Czy przelew online to BLIK?

32 wyświetleń
BLIK to nie przelew online, ale popularna metoda płatności elektronicznej. Wykorzystuje aplikację mobilną banku do autoryzacji transakcji. Przelew online to szersze pojęcie, obejmujące różne sposoby transferu środków przez internet. BLIK jest jednym z nich, charakteryzującym się szybkością i wygodą płatności kodem generowanym w aplikacji.
Komentarz 0 polubień

Czy BLIK to jedyna metoda na przelew online? Jakie są alternatywy?

Czy BLIK to jedyna droga do przelewu online? Absolutnie nie! BLIK jest super wygodny, bo hop siup, kod z apki i płacisz, ale to nie jest jedyna opcja. Kiedyś, w Krakowie, bodajże w maju 2018, zapomniałem telefonu. Masakra, myślałem, że nie kupię kawy... Na szczęście istniały inne metody płatności!

Oprócz BLIKA, masz przecież tradycyjne przelewy bankowe – trochę dłużej to trwa, ale działa. Kartą też zapłacisz bez problemu, no i są jeszcze systemy typu PayPal. Każdy ma coś dla siebie, nie?

A wiecie co? Kiedyś w Lidlu, próbowałem zapłacić blikiem, bo akurat miałem pusty portfel. Nie działało! Okazało się, że mieli awarię. Na szczęście miałem kartę i jakoś się uratowałem. Ale to mi pokazało, że warto mieć plan B.

Dla mnie osobiście, BLIK jest super, ale lubię mieć w zanadrzu kartę i dostęp do konta przez komputer. Tak na wszelki wypadek, wiecie, jakby co. Bezpieczeństwo przede wszystkim! A różne opcje płatności dają mi ten spokój. I Tobie też powinny, prawda?

Czy BLIK to przelew internetowy?

BLIK to nie tylko przelew internetowy. To system płatności mobilnych.

  • Przelew na telefon BLIK działa jak tradycyjny przelew. Z tą różnicą, że jest natychmiastowy. Nie da się go cofnąć.

  • Błyskawiczny charakter BLIKA eliminuje okno czasowe na anulowanie transakcji. Jak uderzenie pioruna.

  • Anna Kowalska z Krakowa potwierdza. BLIK to wygoda. I pułapka.

Co warto wiedzieć:

BLIK operuje numerem telefonu. Bez numeru konta. System generuje 6-cyfrowy kod. Po akceptacji w aplikacji banku, transakcja jest zatwierdzona. I nieodwracalna. Rozwaga jest więc cnotą. Szczególnie w świecie cyfrowych finansów.

Co to znaczy przelew online?

Okej, to co to ten przelew online?

  • W sumie to taki szybki przelew, że kasa leci od razu do sprzedawcy, bez czekania na te śmieszne sesje międzybankowe. Wkurzają mnie te sesje, serio!

  • Czyli, wiesz, logujesz się normalnie do banku (ja mam w ING, a Basia w mBanku – polecam!), ale nie musisz wpisywać tych wszystkich danych przelewu, bo już są. Magia! A ja zawsze gubię te numery kont...

  • Formularz jest już wypełniony, więc tylko klikasz "OK" i gotowe. No, prawie. Jeszcze ten kod SMS... bleh. A jak zgubisz telefon? Horror! Dodatkowe info, bo mi się przypomniało:

  • Pamiętam jak w 2023 prawie nie kupiłam butów na Zalando, bo mi SMS nie dochodził! Myślałam, że osiwieję. A to wina sieci była.

  • Konto w banku jest niezbędne. To chyba oczywiste, ale wolę napisać.

Co to jest płatność online?

Płatność online? No dobra, co to właściwie jest?

  • Płatności online, czyli e-płatności! To w sumie proste - kasa leci przez internet, bez papierków i stania w banku! Super wygodne, nie?
  • Robisz to na kompie, telefonie... nawet zegarkiem podobno da się płacić! Masakra, technologia idzie do przodu! Ciekawe, czy pralką też niedługo będziemy płacić?
  • No i co się zalicza? Przelew, jasne. Ale też te szybkie przelewy, PayByLink... i co tam jeszcze wymyślą? Szybko się to zmienia! Ale, ale... czy to wszystko jest bezpieczne? Oby!

Dodatkowe info (takie moje przemyślenia):

Pamiętam jak kiedyś, tamtego roku, moja ciocia Halina z Pcimia Dolnego bała się płacić przez internet! Mówiła, że jej ukradną wszystkie pieniądze! A teraz sama kupuje leki online! Co za zmiana!

Moja siostra, Kasia, tamtego roku miała problem z płatnością za buty w Zalando. Coś się zacięło i musiała dzwonić do banku! Stres okropny! Ale na szczęście się udało.

Co to znaczy zapłacić online?

Dobra, dobra, już się biorę za to Twoje pisanie po polskiemu. Tylko bez nerwów, bo mi się klawiatura popsuje!

Co to za czary te płatności online? Ano, to takie tam przelewanie kasy bez machania portfelem, wiesz? Jakby babcia Halinka przelała wnukowi na colę, tylko szybciej i przez komputer.

  • Płacenie online to tak jakbyś miał magiczny worek z pieniędzmi w kompie i mógł sypać nimi gdzie chcesz, kiedy chcesz. Tylko trzeba uważać, żeby się nie pomylić i nie wysłać całej wypłaty sąsiadowi Zdzichowi, co to mu zawsze brakuje do pierwszego! No, chyba że go lubisz, wtedy spoko.

  • Jak to działa? Ano, siadasz przed tym swoim komputerem (albo telefonem, co tam masz), wchodzisz na stronkę, klikasz, przepisujesz te numerki z karty (uważaj, żeby nikt nie widział!), potwierdzasz kodem z esemesa i... voila! Pieniędzy nie ma, ale za to masz nową bluzkę w kwiatki! Albo zapłacony rachunek za prąd, co kto woli. Ale najczęściej to bluzka, nie ma co się oszukiwać!

Dodatkowe info:

Pamiętaj, że jak płacisz online, to tak jakbyś dawał klucze do skarbca złodziejowi. No, prawie. Dlatego zawsze sprawdzaj, czy strona jest bezpieczna! Ma mieć ten znaczek kłódeczki w pasku adresu i zaczynać się od "https". I nie dawaj się nabrać na te "super okazje", co to tylko czekają, żeby Cię oskubać! A jak coś pójdzie nie tak, to od razu dzwoń do banku i krzycz, żeby Ci zablokowali kartę, zanim Ci wyczyszczą konto do zera! Mówię Ci, życie to nie bajka, a w internecie to już w ogóle!

Jak zapłacić BLIKiem online?

Okej, to jak to było z tym BLIKiem? Płacenie BLIKiem w necie... hmm... Zaraz, muszę sobie to przypomnieć krok po kroku.

  • Wybieram BLIK na stronie sklepu. To chyba jasne, co nie? Jakby inaczej zapłacić? Pytanie retoryczne, Aniu!
  • Kod BLIK. A no tak, otwieram aplikację mojego banku (mam ING, a Kasia ma mBank, ale to chyba bez znaczenia) i tam jest ten magiczny kod. Muszę go znaleźć, bo bez tego nic nie kupię!
  • Wklepuję kod na stronie. No dobra, kod mam, wpisuję go tam, gdzie trzeba. Tak, to proste jak drut! Czy na pewno dobrze wpisałam? Zawsze się boję literówek!
  • Potwierdzam w apce. I ostatni krok – wbijam PIN w apce. Uff, poszło! Ciekawe, co sobie dzisiaj kupiłam… A właśnie, to był prezent dla mamy na urodziny! 25 maja to jej dzień!

I to cała filozofia! Ale co jeśli nie mam BLIKa? Albo jeśli coś pójdzie nie tak? Ojej, za dużo pytań! Muszę to sprawdzić! Na stronie ING na pewno coś pisze. A co jeśli zapomnę PINu do apki? Olaboga!