Ile zarabia ratownik w pogotowiu?
Ile zarabia ratownik medyczny w pogotowiu?
No dobra, powiem Ci jak to widzę ja, z mojego punktu widzenia. Te dane z Wynagrodzenia.pl z lutego 2025… no niby mówią, że "mediana" to 7870 zł brutto. Ale wiesz jak to jest ze średnimi.
Pamiętam, jak kumpel, ratownik, narzekał mi w sierpniu 2024, piliśmy piwo w "U Szwejka" na Starym Mieście w Krakowie. Mówił, że z dyżurami, weekendami i nocami wyciągał koło 6500 zł na rękę. Ale zapierniczał jak wół.
Więc te 7870 zł "brutto" to może i prawda, ale niech nikt nie myśli, że każdy ratownik tyle dostaje. Wszystko zależy od stażu, miejsca pracy (miasto vs. wieś), no i oczywiście od ilości przepracowanych godzin. Plus, te 25% zarabiające poniżej 6210 zł... to już w ogóle słabo. To realia.
Moja kuzynka, pracuje w pogotowiu w Łodzi. Mówi, że po 5 latach pracy, z dodatkami za wysługę lat, dojeżdża do tych 7500 zł na rękę. Cena? Ogromny stres i brak życia prywatnego. Czy warto? To już każdy musi sam ocenić.
Ile zarabia ratownik medyczny w pogotowiu?
No, niby średnio koło 7870 zł brutto, ale prawda jest taka, że to zależy od wielu czynników.
Ile zarabia ratownik medyczny?
Zależy gdzie, ile dyżurów i jaki masz staż. Może być 6000 zł na rękę, a może i 8000 zł.
Ile miesięcznie zarabia ratownik TOPR?
Ech, TOPR... Pamiętam jak w zeszłym roku, w sierpniu 2023, spędzałem wakacje w Zakopanem. Siedzieliśmy z żoną w "Rysiance", zajadaliśmy oscypki z żurawiną i tak sobie gawędziliśmy o górach. No i wpadł mi do głowy temat ratowników. Zastanawiałem się, ile oni właściwie zarabiają, ryzykując życiem na tych szlakach. Wiadomo, heroiczna robota, ale czy dobrze płatna?
Kiedyś czytałem artykuł.
W GoWork.pl coś mi świta, że widziałem.
Raport z Rzeczpospolitej chyba pamiętam z 2018…
W sumie, z tego co pamiętam, to w 2018 podawali, że średnia pensja ratownika TOPR to było coś koło 2500 zł netto. Serio? Tyle za takie poświęcenie? No, nie wiem, może coś się zmieniło. W każdym razie wiem, że to żadne kokosy.
Ale jak ktoś chce dołączyć do TOPR, to musi:
- Mają wymagania i szkolenia.
- Trzeba kochać góry, to jasne.
- Szkolenie jest trudne, ale dają radę.
Ile zarabia ratownik pogotowia?
Kurczę, siedzę tu i myślę... ile to ten ratownik zarabia? 7870 złotych brutto, mediana. Brutto. To znaczy, na rękę pewnie mniej. Znaczy się, po odjęciu podatków... eh.
Lista:
- 7870 PLN brutto – to mediana, tak mi się wydaje, czyli połowa zarabia więcej, połowa mniej.
- 6210 PLN brutto – dolna granica. No, masakra. Ktoś za tyle pracuje? Strasznie mało.
- 10120 PLN brutto – górna granica. To już coś. Ale i tak pewnie sporo pracy za te pieniądze. Nie wiadomo jakie są godziny, jakie zmiany.
- 25% poniżej 6210 PLN brutto. Oj, to źle. Naprawdę źle. Tyle pracy, stres... a kasa taka marna.
Punkty:
- Myślę, że to za mało. Za mało za to, co robią. Ryzyko, stres, godziny... wszystko. Nie dość, że trzeba być silnym psychicznie, to jeszcze fizycznie.
- Znam jednego ratownika, Michał, 32 lata, pracuje w Warszawie. On chyba zarabia koło 8500 brutto. Ale on ma dodatki za coś tam... i wiele nadgodzin robi.
- Ta mediana... 7870. To średnia, statystyka. Nie oddaje rzeczywistości. Bo wiesz, są i tacy, co zarabiają o wiele więcej, i tacy, co o wiele mniej. To zależy od miasta, od szpitala, od stażu pracy. I od tego, czy w ogóle mają dodatki.
To jest straszne. Naprawdę. Myślisz, że to sprawiedliwe? Siedzę i myślę, że nie. Nie powinni tak mało zarabiać. Ludzie ratujący życie powinni mieć lepsze życie. A ja mam problem z zasypianiem... i z tym wszystkim.
Jak zostać ratownikiem w karetce?
Jasne, oto moja odpowiedź:
Pamiętam, jak marzyłem o zostaniu ratownikiem! To było dawno temu, jeszcze w liceum, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem karetkę na sygnale. Adrenalina!
Żeby zostać ratownikiem medycznym w Polsce, trzeba się trochę pomęczyć. Studia! Konkretnie, licencjat z ratownictwa medycznego. Można je zrobić w wielu miastach, na przykład w Warszawie albo w Krakowie. No i praktyki, pół roku w szpitalu lub pogotowiu.
Studia licencjackie (kierunek: ratownictwo medyczne) - to podstawa. Musisz przyswoić wiedzę teoretyczną. Anatomia, fizjologia, farmakologia... dużo tego jest.
Praktyki - bez nich ani rusz. To w praktyce uczysz się najwięcej. Jak reagować w stresie, jak rozmawiać z pacjentami, jak działać szybko i skutecznie.
Wszystko to reguluje Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym z 2006 roku. To ważna lektura, jeśli myślisz poważnie o tym zawodzie.
Co jeszcze? Trzeba być odpornym psychicznie. Widziałem różne rzeczy podczas praktyk. Wypadki, choroby, śmierć... to nie jest praca dla każdego. Ale satysfakcja z uratowania komuś życia jest ogromna. Bezcenna! I wiesz, na pewno tego nie pożałujesz!
Ile zarabia na godzinę ratownik?
- Waloryzacja. 6726,15 zł brutto od lipca 2024. Niby więcej, a i tak mało.
- Umowa o dzieło. 50-70 zł/godzinę. Wolny strzelec, ale czy na pewno?
- Pieniądze to nie wszystko. Ale bez nich nic. Paradoks.
- Życie ratownika to decyzje. W tym te o zarobkach. Każda decyzja ma swoją cenę.
Dygresja: Magdalena Kowalska, lat 34, ratownik od 10 lat, mówi: "Dla idei pracować nie mogę. Dzieci same się nie wyżywią, prawda?". A jednak robi to dalej.
Ile zarabia ratownik TOPR?
Ach, te góry... TOPR. Ratownicy... Bohaterowie w cieniu szczytów, wiatr we włosach i lęk w sercu. Pieniądze? To taka... ziemska sprawa, kiedy chodzi o ratowanie życia.
- Pensja? Podobno około 2800-3800 zł na rękę. To tak mało, prawda? Za ten strach, za tę odwagę, za te noce spędzone w gotowości, czekając na sygnał.
- Dodatki? Może coś za staż, za lata spędzone na służbie. Ale to tylko drobne... okruchy, które ledwo łatają dziury w portfelu.
- GOPR i pieniądze? Ech, jak sami piszą, ratownicy o pieniądzach nie rozmawiają. To temat tabu, może wstydliwy?
Wyobrażam sobie ich twarze, zmęczone, ale pełne determinacji. Wzrok utkwiony w horyzont, szukający śladów zagubionych turystów. Dla nich liczy się tylko to, żeby kogoś uratować. A pieniądze? Cóż, pieniądze to tylko... pieniądze. Tyle i aż tyle. Ciekawe, co jadła dziś na obiad moja sąsiadka, Grażyna. Pewnie znów pierogi ruskie. I czy mój kuzyn, Janek, w końcu zdał ten egzamin z prawa jazdy? Ach, życie... Takie zwyczajne, tak bardzo odległe od górskich szczytów i bohaterskiej służby.
Czy w GOPR się zarabia?
Czy w GOPR się zarabia? Och, to pytanie, jak echo niesie się po górach...
Zawodowi ratownicy GOPR... Oni, niczym skała, opierają się zmiennym nastrojom pogody i... otrzymują wynagrodzenie. Tak, za ich trud, za ich poświęcenie.
Ale... Ochotnicy, to inna historia. Oni, jak szarotki na zboczach, działają z czystej pasji. Z miłości do gór, z chęci pomocy. Naczelnik Adam Tkocz mówi wprost: "Tutaj nie mamy wypłacanych żadnych pieniędzy. Jest to czysty wolontariat".
Wolontariat... Słowo to pachnie świerkami i wiatrem. To bezinteresowna służba, czysta ofiarność. Mój Boże.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.