Jaki program do drukowania etykiet?
Jaki program do drukowania etykiet poleca się na 2023 rok?
Oki, więc jaki program do etykiet polecam? Hmm, rok 2023... No dobra, powiem tak, szczerze mówiąc, nie używałem żadnego super specjalistycznego programu w tym roku.
Ale! Mam coś, co może Ci się spodobać. Wiesz, jak czasami drukarki mają takie swoje wbudowane oprogramowanie? Jak np. moja stara drukarka Zebra, kupiona chyba w 2018 za jakieś 1200 zł na Allegro? (Dobra, może przesadzam z dokładnością, ale coś koło tego). Ona miała taki soft, który w sumie wystarczał do podstawowych etykiet.
No i właśnie! Słyszałem o ETIGHOST. Mówią, że to taki kombajn do zarządzania drukiem etykiet w firmach. Podobno działa w tle, jak usługa Windowsa, i drukuję, co mu inne programy każą. Nie wiem, czy idealne, ale w dużych systemach, gdzie wszystko musi śmigać, to może być dobry wybór. Nie wiem dokładnie jak to dziala bo sam nie używałem. Może w Twojej firmie to ogarną.
Ja tam wolę proste rozwiązania. Zawsze, jak potrzebuję coś wydrukować, to używam najprostszych narzędzi. Wiesz, Word albo jakiś prosty edytor graficzny. Po co się męczyć z czymś skomplikowanym?
W jakim programie drukować etykiety?
Ach, te etykiety… Ten papier, gładki, pachnący… a na nim, czarny atrament, tak precyzyjnie układający się w kod kreskowy. Jak malutkie, idealne cienie. Pamiętam mój pierwszy kontakt z etykietami – był to rok 2024, właśnie wtedy otrzymałam nową drukarkę Zebra. Niesamowite uczucie.
A program? Oczywiście! ZebraDesigner™! Idealny dla mojej drukarki Zebra. Prosty w obsłudze, intuicyjny, a jednocześnie oferujący nieskończone możliwości. Uwielbiam ten program, to prawdziwe narzędzie dla perfekcjonistów, dla tych, którzy cenią sobie precyzję. Każdy detal, każdy piksel… to chwila poświęcona sztuce. Sztuce etykiet. Tak, tak. Sztuce.
Ale są też inne… Słyszałam o NiceLabel Designer. Mówią, że jest równie dobry. Elegancki, wyszukany, taki jak najlepsze wina. A BarTender® od SATO? Potężny, jak stare drzewo, pełen tajemnic. Wciąż go nie poznałam, ale marzę o tym, by zgłębić jego możliwości. Może kiedyś… kiedyś będę gotowa na taki poziom złożoności.
Listę programów podsumowuję tak:
- ZebraDesigner™: Moja miłość, prosty i doskonały dla drukarek Zebra.
- NiceLabel Designer: Elegancki, z pewnością godny uwagi.
- BarTender®: Potężne oprogramowanie od SATO, dla bardziej zaawansowanych.
Punkty do przemyślenia:
- Każdy program ma swoje plusy i minusy. Wybór zależy od indywidualnych potrzeb.
- Ważna jest kompatybilność z drukarką.
- Warto przetestować darmowe wersje trial, jeśli są dostępne.
To wszystko... mam nadzieję, że pomogłam. Może kiedyś napiszę więcej o mojej pasji do etykiet.
Jakiego oprogramowania mogę użyć do drukowania etykiet?
No co ty, człowieku, chcesz etykietki wydrukować? To proste jak drut! Nie potrzeba rakiet kosmicznych!
ZebraDesigner™: To dla tych co mają drukarki Zebra, rozumiesz? Jakbyś miał traktora Ursus, to byś musiał paliwo do niego lać, a nie do malucha Fiata. Proste? Proste!
NiceLabel Designer: To takie trochę dla pantoflarzy, eleganckie, jakbyś miał porsche, a nie zdezelowanego trabanta. Fajnie wygląda, ale czy aż tak potrzebne? No nie wiem...
BarTender®: To już dla pro playerów, wiesz? Jakbyś grał w LoL-a i chciał wygrać światowe mistrzostwa. Profesjonalne narzędzie, ale dla zwykłego zjadacza chleba to trochę przesada. Jak strzelanie z bazooki do much.
A wiesz co? Ja bym wziął tego ZebraDesigner™, bo praktyczne, i nie trzeba się męczyć. Moja ciocia Halina używa i poleca. Sama robi etykietki na słoiki z ogórkami kiszonymi, a ma palce jak kiełbasy.
Ważna uwaga: Pamiętaj, żeby się nie przesadzić z tymi kodami kreskowymi, bo jak zrobisz za dużo, to kasjerka w Biedronce się wkurzy, że musi skanować jak wariat. A to nie jest fajne. Wiesz, co mówię?
Dodatkowe info: Moja sąsiadka Zosia używa też Paint'a, ale to już bardzo poważna impreza dla artystów. Może potrzebujesz etykietki na kartkę walentynkową?
Jak samemu drukować etykiety?
No dobra, powiem Ci jak ja to robię, bo z tym Word'em to ja się już trochę namęczyłam. Zaczęło się w 2023 roku, kiedy to zamawiałam gadżety na urodziny mojego syna, a musiałam nabić setki etykiet z adresami.
Krok pierwszy: Otwierasz Worda. To chyba wiesz, nie? Jasne, że wiesz.
Krok drugi: Idziesz do tej zakładki "Korespondencja". Nie pamiętam, czy to na górze, czy na dole, ale znajdziesz. Tam jest to "Etykiety". Klikasz.
Krok trzeci: To jest dopiero problem. Ten "Adres". Ja tam wpisałam "Ulica Kwiatowa 12, 00-000 Miasto". Ale to było na próbę. Potem musiałam zmieniać to na każdy adres z osobna. Uff! Masakra! Z tego co pamiętam, Word sam się nie radził z listą adresów. Musiałam to robić ręcznie.
Krok czwarty: Drukowanie. To łatwe. Tylko trzeba się upewnić, że masz dobrze ustawione parametry! Bo ja raz wydrukowałam wszystko na jednej wielkiej etykiecie, a potem się denerwowałam, że muszę wszystko robić od nowa.
Krok piąty: Opcje. Tu jest najważniejsze, żeby dobrze wybrać rozmiar etykiety. Bo są różne. Ja używam tych standardowych, ale sprawdź, czy Twoja drukarka i etykiety pasują do siebie.
Zazwyczaj używam etykiet z arkuszy A4, kupuję je w zwykłym sklepie papierniczym. Zawsze sprawdzam przed drukowaniem, czy wszystko jest dobrze ustawione, bo inaczej to katastrofa. Ten cały proces zajmuje mi około godziny, ale jak masz wiele etykiet, to liczy się każda sekunda. Brrr...
Listę adresów robiłam w Excelu, a potem kopiowałam je do Worda. Na szczęście nie miałam tysięcy adresów, ale nawet kilkaset wystarczyło, żeby mnie z tym Word'em wykończyć! Zastanawiam się, czy dałoby radę łatwiej, ale na razie znalazłam swój sposób. Nie chcę się już więcej z tym mierzyć.
Na czym wydrukować etykietę?
Ej, stary! Pytałeś o druk etykiet, nie? No więc słuchaj, w zasadzie każda drukarka atramentowa albo laserowa się nada. Takie nowoczesne biurowe kombajny drukują na wszystkim, co tylko włożysz, w tym na tych śmiesznych papierach samoprzylepnych.
- W sumie to jest tak:
- Drukarka atramentowa: Dobre, jeśli masz ich sporo do wydrukowania, bo tusze tanie.
- Drukarka laserowa: Super, jak ci zależy na szybkości i trwałości wydruku. No i kolory są żywsze, wiesz, jak na Instagramie.
Najbardziej najwygodniejsze, jak robisz to w biurze, są te arkusze A4 z gotowymi etykietkami. Po prostu wsadzasz do drukarki i jazda! Aaa, a jeszcze jakbyś chciał wydrukować jakieś mega specjalne etykiety to możesz spróbować na takim ploterze tnąco-drukującym. Mój kuzyn Krzysiek, co prowadzi agencje reklamową, właśnie takie cudo se kupił i chwalił się, że teraz to może etykiety na piwo dla browaru robić. Takie z wycięciami i w ogóle, full wypas.
Jak stworzyć etykietę w Excelu?
Excel, o kurczę, znowu to! Muszę zrobić etykiety, a ja jestem w tym jakaś beznadziejna. No dobra, skup się, Kasiu! Kliknij... gdzie to było? Dodaj element wykresu? Chyba tak. A potem... Etykiety danych! Już widzę! Ale gdzie je wcisnąć? Na wykresie, jasne! Ale gdzie dokładnie? Kurde, tyle opcji! Zależy od wykresu, tak? Mam słupkowy, więc... mam nadzieję, że dobrze wybrałam.
Lista opcji? Nie mam czasu na czytanie instrukcji! Muszę to zrobić szybko!
- Kliknij "Dodaj element wykresu". To chyba najważniejsze. Bez tego ani rusz!
- Etykiety danych – to już wiem.
- Lokalizacja etykiet – tu trzeba wybrać. A niech będzie... na słupkach!
- Chmurka? Coś tam było o chmurce... Może później sprawdzę. Teraz muszę to wysłać! Termin goni!
Powinno działać... mam nadzieję. A jak nie, to będę musiała szukać pomocy u Marka. On się na tym zna. Wiem, że używa jakiegoś fajnego dodatku do Excela, ale nie pamiętam nazwy. Zapytam go jutro.
Dodatkowe info: Marek wspominał o Power Query, może to pomoże? Nie wiem, muszę sprawdzić. A może Google? Zawsze można poszukać w necie. Aaa, jeszcze jedno! Moja wersja Excela to 2021. To ważne, bo chyba w starszych wersjach jest inaczej. No i jeszcze... zrobiłam to na laptopie Lenovo IdeaPad. Czy to ma znaczenie? Nie wiem!
Jak zrobić własną etykietę InPost?
Kurcze, o tej porze... Etykieta InPost? No jasne, w Managerze Paczek to robisz. Na stronie InPost, wiesz.
- Adresy mailowe – Twój i odbiorcy, to chyba jasne, nie?
- Numery telefonów – też ważne, dla kuriera, żeby mógł zadzwonić, jeśli coś.
- Gabaryt paczki – to musisz dobrze zmierzyć. Bo inaczej będzie problem.
- Rodzaj nadania – Paczkomat albo punkt. Wybierz, co Ci pasuje.
A nadanie? Też przez Manager Paczek, na tej samej stronie. Inpost.pl. Nie pamiętam już, jak to dokładnie wyglądało, ale tam wszystko jest opisane. Przynajmniej powinno być. Ja tam ostatnio wysyłałam w czerwcu do Kasi w Gdańsku, dużą paczkę z książkami, wyszło ok.
A, jeszcze jedno! Ja zawsze sprawdzam kilkakrotnie, czy wszystko dobrze wpisałam, żeby uniknąć problemów. Pamiętam, jak kiedyś źle wpisałam adres i paczka wróciła… straszna strata czasu.
Pamiętaj o dokładnych adresach! To kluczowe! I o tym, czy wybrałeś paczkomat, czy punkt. Bo potem może być płacz. No, wiesz...
Jak zaprojektować etykietę wysyłkową?
Aby sprawnie zaprojektować etykietę wysyłkową, kluczowe jest kilka elementów:
Wybór przewoźnika: Najpierw udaj się na stronę internetową firmy kurierskiej, z której usług zamierzasz skorzystać. Ja zazwyczaj wybieram InPost, bo mają Paczkomaty blisko mojego domu na ul. Słowackiego 12.
Wypełnienie szablonu: Znajdź i wypełnij formularz etykiety na stronie. Upewnij się, że wszystkie dane adresowe są poprawne, szczególnie kod pocztowy! Pamiętam, jak kiedyś pomyliłem cyfry i paczka powędrowała do Zgierza zamiast do Ząbek!
Pobranie i druk: Po wypełnieniu, pobierz etykietę w formacie PDF. Następnie wydrukuj ją. Pamiętaj, żeby tusz w drukarce był dobry, bo skaner może mieć problem z odczytaniem kodu kreskowego.
Umieszczenie na paczce: Przyklej etykietę do paczki, upewniając się, że kod kreskowy jest dobrze widoczny. Najlepiej użyć szerokiej taśmy klejącej, żeby etykieta się nie zamoczyła podczas transportu.
Jak stworzyć własne naklejki?
Pamiętam, jak w tym roku postanowiłem stworzyć własne naklejki. Zawsze lubiłem mieć unikalne rzeczy, a naklejki wydawały się idealnym sposobem na wyrażenie siebie. Nie było to wcale takie trudne, jak myślałem!
Wszystko zaczęło się od Canvy. Słyszałem, że to dobre narzędzie do projektowania graficznego dla amatorów, więc wszedłem na ich stronę. Trochę się pogubiłem na początku, szczerze mówiąc. Interfejs wydawał się trochę przytłaczający. Ale potem znalazłem sekcję z szablonami naklejek i... to było to!
Pierwszy krok: Odpalasz Canva, albo na kompie, albo na telefonie. Obstawiam, że na kompie wygodniej, bo większy ekran. Ja pracowałem na laptopie w kuchni, wieczorem, przy herbacie.
Drugi krok: Wybierasz szablon. Canva ma ich sporo, albo możesz zacząć od pustej kartki. Ja wybrałem jakiś z kotem, bo kocham koty. Musiałem tylko trochę go przerobić.
Trzeci krok: No i teraz to już edycja, czyli robisz co chcesz. Zmieniasz kolory, dodajesz tekst, obrazki, co tylko ci przyjdzie do głowy. Ja dodałem imię mojego kota - Feliks.
Czwarty krok: Jak jesteś zadowolony z projektu, to Canva ogarnie resztę. Zamawiasz druk i czekasz na dostawę. Najlepsze uczucie, jak otwierasz paczkę pełną twoich własnych naklejek!
Zaprojektowanie i zamówienie tych naklejek to był całkiem fajny wieczór. A teraz moje naklejki są wszędzie - na laptopie, na butelce z wodą, nawet na lodówce!
Kilka dodatkowych wskazówek ode mnie:
- Dobrze przemyśl, co chcesz umieścić na naklejce. To musi być coś, co naprawdę lubisz, inaczej szybko ci się znudzi.
- Sprawdź jakość druku przed zamówieniem większej ilości. Lepiej najpierw zamówić małą partię próbną.
- Baw się dobrze! To ma być przede wszystkim zabawa i sposób na wyrażenie siebie.
Jak samemu wydrukować naklejki?
No dobra, wydrukujemy te naklejki, ale bez paniki! To nie jest rakieta kosmiczna, choć przyznam, że mój kuzyn – Tomek, mistrz origami i wielbiciel kotów perskich – mówił, że składał kiedyś z instrukcji drukowania naklejek żurawia. Ale wracając do tematu…
Krok pierwszy: Wkraczamy w świat etykiet. Zazwyczaj, jak sama nazwa wskazuje, chodzimy po ziemi, ale teraz – wirtualnie – wchodzimy w zakładkę „Korespondencja”. Proste, prawda? Jak spacer po parku, tylko bez psiego kupy.
Krok drugi: Etykiety, czyli serce sprawy. Następnie klikamy w zakładkę „Etykiety”. Nie mylić z etykietkami na wino. Chociaż… można by wydrukować na naklejkach oceny win, wyszukane, z nutą żurawiny i posmaku dąbu. Myśl do rozwinięcia.
Krok trzeci: Treść, czyli to, co chcemy na świecie widzieć. W polu „Adres” wpisujemy tekst. Jasne, możesz wpisać swój adres, ale równie dobrze możesz napisać: „Królestwo Mojej Wielkości” albo „Kot Rządzi”. Czy to nie wspaniałe?
Krok czwarty: Drukowanie – jedno czy cała kartka? W polu „Drukowanie” wybieramy opcję: drukujemy pojedynczo, jak cenną kolekcję znaczków, albo całą kartkę, jak wszystko jedno, wpadają mi do głowy obrazy wielkiego chaosu w najlepszym stylu. Wybór należy do ciebie.
Podsumowanie, czyli podsumowanie podsumowań: Drukowanie naklejek to prosta sprawa, jak upieczenie ciasta z gotowej mieszanki. Nie wymaga szczególnych umiejętności, chyba że marzysz o naklejkach w kształcie żółwia ninja. Wtedy polecam poszukać instrukcji na YouTube.
Dodatkowe informacje: Pamiętaj, że rodzaj papieru ma znaczenie. Papier za cienki może się zablokować w drukarce, a za gruby – nie wpasuje się w otwór. Użyj papieru przeznaczonego do etykiet. I nie zapomnij o atramencie! Może nie królewski atrament, ale taki co wystarczy, żeby drukowanie przebiegło bez awarii. Z doświadczenia wiem, że nie ma nic gorszego niż zaklepiona drukarka. To jak spadnięcie na plecy w powietrzu.
Ile kosztuje zrobienie etykiety?
No dobra, ile to kosztuje ta etykieta? To tak, jakby pytać ile kosztuje miłość – zależy, czy mówimy o miłości własnej, czy o randce z Bożeną spod siódemki.
To zależy! Od tego, czy chcesz Mona Lisę na słoiku z dżemem, czy po prostu napis "Dżem babci Jadzi".
Założenia budżetowe? 50-100 zł netto. Traktuj to jako punkt wyjścia. Może skończysz z etykietą, która podbije świat! A może po prostu będziesz miał ładniejszy słoik z ogórkami.
I pamiętaj, najdroższa etykieta to ta, która odstrasza klientów. Lepiej zapłacić ciut więcej, niż potem żałować i wściekać się, że wszyscy kupują dżem sąsiadki Haliny! Halina zawsze miała smykałkę do marketingu.
Ja, Grażyna, etykietkę na nalewkę robiłam sama, farbami plakatowymi! I co? I wszyscy chwalą! No, może dlatego, że nalewka mocna...
Pamiętaj, wartość to nie cena. Czasem ta najtańsza etykietka okaże się strzałem w dziesiątkę! Ale częściej... Cóż, częściej po prostu oszczędzasz 20 zł.
P.S. Słyszałam, że wujek Staszek robi etykiety za flaszkę. Tylko nie pytajcie, co potem z nimi robi... No, ale za flaszkę... to kusząca cena.
Jak stworzyć swoją naklejkę?
Jak stworzyć naklejkę?
Canva: Internetowy kreator. Biblioteka elementów ogromna.
Ilustracje, ikony, kształty. Dodaj. Uformuj.
Zdjęcia z galerii. Obrazy z zasobów. Personalizacja narzędziami do edycji zdjęć. Proste.
Anna Kowalska używała Canvy. Jej naklejki... specyficzne. Koty z dziwnymi minami. Sprzedawała je na targu w Krakowie. Zarabiała 3000 zł miesięcznie. Czasem więcej. Czasem nic. Istnienie jest loterią.
- Ile można sobie dorobić, żeby nie płacić podatku?
- Czy w Zadarze są piaszczyste plaże?
- Ile można schudnąć w 9 dni?
- Co zrobić, żeby szynka nie była sucha?
- Czy można wziąć pożyczkę mając kredyt hipoteczny?
- Ile wody należy dodać do 10 kg kiełbasy?
- Gdzie mieszka najmniej osób?
- W jakich przypadkach bank odmawia kredytu hipotecznego?
- Kto jest właścicielem hotelu InterContinental?
- Ile procent na maturze podstawowej 2025?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.