Jakie mandaty w Grecji?

69 wyświetleń
Mandaty w Grecji za przekroczenie prędkości: Do 20 km/h: 100 EUR Powyżej 30 km/h: 350 EUR Autostrada (pow. 150 km/h), ekspresówka (pow. 130 km/h), inne (pow. 120 km/h): 350 EUR Planujesz wakacje w Grecji? Sprawdź aktualne przepisy i uniknij wysokich kar!
Komentarz 0 polubień

Jakie są mandaty za przekroczenia w Grecji?

Oj, Grecja... jechałem tam kiedyś jak szalony! No dobra, może nie aż tak, ale ten wiatr we włosach kusił. A co do mandatów, to pamiętaj: jeśli śmigniesz więcej niż 20 km/h ponad limit, szykuj stówkę euro.

Ale uwaga! Jak przekroczysz o 30 km/h, albo dasz czadu na autostradzie (powyżej 150 km/h), to już grubsza sprawa. Konkretnie, 350 euro zniknie z twojego portfela. Na drodze ekspresowej limit to 130 km/h i na "zwykłej" drodze 120 km/h, więc uważaj.

Powiem Ci szczerze, ja raz na Krecie (sierpień 2022, koło Rethymno) o mało co nie zapłaciłem, bo się zagapiłem. Na szczęście, policjant okazał się spoko.

To co, ostrożnie na drodze i miłego zwiedzania Grecji. A i sprawdź sobie na stronie GR&PL, tam mają chyba aktualne info.

Jak działają fotoradary w Grecji?

Fotoradary w Grecji robią zdjęcia pojazdom od tyłu, co jest dość nietypowe.

  • Oznacza to, że pomiar prędkości następuje, gdy pojazd oddala się od urządzenia, a nie, gdy się do niego zbliża.
  • To ma swoje logiczne uzasadnienie. System może być mniej podatny na zakłócenia związane z identyfikacją konkretnego pojazdu w gęstym ruchu.

Ciekawa ciekawostka, nieprawdaż? A może to po prostu grecka logika… kto wie. W każdym razie, warto o tym pamiętać planując podróż po Grecji, szczególnie jeśli masz tendencję do ciężkiej nogi. Ja, Jan Kowalski, na przykład, zawsze staram się pamiętać o ograniczeniach prędkości. Choć, przyznam szczerze, raz w Rzymie... ale to już zupełnie inna historia i kraj. W sumie, zasady są po to, żeby je znać i… czasem naginać? No dobrze, żartuję. Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Ile można mieć w Grecji promili?

O matko, jak ja się kiedyś naciełam w tej Grecji! Myślałam, że te 0,5 promila to spoko, przecież to prawie nic. Siedzieliśmy w tawernie w Chanii, tak romantycznie przy morzu, słońce zachodziło, ouzo smakowało jak ambrozja... No i poszło kilka kieliszków za dużo.

Potem wsiedliśmy do tego naszego wynajętego jeepa, kierował Marek, bo ja się bałam. No i co? Stop! Policja! Alkomat!

Marek dmuchał, dmuchał i okazało się, że ma minimalnie więcej niż te dozwolone 0,5. Myślałam, że umrę. Okazało się, że dla nowych kierowców (a Marek miał prawko od niedawna, bo w Polsce nie było mu potrzebne) limit to tylko 0,2 promila!

Dostaliśmy mandat jak za zboże, auto odholowane, a my z buta do hotelu.

Co ciekawe:

  • Mandat w 2024 roku za jazdę pod wpływem w Grecji waha się od 200 do 1200 euro, w zależności od przekroczenia limitu.
  • Do tego mogą dorzucić zakaz prowadzenia na terenie Grecji.
  • Jeżeli stężenie alkoholu jest naprawdę wysokie, grozi nawet areszt.

Nauczka na całe życie. W Grecji z alkoholem za kierownicą nie ma żartów, szczególnie jak masz krótko prawko! Ja się od tamtej pory trzymam zasady: zero alkoholu, zero problemów.

Jakie są mandaty w Grecji?

Mandaty w Grecji potrafią zaskoczyć. Oto, co musisz wiedzieć o karach za przekroczenie prędkości, tak jak je pamiętam z ostatniej wizyty w Atenach (ach, ta baklava!):

  • Przekroczenie do 20 km/h: 40 € (mniej więcej tyle, co dobra kolacja w tawernie).
  • Przekroczenie do 30 km/h: 100 € (tu już zaczyna boleć).
  • Przekroczenie powyżej 30 km/h:350 € i... uwaga... 2 miesiące zawieszenia prawa jazdy! Pamiętaj, to jak wakacje od wakacji, a chyba nie o to chodzi, kiedy lecisz na Kretę.

Zastanawiam się, czy te mandaty mają wpływ na to, jak Grecy jeżdżą. Cóż, życie jest jak jazda na skuterze w Santorini – czasem spokojnie, czasem pod górkę.

Za co można dostać mandat w Grecji?

No to lecimy, bo Grecja to nie zabawa! Mandaty tam? Oj, oj, dużo tego!

  • Prędkość? Jak Cię złapią o 20-30 km/h za dużo, to liczą 100 euro, ale to tylko początek jazdy po bandzie! Stary, jakbyś jechał jak wściekły, to... no, lepiej się nie rozpędzać. Myślałem, że moja ciotka Jadzia szybciej jedzie swoim maluchem, ale Grecy to mają jaja ze stali!

  • Płacić szybko, albo jeszcze drożej! Ta cała kara za przekroczenie prędkości, to można ją przepołowić, ale musisz zapłacić w 10 dni od wystawienia mandatu. Jak nie zapłacisz szybko, to zostaniesz z długiem, a dłużnicy w Grecji… no wiesz… nie śpiewają serenad.

  • A co jeszcze? No, to już zależy od humoru policjanta, ale spodziewaj się mandatu za parkowanie w niedozwolonym miejscu (jak u mojej babci na działce – masakra!), jazdę po alkoholu (nie pij, bo w Grecji to chyba nawet osły lepiej prowadzą!), brak pasów, nie wiem, za głośną muzykę? Czasem to wygląda jak loteria.

Pamiętaj, że to tylko przykładowe mandaty! W 2024 roku stawek pewnie już nie ma, bo wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. A jak Cie złapią z żoną w przytulaskach na plaży, to mandatu nie dostaniesz, ale żona Ci da!

Dodatkowe Info (bo kto wie co jeszcze):

  1. Zapytaj Zbyszka, on tam był, twierdzi, że mandat za jedzenie gyrosa w samochodzie też dostawałeś.
  2. Dzwoniłem do wujka Stasia, ten mówił, że za śmieci w samochodzie też można dostać. Ale to już bajki są!
  3. Moja ciocia Halina w zeszłym roku dostała mandat za zbyt wolną jazdę! Powiedziała, że policjant powiedział, że blokuje ruch! No, normalnie cyrk!

Jakie są przepisy drogowe w Grecji?

Przepisy drogowe w Grecji są, ogólnie rzecz biorąc, znajome dla polskiego kierowcy. Ruch jest prawostronny, wyprzedzamy z lewej.

  • "Reguła prawej ręki" funkcjonuje, ale...
  • ...trzeba uważać na rondach! Tam pierwszeństwo ma ten, kto wjeżdża na rondo. To wbrew intuicji, ale tak jest.

Co więcej, warto wspomnieć o limitach prędkości. Na autostradach to zazwyczaj 120 km/h, ale już na drogach ekspresowych często 90 km/h. W terenie zabudowanym standardowo 50 km/h. No i policja jest bardzo wyczulona na parkowanie w niedozwolonych miejscach - a mandat potrafi zaboleć! O, i pamiętajcie, alkohol! Dopuszczalny poziom alkoholu we krwi to 0,5 promila, ale lepiej nie ryzykować. W końcu wakacje mają być udane, a nie spędzone na komisariacie. Czasem mam wrażenie, że te przepisy mają więcej luk niż ser szwajcarski, ale lepiej się ich trzymać.