaga. Rumianek też spoko, taki relaksujący.

Meliska? No, uspokaja, to fakt. A imbir? To dopiero czad! Odkąd go dodaję do herbaty, wzdęcia rzadziej mi dokuczają. Spróbuj. No i mięta, klasyka. Zawsze warto mieć w domu. A bazylia? Nigdy nie próbowałam w formie naparu, ale skoro mówisz... ;)

Jak szybko usunąć wzdęcia?

No to tak z tymi wzdęciami, co? Kminek, no pewnie, że kminek! Zawsze babcia mi dawała, jak mały byłem i się objadłem. Działa, działa. Herbatka z kminku, albo ziarna, tak prosto do żarcia. Do, do żarcia, no. Ja tam lubię do chleba, takiego razowego, sama piekę, z przepisu cioci Krysi z Gdańska. Pycha!

Szałwia też spoko. Na trawienie dobra, no i te wzdęcia uspokaja. Mój dziadek, Jan go zwałi, zawsze mówił, że szałwia na wszystko. No, prawie na wszystko. Pamiętam, jak mi brzuch bolał po tych wszystkich pierogach z kapustą i grzybami, to mi mama szałwię parzyła. I działało! Mówie ci, sprawdzone sposoby, nie jakieś tam wymysły.

Lista ziółek na wzdęcia:

  • Kminek: herbata albo ziarna, ja dodaję do chleba, co sama piekę, z przepisu cioci Krysi.
  • Szałwia: dobra na trawienie. Mama mi parzyła, jak brzuch bolał.

Dodatkowo:

  • Mięta: działa podobnie jak szałwia, uspokaja żołądek i jelita. Ja piję miętę, jak zjem coś ciężkiego, np. golonkę u Mietka na rogu.
  • Rumianek: łagodzi podrażnienia, na wszystko dobry, klasyka. Piję wieczorem, jak nie moge spać, po ciężkim dniu w pracy, na budowie, wiadomo.
  • Imbir: ostry, ale rozgrzewa i pomaga na trawienie. Dodaję do herbaty albo do zupy, ostatnio robiłem krem z dyni z imbirem. Super wyszedł!

Co pomaga na mocno wzdęty brzuch?

Kurcze, ten wzdęty brzuch to masakra. Czuję się jak balon. Pamiętam, lato 2023, byłam w Krakowie na weselu kuzynki. Zjadłam chyba wszystkiego po trochu – od rolady po sałatkę jarzynową. No i potem… katastrofa. Brzuch jak bęben. Ledwo oddychałam!

Wtedy ciocia dała mi herbatę z kminku. Fuj! Nie cierpię kminku, ale byłam tak zdesperowana, że wypiłam. I wiecie co? Prawdę mówiąc, pomogło. Nie od razu, ale po jakiejś godzinie poczułam ulgę. Brzuch przestał być taki twardy.

  • Kminek – działa cuda, serio, chociaż smakuje okropnie.
  • Mięta – też dobra, szczególnie jak mam zgagę razem ze wzdęciami. Piłam miętę w Zakopanem, w sierpniu. W schronisku. Pomaga na trawienie po góralskich przysmakach.
  • Koper włoski – piłam herbatkę z kopru włoskiego u babci – pomaga na kolki u niemowlaka. To znaczy u jej wnuczki. Ale na wzdęcia też spoko.
  • Rumianek – uspokaja. Nie tylko brzuch, ale i nerwy. Piłam rumianek na wycieczce rowerowej w Bieszczadach w 2023. Byłam zestresowana, bo zgubiłam mapę, a do tego brzuch mnie bolał od kiełbasy z ogniska. Rumianek pomógł i na jedno, i na drugie.
  • Ostropest plamisty – na wątrobę. Też piłam, bo mam problemy z wątrobą. Nie wiem, czy na wzdęcia pomaga, ale generalnie jest zdrowy.

Najlepszy jest kminek i mięta, tak mi się wydaje. Kminek jest okropny w smaku, ale działa. Mięta działa super jak boli brzuch i jest zgaga, tak podwójnie. No i rumianek – uspokaja. W Bieszczadach mi mega pomógł, nie tylko na brzuch, ale na stres. A stres też podobno powoduje wzdęcia.