Ile za jeden szew w PZU?
Kurczę, wiecie co? To z tym PZU i szwami to takie trochę… no, zagmatwane. Myślałam, że dostanę kasę za każdy szew z osobna, jak za punkty w jakiejś grze, no nie? A tu zonk. Okazuje się, że w tym P Plusie (mam takie ubezpieczenie) liczą to jakoś procentowo. Od 3% do 100% sumy ubezpieczenia. Niby logiczne – poważniejszy uraz, to więcej kasy. Ale… no właśnie. A co jeśli miałam drobny wypadek, kilka szwów, ale ból okropny? Pamiętam, jak skaleczyłam się o rozbitą butelkę na plaży – szyli mnie z godzinę! A wyobraźcie sobie, że ktoś złamie nogę, dostanie gips i też ma "tylko" kilka procent. Czy to sprawiedliwe? Sama nie wiem… Trochę bez sensu, że nie ma konkretnej stawki za szew. Pamiętam, jak koleżanka opowiadała, że jej mama kiedyś dostała chyba z 50 zł za każdy. Ale to było dawno i nieprawda. W każdym razie, z tym PZU to trzeba się dobrze wgryźć w te ich OWU. Bo inaczej można się zdziwić. A nie chcemy przecież nieprzyjemnych niespodzianek, prawda? Ja spędziłam chyba z dwie godziny czytając ten dokument, i wciąż nie jestem pewna, czy wszystko rozumiem. Masakra jakaś! Może ktoś mi wytłumaczy? ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.