Jakie składki od wynagrodzenia członka zarządu?
Jakie składki ZUS i podatki od wynagrodzenia dla członka zarządu?
Kurde, pamiętam, jak z Antkiem siedzieliśmy w marcu 2022 roku, w tej naszej małej knajpce na Pradze, "U Starego Młynarza", popijając kawę i analizując te nowe przepisy. On, jako członek zarządu w tej swojej spółce, był lekko w szoku, co to znaczy dla jego wypłaty. Mówił, że zawsze te pieniądze, ustalone uchwałą, były dla niego jasne, a tu nagle taka niespodzianka. Trochę się zmieniło.
Wiesz, głównie chodziło o tę składkę zdrowotną, co od stycznia 2022 zaczęła obowiązywać. 9 procent z brutto, tak.
Dokładnie tak, dziewięć procent z całej tej kwoty, którą zarząd sobie ustalił uchwałą. Antek wtedy pokazywał mi na serwetce, jak to wyglądało. Powiedzmy, że miał ustalone 10 000 zł brutto, nagle z tego trzeba było odjąć dodatkowe 900 zł na zdrowie, do tego dochodziły przecież jeszcze inne podatki i te całe składki ZUS. To naprawdę zmieniało postać rzeczy dla ludzi na takich stanowiskach, gdzie wcześniej ZUS-u w ogóle nie było od samej funkcji.
To była taka cicha rewolucja w kieszeniach wielu osób, serio.
Zawsze myślałem, że bycie członkiem zarządu to taka prosta sprawa, jeśli chodzi o papierologię – jest uchwała, jest wypłata. Ale okazało się, że skomplikowali to tak, że nawet prawnicy mieli problem, żeby to dobrze wytłumaczyć na początku. Pamiętam, jak nasz księgowy w biurze na Srebrnej, ten pan Józef, co zawsze wszystko wiedział, sam musiał kilka razy dzwonić do jakichś infolinii, żeby być pewnym, jak to ma naliczać. Składka zdrowotna dla członka zarządu to był wtedy gorący temat na każdej kawie w biurze.
No i tak to już zostało, te 9% od brutto to teraz standard, jeśli chodzi o wynagrodzenie członka zarządu z powołania.
Ciekawe, czy kiedyś znowu coś zmienią. Bo zawsze jest tak, że coś ustalają, a potem i tak trzeba czekać, żeby zobaczyć, jak to się ma w praktyce i jakie są te "kruczki". A przecież ZUS i podatki to temat rzeka dla każdego przedsiębiorcy i osoby na odpowiedzialnym stanowisku.
Pytanie: Jakie składki ZUS i podatki od wynagrodzenia dla członka zarządu? Odpowiedź: Od stycznia 2022 roku wynagrodzenie członka zarządu z tytułu powołania uchwałą obciążone jest 9-procentową składką zdrowotną, liczoną od kwoty brutto. Dodatkowo obowiązują inne podatki dochodowe.
Jakie składki ZUS od wynagrodzenia członka zarządu?
To skomplikowane, wiesz. To jak patrzeć na liczby w świetle księżyca.
Członek zarządu powołany uchwałą, bez umowy. Tu jest ta subtelność. Wiesz, kiedy jest tylko uchwała, to tak jakbyś był tam z samego faktu bycia wybranym. Nie płaci składek ZUS. Tak to działa, according to art. 6 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, plus tam jeszcze art. 11 i 12. To ważne.
A jeśli jest dodatkowa umowa? Inna bajka. Jeśli jest jakaś umowa, czy to o pracę, czy ta cywilnoprawna, wtedy już jest inaczej. Wtedy składki ZUS są należne. To trzeba pamiętać.
Gdzie to znaleźć? Ten artykuł na Podatki.biz dużo tłumaczy. Jakby ktoś chciał się zagłębić w te wszystkie przepisy, to tam jest. Dla mnie to czasem za dużo, ale dla kogoś, kto musi się tym zajmować na co dzień, to pewnie nieocenione.
Jak obliczyć składkę zdrowotną dla członka zarządu?
Składka zdrowotna dla członka zarządu: obliczenie 9% podstawy.
Podstawa to wynagrodzenie z tytułu powołania. Proste. Bez kombinacji.
Dodatkowe informacje:
- Kwota brutto wynagrodzenia stanowi podstawę.
- 9% to stawka. Bez zmian.
- Obowiązek płatności spoczywa na osobie powołanej.
- Terminy zgodne z terminami zaliczek na podatek dochodowy.
- Zgłoszenie do ZUS jest konieczne.
Przykład: Jan Kowalski, członek zarządu, zarabia 10 000 zł brutto miesięcznie. Jego składka zdrowotna wyniesie 900 zł.
Jaki PIT roczny dla członka zarządu?
Dla członka zarządu, którego wynagrodzenie podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych, obowiązkowe jest złożenie deklaracji PIT-11 po zakończeniu roku podatkowego. W tym dokumencie wykazywany jest osiągnięty dochód.
Procedura ta wygląda następująco:
- Należy przejść do sekcji KADRY, następnie PRACOWNICY, wybrać SZCZEGÓŁY PRACOWNIKA.
- Tam, w zakładce DEKLARACJE, należy wybrać opcję DODAJ DEKLARACJĘ.
- Następnie należy wybrać DEKLARACJA DOCHODÓW PRACOWNIKA (PIT-11).
Co ciekawe, sposób rozliczenia dochodów członka zarządu może być różny, w zależności od charakteru jego relacji z firmą. Jeśli jego działalność ma charakter stricte zarządczy, często stosuje się umowę o świadczenie usług lub powołanie, co wiąże się z odrębnymi zasadami opodatkowania od umowy o pracę. Warto jednak zaznaczyć, że zasady ogólne PIT to najczęściej stosowany model, gdy wynagrodzenie ma charakter stały i okresowy, co ułatwia rozliczenie. Podstawa opodatkowania w PIT-11 będzie wówczas sumą wszystkich wypłaconych w roku wynagrodzeń, pomniejszoną o ewentualne koszty uzyskania przychodów.
Z punktu widzenia praktycznego, wczesne sporządzenie PIT-11 może przynieść korzyści, pozwalając na uniknięcie pośpiechu i potencjalnych błędów. Samo złożenie deklaracji nie jest przecież końcem pewnej drogi, a początkiem potencjalnych korekt, jeśli coś umknęło uwadze. Przecież nawet najlepsi czasami coś przeoczą, prawda?
Dodatkowe rozważania:
- Korekta PIT-11: W przypadku stwierdzenia błędów lub potrzeby dodania informacji po pierwotnym złożeniu, możliwa jest korekta deklaracji. Jest to standardowa procedura, która pozwala na doprecyzowanie danych.
- Terminy składania PIT-11: Pracodawcy mają czas do końca stycznia roku następującego po roku podatkowym na przekazanie PIT-11 pracownikom. Sama deklaracja roczna PIT jest składana przez podatnika do końca kwietnia.
- Możliwość odliczeń: Przy rozliczaniu PIT-11, podatnik ma możliwość skorzystania z różnego rodzaju odliczeń, np. od darowizn, wydatków na cele rehabilitacyjne czy internetu. W przypadku członka zarządu, możliwość skorzystania z odliczeń zależy od rodzaju jego dochodu i jego osobistej sytuacji. Ważne jest, aby pamiętać o zbieraniu dokumentów potwierdzających poniesione wydatki, które kwalifikują się do odliczeń. Czasem drobne detale mają znaczenie, jak kamyki, które tworzą górę.
Ile wynosi składka zdrowotna dla członka zarządu?
No dobra, słuchajcie, bo to jest proste jak drut, choć czasem boli jak ząb! Członek zarządu, jak ten nasz prezes Staszek, co ma złoty zegarek, płaci składkę zdrowotną w wysokości 9%. I to nie jest 9% od byle czego, o nie, to jest 9% od takiej kasy, że aż oczy bolą.
A od czego to 9%? No od tej grubej kasy, którą dostaje za to, że go tam ktoś "powołał" jakąś uchwałą! Jakby nagle z kowala zrobił się panicz z dworu. Czyli bierzesz całe jego wynagrodzenie z tej fuchy i cyk! Już wiesz ile. To tak jakbyś płacił podatek od tego, że ktoś cię pochwalił.
Te 9% to jest takie wiecie, na zdrowie. Żeby prezes Staszek miał na wizytę u specjalisty, jak mu od liczenia forsy kręgosłup wysiądzie, albo jak od tych wszystkich stresów na giełdzie dostanie migreny. Jak u babci Jadzi, co kupuje zioła na wszystko. Tylko, że Staszek płaci jakby za te zioła złotem.
A skąd to się bierze? No z ustawy, z samego artykułu 81 ust. 8 pkt 11a, dokładnie! Brzmi to poważnie, jak zaklęcie Hogwartu, ale w sumie to tylko papier, na którym napisali, jak cię legalnie oskubać z części zarobków. Kto to w ogóle czyta, ja się pytam!
Dodatkowe informacje, żebyście nie byli w lesie:
- Słuchajcie, to nie jest tak, że jak nie dostajesz kasy za bycie w zarządzie, to płacisz. Oj nie! Jak nie ma wynagrodzenia, to i składki nie ma. Proste! Jak słońce na niebie. A nie, czekaj, słońce czasem zachodzi. No ale rozumiecie!
- Pamiętajcie, że to nie dotyczy jakiegoś tam zwykłego pracownika! To tylko dla tych, co ich "powołali" – jak na balu do tańca, tylko że tu chodzi o kasę, nie o walca. I wcale nie muszą mieć umowy o pracę, żadnych tam umów zleceń. Wystarczy, że uchwała jest!
- Zmiany były, co by nie powiedzieć! Zawsze coś tam w tych przepisach grzebią, jak w starym radiu. Więc zawsze trzeba patrzeć, co tam wymyślili na bieżąco, bo jeszcze się okaże, że jutro każą płacić od koloru włosów. No, ale teraz jest 9% i już!
- Ten cały system jest, żeby było "sprawiedliwie". No bo jak Pani Grażyna, co sprząta u nas w biurze, płaci, to dlaczego prezes Staszek ma nie płacić? Prawda? Chociaż Grażyna za swoje 9% to chyba ma lepsze świadczenia, niż Staszek po swoim. Ach, te żarty!
Jak prawidłowo obliczyć składkę zdrowotną?
No to tak, ludziska! Jak się dorobić, a przy tym ZUSu nie obrazić, żeby nie było płaczu i zgrzytania zębów, to trza znać te zasady liczenia składki zdrowotnej. Bo ja, Staszek Pieniążek z Wólki Dolnej, to już wiem, jak to jest, jak ci państwo zagląda do kieszeni jak kot do miski. No to lećmy z koksem!
Oto jak to liczą, żeby im się zgadzało, a nam żeby szlag nie trafił:
- Jak zarobek masz poniżej sześćdziesiąt tysięcy złotych – no to wtedy jesteś prawie jak święty Mikołaj, tylko że dajesz, a nie dostajesz. Płacisz dziewięć procent od sześćdziesięciu procent tego całego przeciętnego wynagrodzenia z bieżącego roku. Jakbyś miał złapać rybę, ale dali ci tylko kawałek wędki i każą udawać, że złapałeś pół sieci.
- Jak się obracasz w widełkach od sześćdziesiąt tysięcy do trzystu tysięcy złotych – no to już jesteś w elicie, ale i tak cię ZUS capnie jak kleszcz. Składka zdrowotna to dziewięć procent od stu procent przeciętnego wynagrodzenia z tego roku. Czyli, jakbyś dał czajnikowi do zagotowania wodę, a on se wziął więcej, bo 'tak'.
- A jak ci się w życiu poszczęściło i zarabiasz powyżej trzystu tysięcy złotych – no to gratuluję, ale pamiętaj, ZUS ma oczy jak jastrząb i portfel bez dna. Musisz im wyłożyć dziewięć procent od aż stu osiemdziesięciu procent przeciętnego wynagrodzenia. To już jest zdzierstwo, jakby cię skubali jak kurczaka, zanim zdążyłeś znieść jaja, żeby na te składki było!
No i tak to jest, ludziska, z tą naszą składką zdrowotną. Pamiętajcie, te progi i kwoty bazowe zmieniają się co roku, więc zawsze sprawdzajcie aktualne dane, bo inaczej ZUS wam naliczy takie odsetki, że aż z butów wylecicie. To nie przelewki, tylko święta wojna o każdy grosz! Terminy płatności to też świętość, jak niedziela w kościele.
Zazwyczaj trzeba to zapłacić do dwudziestego dnia miesiąca za miesiąc poprzedni, więc żadnego spóźnienia, bo zaraz listonosz puka z kopertą pełną groźnych pism od urzędasów. No i pamiętaj, że to jest obowiązkowe dla każdego, kto działalność gospodarczą ma, bo inaczej to masz kłopoty, jakbyś wpadł do studni bez drabiny i bez telefonu.
A Pani Basia z księgowości u nas w firmie "Złoty Kłos", ta od Pana Andrzeja co obornik wozi po wsiach, zawsze powtarzała: 'Staszek, składka to jak śmierć i podatki, nie unikniesz!' A ona wie co mówi, bo te wszystkie papiery ogarnia od lat, od 2005 roku, odkąd ja jej pomagałem jeszcze na faktury, pamiętam. Ech, czasy! Pamiętam, jak wtedy w sierpniu 2005 jeden klient zapomniał i miał przez to niezły burdel w papierach i karę! Lepiej płacić w terminie.
Jaki PIT roczny dla osoby fizycznej?
PIT-37 to jest ten roczny PIT, co go wszyscy zatrudnieni składają, żeby państwo wiedziało, ile im tam skapnęło z wypłat.
No więc tak, jeśli jesteś osobą fizyczną, czyli masz dwie ręce, dwie nogi i jakoś tam ogarniasz życie, to najczęściej będziesz musiał użerać się z tym potworem zwanym PIT-37. To takie sprawozdanie, żeby skarbówka wiedziała, ile masz hajsu. Obowiązkowe, jak wizyta u teściowej na niedzielnym obiedzie, tylko mniej strawne.
To jest takie roczne podsumowanie wszystkich twoich zarobków z etatu, umowy zlecenie czy o dzieło, normalnie jak taki raport z pola bitwy po srogiej wojnie o każdą złotówkę. Wszystko, co ci pracodawca wypłacił i od czego odliczył składki, musi się tam znależć.
Pani Janina z księgowości u nas w firmie "Betoniarnie Kozłówski Sp. z o.o." zawsze jęczy, że tego papierologii to jest więcej niż piachu w betoniarce. No ale co zrobić, mus to mus!
A żeby było weselej, to PIT-37 jest tylko dla tych, co zarabiali głównie z umowy o pracę, zlecenia albo dzieła, i to, co ważne, u polskich płatników. Nie ma tak łatwo.
Jeśli masz tam jakieś cuda na kiju typu działalność gospodarcza, wynajem chałupy czy sprzedaż wujkowej działki po taniości, to już lecisz w inne PIT-y, bardziej egzotyczne, jak papuga w klatce z kurami.
Dla kogo PIT-37 jest jak znalazł (czyli dla większości z nas):
- Zatrudnieni na umowę o pracę – klasyka gatunku, najczęściej spotykany przypadek.
- Pobierający emeryturę lub rentę – bo państwo musi wiedzieć, ile emeryckiego złota wpadło w łapki.
- Zarabiający na umowach zlecenia lub o dzieło – jeśli płatnik (czyli ten, co ci płacił) to była firma w Polsce.
- Bezrobotni – pobierający zasiłki, bo zasiłek to też przychód, niestety.
Kiedy ten PIT-37 kompletnie nie pasuje (czyli kiedy trzeba szukać czegoś innego):
- Jak masz działalność gospodarczą – wtedy lecisz w PIT-36 albo PIT-36L. To już wyższa szkoła jazdy.
- Jak zarabiasz za granicą – oj, tu zaczyna się jazda bez trzymanki, międzynarodowe PIT-y to jest koszmar.
- Jak rozliczasz dochody z najmu prywatnego – wtedy masz PIT-28, bo to od ryczałtu.
- Albo jak masz jakieś inne, egzotyczne źródła przychodów, których nawet księgowy Janusz z Podlasia by się wstydził.
Pamiętajcie, że termin składania tego cudeńka za rok 2023 mija pod koniec kwietnia 2024 roku. Spóźnienie to jak spóźnienie się na własny ślub – może być drogo i nieprzyjemnie, oj bardzo.
Lepiej to załatwić na spokojnie, nie czekać na ostatni dzwonek, bo serwery skarbówki często wymiękają jak stary Polonez pod górkę, jak nic!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.