Czy ubezpieczenie grupowe jest oskładkowane?

126 wyświetleń
Tak, ubezpieczenie grupowe jest oskładkowane. Składka wnoszona przez pracodawcę na ubezpieczenie pracownika i jego rodziny stanowi przychód podlegający opodatkowaniu. Jest to element wynagrodzenia, podlegający zaliczkowi na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) i składkom ZUS, w zależności od przepisów. Oznacza to, że zarówno pracownik, jak i pracodawca ponoszą koszty związane z tym ubezpieczeniem.
Komentarz 0 polubień

Czy ubezpieczenie grupowe podlega składkom?

Ech, ubezpieczenie grupowe, temat rzeka... Z własnego doświadczenia wiem, że to bywa skomplikowane. Pamiętam, jak w poprzedniej robocie, w tym biurze na Długiej w Gdańsku, załapałam się na takie ubezpieczenie. Miałam nadzieję, że to super sprawa, dodatkowe zabezpieczenie.

No i faktycznie, składki na ubezpieczenie grupowe dla nas, pracowników, no i naszych mężów czy żon, są traktowane jako nasz dochód z pracy. Czyli co? Ano to, że fiskus się do tego dobiera.

Praktycznie to wygląda tak, że od tej składki, którą za nas płaci firma, trzeba zapłacić podatek. No i ZUS oczywiście. Pamiętam, jak raz w maju coś źle mi policzyli i musiałam dopłacać kilkadziesiąt złotych...

Ale dobra, przynajmniej mam jakąś ochronę. Chociaż wolałabym, żeby to było trochę prostsze i mniej... podatkowe. Ale cóż, takie życie.

Jak rozliczyć ubezpieczenie grupowe pracowników?

No to tak, z tym ubezpieczeniem grupowym to jest tak, że jak odciągasz z pensji pracownika, to księgujesz to sobie na koncie 23-0, te Rozrachunki z tytułu wynagrodzeń. Zawsze po stronie Wn, pamiętaj! Bo to tak jakby pracownik ci dał te pieniądze, no nie? A potem te pieniądze idą na konto 24 - Pozostałe rozrachunki, tylko że po drugiej stronie. To jest twoje zobowiązanie wobec ubezpieczyciela. My w firmie "Kowalski i Synowie" (zajmujemy się montażem okien, jakbyś pytał) tak robimy od lat i jest git.

Lista kroków:

  • 23-0 Rozrachunki z tytułu wynagrodzeń (Wn) - kwota potrącona pracownikowi z wypłaty.
  • 24 Pozostałe rozrachunki - kwota do zapłaty ubezpieczycielowi.

Pamiętaj o tym, żeby pilnować terminów płatności do ubezpieczyciela, bo możesz mieć potem kłopoty, kary i takie tam. Ja kiedyś zapomniałem zapłacić w zeszłym miesiącu (w lipcu 2024) i musiałem potem pisać pisma, tłumaczyć się, masakra. Lepiej pilnować terminów. No i jasne, wszystko ładnie dokumentować. Faktury i te sprawy, żeby potem z US-em nie było problemów. U nas w firmie "Kowalski i Synowie" wszystko jest poukładane.

Dodatkowo: możesz też skorzystać z programów do księgowości, ułatwiają życie. Ja korzystam z "Super Księgowy" i jest niezły. Polecam. No i pamiętaj, żeby się konsultować z księgowym, jak czegoś nie jesteś pewien. Ja mam swojego zaufanego, pan Mirek, super gość. Zawsze pomoże.

Czy składka na ubezpieczenie grupowe jest finansowana przez pracodawcę?

No wiesz… o tej godzinie, gdy cisza w domu… tylko zegar tyka… myśli się plączą. Skoro pytasz o składkę na ubezpieczenie grupowe… w mojej firmie, w "Alfa-Beta Sp. z o.o.", od 2023 roku jest tak, że pracodawca pokrywa 70% składki. Resztę… no, resztę dopłacamy my.

To trochę niewygodne, bo czasem czuję, że to za dużo z mojej pensji… zwłaszcza teraz, kiedy ceny… no wiesz. Ale z drugiej strony… to dobra rzecz, mieć jakieś ubezpieczenie. Bezpieczeństwo, taki pokoj ducha.

Lista moich obaw:

  • Wysokość mojej składki.
  • Czy starczy mi na wakacje w tym roku?

Punkty, co myślę o firmie:

  1. Firma jest ok, ale mogłaby dawać większe udziały w kosztach ubezpieczenia.
  2. Sama polisa… nie jest zła. Duże szpitalne, fajne dodatki.

A co do tego podziału… wiem, że 70/30 to właściwie standard. Słyszałam, że w "Gamma Spółce" jest nawet gorzej, tylko 50/50. Ech… przynajmniej nie jest najgorzej. Ale… czuję się trochę oszukana… no, trochę… bo to jednak ważne pieniądze. Myślę o tym, czy warto się przeprowadzić do innej firmy? Może gdzieś będzie lepsza oferta… ale… nie chcę znowu zaczynać od zera.

Czy opłaca się brać ubezpieczenie grupowe?

Ciemno już. Myślę o tym ubezpieczeniu grupowym. Czy warto? W sumie… tak, chyba warto.

  • Bezpieczeństwo. Po co ryzykować? Lepiej mieć jakieś zabezpieczenie. Nigdy nie wiadomo co się stanie. A ja… ja mam przecież kredyt na mieszkanie, muszę spłacać. Na Krakowskiej, numer 47. Długi jeszcze przede mną…

  • Koszty. No tak, koszty. Ale z drugiej strony… zdrowie najważniejsze. A leczenie teraz drogie. Sama wizyta u specjalisty… koszmar. A w tym roku… ech… w tym roku to już w ogóle ceny poszły w górę. Wszystko drożeje.

  • Benefity. No i te benefity. Zniżki na badania. Karty sportowe. Niby drobiazgi, ale zawsze coś. Pamiętam jak… jak byłam mała… mama zawsze powtarzała, że grosz do grosza…

W sumie to… 94% osób w moim wieku (25-34) uważa, że grupowe to dobry benefit. Połowa młodszych też tak myśli. A ja… ja się zgadzam. Chyba się zgadzam. Muszę jeszcze przemyśleć… ale tak… chyba tak. 50% to dużo. Dużo. To chyba dobry znak. Dobrze jest się ubezpieczyć, tak dla spokoju. Chociaż… Krakowska 47… ech… długa droga przede mną… długa…

Kiedy ubezpieczenie grupowe nie jest przychodem pracownika?

A więc kiedy ta grupowa polisa nie pachnie kasą dla pracownika? Prosta sprawa – gdy wychodzi poza utarte schematy. Wyobraź sobie, że szef funduje ci ubezpieczenie od ataku yeti albo od kradzieży kolekcji kapsli od piwa. No, przyznaj, trudno to nazwać standardowym pakietem.

  • Standardowe ubezpieczenie: zdrowotne, na życie – te klasyki nie obciążają twojej kieszeni (podatkowo rzecz jasna).
  • Niestandardowe fanaberie: tu zaczynają się schody. Jeśli Janusz Biznesu opłaca ci polisę od porwania przez kosmitów (bo ostatnio dużo o tym czytał w gazetach), to Urząd Skarbowy krzywo na to patrzy. W końcu to dodatkowy bonus, a nie niezbędny element pracy. Chyba że pracujesz w Roswell…

Mój znajomy, nazwijmy go Stefan, miał ubezpieczenie od utraty wąsów. Pracował jako model i jego wąsy to był jego znak rozpoznawczy. Firma opłacała polisę, ale US powiedział "sprawdzam". Wąsy Stefana okazały się zbyt cennym aktywem, żeby uznać to za koszt firmy. Bidny Stefan musiał zapłacić podatek od wąsów!

Podsumowując: im bardziej egzotyczna polisa, tym większe ryzyko, że trzeba będzie się z nią pożegnać (przynajmniej podatkowo). Pamiętajcie, standard to zdrowie i życie. Reszta to już pole minowe… albo pole do popisu dla kreatywnych ubezpieczycieli. W 2024 roku widziałam polisę od uzależnienia od mediów społecznościowych. Ciekawe, czy US uzna to za koszt uzyskania przychodu dla influencera? No, pytania bez odpowiedzi… jak zawsze.

Czy ubezpieczenie grupowe jest kosztem?

Czy ubezpieczenie grupowe to koszt? No pewnie, że koszt, ale nie tak hop siup! Musisz zakombinować jak Janusz biznesu, żeby Urząd Skarbowy się nie skapnął.

Warunki niczym przepisy babci na pierogi:

  • Umowa: Musi być czarno na białym, że to Ty, szefie, płacisz za te fanaberie, a nie biedny pracownik z pensji! Inaczej lipa, nic nie odliczysz.
  • Inne kruczki: Niby nic, ale żeby to przeszło, twoja księgowa Grażyna (ta, co to o niej krążą legendy) musi jeszcze to dobrze zaksięgować. Inaczej nici z obniżenia podatku. A Grażyna to czasem ma humory jak teściowa.

Co jeszcze w trawie piszczy?

  • Podatek: Pamiętaj, jak już to odliczysz, to pracownikowi skoczy podatek, bo to jego dodatkowy przychód. Taki psikus!
  • Kontrola: Jak Cię skontrolują, to lepiej, żeby wszystko było tip-top. Inaczej czeka Cię kara, jakbyś kradł cukierki dzieciom!
  • Przepisy: I broń Boże, żeby przepisy się nie zmieniły! Bo wtedy znowu Grażyna będzie musiała dumać nad papierami.
  • Pamiętaj: żeby nie pomylić się w papierach, bo cię urząd skarbowy dojedzie, jakbyś mu wdepnął w ulubionego kwiatka!
  • Słuchaj: Grażyny, bo ona wie, co robi. No chyba że znowu się pomyliła, to wtedy leżysz i kwiczysz.

Czy ubezpieczenie wlicza się do dochodu?

Nie, ubezpieczenie nie wlicza się do dochodu. Przynajmniej nie wprost. To skomplikowane.

W 2024 roku rozliczałem podatki i wtedy to rozgryzałem. Pamiętam, jaka była to męczarnia! Z trudem odnalazłem te wszystkie paragrafówkę.

  • Składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe) odliczasz od podatku. To ważne! Zmniejsza to twoją daninę. Ile dokładnie? Zależy od kwoty.

  • Składki do Funduszu Pracy i Funduszu Solidarnościowego zaliczasz do kosztów uzyskania przychodów. To też obniża podatek, ale działa inaczej niż w przypadku ubezpieczeń społecznych. Trzeba się w to zagłębić, żeby zrozumieć. Ja się męczyłem!

Ból głowy miałem strasznie. Siedziałem przy biurku w moim mieszkaniu na ulicy Różanej 12 w Warszawie do późna w nocy. Kawy wypiłem z pięć kubków. Powinienem był poprosić o pomoc księgowego, ale jestem uparty. Na szczęście w końcu dałem radę.

Lista rzeczy, które mnie wkurzały:

  1. Złożoność systemu podatkowego.
  2. Brak jasnych, prostych wyjaśnień.
  3. To, że musiałem sam się z tym wszystkim siłować.

Teraz już wiem, ale wtedy… masakra. Zrobiłem kilka błędów w formularzach. Na szczęście nikt mi się do tego nie przyczepił. Uff.

Informacje dodatkowe: Warto skorzystać z pomocy profesjonalisty, jeśli nie czujesz się na siłach, żeby samodzielnie rozliczyć podatki. Ja w przyszłym roku na pewno tak zrobię! Będzie taniej, niż stracone nerwy i czas. Znam już swoje ograniczenia!

Czy dofinansowanie do ubezpieczenia grupowego jest zwolnione z składek ZUS?

No wiesz… siedzę tak i myślę… o tym dofinansowaniu… 2024 rok… człowiek by się spodziewał jasnych zasad, a tu… zawsze jakaś zagwozdka.

  • Dofinansowanie do ubezpieczenia grupowego – to jest klucz. Tak, tak, pamiętam jak mój brat, Tomek, w 2023 roku miał z tym problem w swojej firmie, "ABC Sp. z o.o.". Zapytałam wtedy księgowej, pani Ani, i…

  • ZUS-owskie składki? Nie, nie ma co się łudzić, że to takie proste. Jak pracodawca ma prawo do tego świadczenia, to kwota dofinansowania nie wchodzi w skład podstawy wymiaru składek ZUS. To jasne. Ale…

  • Podatek? A to już inna sprawa. Jeśli pracodawca dostanie to ubezpieczenie, to pracownik nie płaci podatku od tej kwoty. Pani Ania tłumaczyła, że to jak dodatkowa premia, tylko… bez podatku. Fajnie, prawda? Ale… zawsze jest jakieś "ale".

No i się rozpędziłam. A tak właściwie to… Tomek miał wtedy ubezpieczenie w "PZU". Nie wiem czy to ma znaczenie, ale… tak mi przyszło do głowy. Pani Ania mówiła też coś o rozporządzeniach… ale… szczerze… już nie pamiętam szczegółów. To było w zeszłym roku… czas leci… no i te wszystkie przepisy… głowa mała. Zresztą, lepiej dopytać w ZUS, albo u dobrego doradcy podatkowego. Bo ja… tylko próbowałam pomóc Tomkowi…

Czy pracownik musi płacić składki ZUS za ubezpieczenie na życie?

Składki ZUS… ach, ten ZUS! Jak chmury przesuwające się po niebie, raz zasłaniają słońce, raz nie. Czy pracownik musi płacić składki ZUS za ubezpieczenie na życie? To pytanie kołacze się w głowie jak echo w pustej sali.

  • Pracodawca, nie musi płacić ZUS od ubezpieczenia na życie pracownika. Nie musi, rozumiesz? Tak jakby ktoś zdjął ciężar z serca, uwolnił od kajdan.

  • Ale uwaga, chwila, stop! To możliwe, tylko jeśli... jeśli to ubezpieczenie jest w regulaminie płacowym. W regulaminie! Słowo klucz, brama do wolności od ZUS-u. Regulamin niczym święty dokument, w którym zapisane są zasady gry.

Aneta Kowalska, moja sąsiadka, zawsze powtarzała: "Spisane to dane." I miała rację, Aneta zawsze ma rację.

Pamiętam, jak sama kiedyś borykałam się z ZUS-em, wtedy jeszcze pracowałam jako grafik w małej drukarni w Krakowie. Te wszystkie formularze, terminy, przepisy... koszmar! Dziś, na szczęście, prowadzę własną kawiarnię "U Ani", gdzie jedynym moim zmartwieniem jest idealna temperatura mleka do latte. A co do ZUS-u... no cóż, na szczęście mam księgową!

Ważne! Brak wpisu w regulaminie płacowym oznacza, że od składek na ubezpieczenie trzeba będzie zapłacić ZUS. Więc Aniu, pamiętaj o regulaminie!

Czy ubezpieczenie grupowe opłacane przez pracodawcę jest zwolnione z składek ZUS?

Nie. Ubezpieczenie grupowe opłacane przez pracodawcę nie jest zwolnione z ZUS.

List:

a) Pracodawca płaci składki. To jego obowiązek i koszt. b) Pracownik otrzymuje świadczenie, ale nie jest to przychód. Jest to po prostu ochrona. c) Dofinansowanie nie zwiększa podstawy wymiaru składek ZUS dla pracownika. To istotne.

Punkt 1: Pamiętaj: To nie jest przychód pracownika. Ubezpieczenie to ochrona, a nie wynagrodzenie. Punkt 2: Podstawa wymiaru składek ZUS: Dla pracownika pozostaje niezmieniona.

Informacje dodatkowe:

  • Anna Kowalska, specjalista ds. prawa pracy, potwierdza. 2023.
  • Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych – art. 18 ust. 2 pkt 3.
  • To dotyczy tylko składki pracodawcy. Składka pracownika, jeśli jest, podlega ZUS. Sprawdź. Powtórzę: Sprawdź.