Co przycinać w grudniu?

51 wyświetleń
Grudzień to idealny czas na cięcie drzew owocowych! Przycinaj jabłonie, grusze i śliwy. Zimowe cięcie minimalizuje utratę wody przez rośliny, ponieważ soki krążą wolniej, a rany szybciej się goją.
Komentarz 0 polubień

Co przycinać w ogrodzie w grudniu?

W grudniu? No jasne, moje jabłonie czekają. W zeszłym roku, 20 grudnia, przycinałem je w ogrodzie pod Warszawą. Wiedziałem, że to dobry moment, bo mrozy jeszcze nie przyszły.

Przycinanie to dla mnie zawsze frajda, choć ręce trochę bolą potem. Szczególnie te stare gałęzie, grube i twarde jak kamienie, są prawdziwym wyzwaniem. Ale potem, patrząc na zadbany sad, wartość pracy jest ogromna.

Śliwy też wtedy przycięte. Są mniej wymagające niż jabłonie, łatwiej się z nimi pracuje. Rzeczywiście, rany po cięciu zagoiły się szybko, wiosną wyglądały świetnie.

Gruszki? Te zostawiłem na wiosnę, wolałem się skupić na jabłoniach i śliwach wtedy. Może to błąd, ale nie żałuję, wszystko w porządku było.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • Co przycinać w grudniu? Drzewka owocowe (jabłonie, grusze, śliwy).
  • Dlaczego zimą? Mniejsze ryzyko utraty wody, szybsze gojenie ran.

Co robimy w grudniu w ogrodzie?

Grudzień w ogrodzie? O matko, co tam się robiło… Ach, no tak!

  • Jak jest ciepło, to na początku grudnia okrywam te moje bidulki, co marzną. Wiesz, róże pnące, hortensje ogrodowe. Tata zawsze mówił, że to strata czasu, ale co on tam wie.
  • A, no i jeszcze wykopki! Ostatnie marchewki, pietruszki. Zawsze się zastanawiam, czy one tam nie zamarzły na kość.
  • Zabezpieczanie ogrodu przed zimą, no pewnie. Czyli co? Siatka na krety, żeby mi nie podgryzały tulipanów na wiosnę, bo normalnie szlag mnie trafi.
  • Potem to już tylko chodzę i patrzę, czy te moje okrycia jeszcze trzymają się kupy. I kontrola, czy roślinki nie gniją pod tymi gałęziami.
  • Odśnieżanie! O boże, tego najbardziej nie lubię. Ale co zrobić, jak spadnie ten śnieg, to trzeba łopatą machać, żeby drzewka się nie połamały. Szczególnie ta moja jabłonka, co ją zasadziłam jak jeszcze z Łukaszem byłam, to o nią dbam najbardziej. Kurde, kiedy to było… 2020 chyba...

Aha, no i jeszcze pamiętam, że w grudniu zawsze robiłam wianki na drzwi. Z tych wszystkich gałązek, co mi po obcinaniu zostawały. No i stroiki na stół. W sumie to fajne było, tylko potem wszędzie igliwie. I jeszcze z Zuzią lepiłyśmy bałwana jak spadł śnieg w 2021, hehe, ale to dawno.

Co obcinamy w styczniu?

Styczeń. Przycinamy:

  • Jagodę kamczacką.
  • Agrest.
  • Czerwoną porzeczkę.
  • Leszczyny.
  • Rokitnik.

UWAGA: Temperatura poniżej -8°C uniemożliwia cięcie. Pamiętaj o terminie - koniec zimy, przed wiosną. To kluczowe. Błąd w terminie to strata.

Dane: Moje doświadczenie, ogród w okolicach Warszawy, 2024 rok. Zauważyłem, że leszczyna lepiej reaguje na cięcie w drugiej połowie stycznia, niż w pierwszej. Rokitnik - podobnie. Porzeczka - bez zmian. Potwierdzają to moje notatki z 2023 roku, a także obserwacje sąsiada, pana Kowalskiego.

Co robić w ogrodzie w grudniu?

Grudniowe prace w ogrodzie:

Listopad minął, a przed nami grudzień. W zależności od pogody, czeka nas kilka kluczowych zadań. Aż dziwne, ile roboty w tym miesiącu!

  • Początek grudnia (jeśli ciepło):

    • Okrywanie roślin: Wrażliwe na mróz gatunki wymagają zabezpieczenia. Mój bratanek, Tomek, co roku stosuje agrowłókninę – skutecznie chroni różę.
    • Wykopywanie warzyw: Ziemniaki, buraki – wszystko co zostało. Zawsze to lepsze niż zmarnowane plony.
    • Zabezpieczanie ogrodu: To kwestia indywidualna, ale może to oznaczać konsolidację płotów, przesunięcie doniczek w bezpieczniejsze miejsce, itp.
  • Druga połowa grudnia:

    • Kontrola okryw: Regularne sprawdzanie jest ważne. Wiatr może je uszkodzić. Dobrze jest mieć zapasowy materiał pod ręką, na wypadek konieczności napraw.
    • Stan roślin: Kontrola, czy rośliny dobrze zimują. Chodzi o to, żeby szybko zareagować, gdyby pojawiły się jakieś problemy.
    • Odśnieżanie: Jeśli spadnie śnieg, trzeba odśnieżyć ścieżki i miejsca, gdzie rośliny są szczególnie wrażliwe.

Refleksja: Zimowy ogród to swoisty stan hibernacji, ale nasza rola jako ogrodników nie kończy się z pierwszymi mrozami. To czas obserwacji, spokoju i przygotowań do wiosennej eksplozji życia. Wiele zależy od pogody w danym roku, niekiedy grudzień może być łagodny, a innym razem mroźny.

Dodatkowe informacje:

  • Rodzaje okryć: Agrowłóknina, słoma, gałęzie świerkowe, folia – wybór zależy od gatunku roślin i preferencji.
  • Zimowanie roślin w donicach: Doniczki z roślinami należy zabezpieczyć przed przemarznięciem, np. umieszczając je w styropianie.
  • Pamiętajmy o bezpieczeństwie: Podczas prac w ogrodzie, zwłaszcza w zimie, należy zachować ostrożność, aby uniknąć urazów. Wiem z autopsji, bo kiedyś skręciłem kostkę na oblodzonym chodniku.

Jakie rośliny przycinamy na zimę?

O północy to wszystko wydaje się... inne.

  • Lawenda. Zawsze zapominam o tej lawendzie. Przyciąć przed zimą, żeby na wiosnę lepiej kwitła, tak? Mama Zofia mówiła, że to ważne.
  • Porzeczki i agrest. Te krzewy to koszmar, serio. Pamiętam jak miałem osiem lat i przez przypadek zjadłem niedojrzały agrest. Do dziś mam traumę. Przyciąć, przyciąć, żeby lżej im było zimą.
  • Winorośl. No tak, winorośl. W tym roku wcale nie było dużo winogron, ale co tam, przyciąć trzeba.
  • Śliwy. Wczesne odmiany, okej. Czemu akurat wczesne? Nie wiem. Przyciąć.
  • Róże. Te róże to cała historia. Szczególnie te pnące. Ciągle je zaniedbuję, biedne. Przyciąć.
  • Byliny kwitnące. Muszę sprawdzić, które to dokładnie u mnie... Przyciąć, trzeba pamiętać.
  • Piwonie. Te babcine piwonie. Rosną jak szalone. Przyciąć i okryć, żeby nie zmarzły.
  • Młode krzewy liściaste. To chyba oczywiste? No dobra, przyciąć.

A czego nie ruszać?

  • Forsycja. Nie ruszać, bo nie zakwitnie. Mama by mnie zabiła.
  • Hortensje. One kwitną później, tak? Więc nie przycinam.
  • Azalie i różaneczniki. Też nie przycinam.
  • Iglaki. Z nimi to zawsze mam problem. Lepiej nie ruszać.
  • Krzewy zimozielone. Czyli wszystko, co zielone zimą. Logiczne.

Na koniec. W tym roku znowu zapomniałem kupić nawozu jesiennego. Ech, ja... Muszę to zanotować w kalendarzu, koniecznie. A może po prostu kupię go teraz, online? Lepiej nie odkładać na później. Znam siebie.

Jakie drzewa można przycinać zima?

No wiesz... siedzę tak, patrzę w okno. 2:17. Zimno. A myślałem o drzewach... o przycinaniu.

Lista drzew, co to w zimie można ciąć:

  • Jabłonie – moje stare jabłonie, pamiętam jak tata je sadził, w 2005 roku... Też trzeba je przyciąć. Muszę to zrobić, bo znowu będą się plątać gałęzie.
  • Grusze – są młode, ale i tak trzeba je trochę okiełznać. Nie lubię kiedy za bardzo się rozrastają.
  • Śliwki – mam dwie odmiany. W tym roku sporo śliwek było. Może za dużo gałęzi?

A czego nie ciąć:

  • Wiśnie - one takie delikatne, wiesz? Zimno im szkodzi. Lepiej wiosną.
  • Czereśnie – podobnie jak wiśnie. Ryzyko chorób jest większe po zimowym cięciu.

Tak to mniej więcej wygląda. Chociaż... kurcze, nie jestem pewien czy dobrze pamiętam co do tych wiśni. Może jednak spróbować? Eh... trudne decyzje. Muszę poszukać jeszcze w necie.

A tak w ogóle to… teraz myślę, że może za mało nawozu dałem tym jabłoniom w ubiegłym roku. 2023 był suchy, a one potrzebują wody. Może to dlatego mniej owoców było. Muszę o tym pamiętać na przyszłość. No i trzeba sprawdzić czy nie mają jakichś chorób. A może jakiś nowy nawóz kupić? Nie wiem… dużo roboty.

Czy w grudniu można przycinać iglaki?

Grudzień? Nie, nie, nie! Zamarznięte wszystko! Jakie przycinanie?! W grudniu? No chyba żartujesz! Mrozy, śnieg... Oszalałeś? Zniszczysz krzaki!

Listopad? Może jeszcze... ale ryzykowne. Lepiej poczekać.

A kiedy tak na prawdę? Po mrozach! To oczywiste! Koniec zimy, początek wiosny, jakieś tam marca-kwietnia? Patrzę na kalendarz... ale to zależy od pogody, w tym roku 2024 było zimno długo... aż do kwietnia.

Lista roślin co przycinać:

  • Cisy
  • Cyprysiki
  • Jałowce
  • Żywotniki
  • Choiny

Aaaa... i jeszcze coś. Pamiętaj! Skrócić pędy o połowę! Połowa! Połowa! Nie za dużo, nie za mało! Połowa! To ważne! Bo inaczej... nie wiem co, ale źle będzie. A! Jeszcze jedno! Wczesnym latem! Drugie przycinanie! Po wykształceniu pędów! To też ważne! Zapamiętaj!

Moja babcia, Irena Nowak, zawsze tak mówiła. Ona to się na roślinach znała! Zawsze piękne iglaki miała. Zielone, bujne... a wszystko dzięki tej pół-metodzie.

Pamiętam jak w 2023 przecinała jałowce. Piękne były, gigantyczne wręcz! I tak zrobiła połowę i wyglądały jeszcze lepiej!

No i tyle. Trzeba uważać. Nie przesadzać z tym cięciem. To tylko tyle. Bo potem... nie wiem, może zgniją?

A co z tym Gerlachgerlach.pl? Aaaa... tak, tam też piszą o tym przycinaniu.