Co sprawia, że kobieta się podnieca?

50 wyświetleń
Co podnieca kobietę? Kluczowe strefy erogenne to uszy, szyja, kark – delikatne pocałunki są tu bardzo skuteczne. Piersi, zwłaszcza brodawki, są niezwykle wrażliwe. Nie zapominaj o brzuchu i wewnętrznej stronie ud. Odkryj, jak dotyk wyzwala rozkosz!
Komentarz 0 polubień

Co podnieca kobietę? Bodźce, które wywołują pożądanie i podniecenie seksualne?

No dobra, powiem Ci, co ja o tym myślę. Wiesz, niby piszą uszy, szyja... ok, spoko, ale to tak strasznie ogólnie. Jakby kobiety były jak roboty zaprogramowane na te same "przyciski".

A prawda jest taka, że każda lubi co innego, serio. Ja na przykład... no dobra, nie będę wchodzić w detale. Ale powiem Ci, że jak ktoś mi zaczyna od razu od "tych" punktów, to raczej mnie to odstrasza, niż podnieca. 12.11.2023 na spacerze w parku Słowackiego, kiedy chłopak zaczął mnie całować delikatnie po włosach... no to było coś. Cena: bezcenne.

Delikatność, zaskoczenie, humor - to moim zdaniem działa sto razy lepiej niż jakieś tam "strefy". Po prostu trzeba patrzeć na drugą osobę i wyczuwać, o co chodzi.

Brodawki niby "podatne"... no niby tak, ale jak za mocno, to boli, a nie podnieca, serio.

I w ogóle, całe to gadanie o "dawaniu rozkoszy" brzmi jak jakiś obowiązek. A seks ma być zabawą, przyjemnością, a nie jakimś kursem obsługi.

A brzuch? Serio? No chyba, że ktoś lubi jak mu się tam dmucha, ale bez przesady.

Wewnętrzna część ud... No ok, ale zależy jak i kiedy. Kontekst, kontekst, kontekst. I wyczucie. To jest klucz, ludzie.

Jak wywołać pożądanie u kobiety?

Północ... i tak myślę...

  • Aktywność fizyczna... to podobno pomaga na wszystko. Czuję, że jakbym miała siłę na siłownię, to bym miała na wszystko... Nawet na... no wiesz.
  • Dieta? No dobra, ale serio? To ma aż taki wpływ? Może powinnam przestać jeść te lody o tej porze. Chyba, że to one są kluczem? Co ja wiem...
  • Komunikacja z partnerem... O tym to można napisać książkę. Albo dziesięć. Czasem mam wrażenie, że mówimy innymi językami. Ja chcę tylko, żeby mnie przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze. A on... no nie wiem, co on chce.
  • Tabletki na libido... Nie no, bez przesady. To już ostateczność, chyba że... dobra, nie ważne.

To wszystko takie... skomplikowane. Lubię, jak Bartek, z którym się spotykam, mówi mi, że jestem piękna, nawet jak wyglądam jak zombie po całym dniu. Ale to chyba nie wystarczy, prawda? Potrzebuję czuć się dobrze sama ze sobą, tak myślę. A to ciężka praca. Bardzo ciężka.

W sumie, to najważniejsze jest chyba to, żeby się dobrze czuć we własnym ciele. Reszta jakoś sama się ułoży.