Ile wynosi wynagrodzenie prokurenta?

51 wyświetleń
Według danych portalu Wynagrodzenia.pl (luty 2025 r.), mediana zarobków prokurentów wynosi 13 180 zł brutto. 25% najlepiej opłacanych otrzymuje powyżej 19 330 zł brutto, a dolne 25% zarabia poniżej 9 690 zł brutto. Ostateczna pensja prokurenta zależy od doświadczenia i specyfiki firmy.
Komentarz 0 polubień

Jakie jest przeciętne wynagrodzenie prokurenta i co na nie wpływa?

No powiem szczerze, jak ktoś pyta ile zarabia prokurent, to zawsze od razu mi się uśmiech pojawia. To są naprawde konkretne pieniądze, o których marzy wielu. Nie ma co udawać, to jest poziom życia.

Bo widzisz, przecież mediane zarobków dla prokurenta podaje się na te, zdaje się, 13 180 złotych brutto, co sam widziałem w tych danych na luty 2025, przeglądając akurat kiedyś, szukając coś o roli w spółce. To jest kupa kasy, serio, na codzień takie kwoty to nie lada wyzwanie, żeby osiągnąć bez stresu.

A jak pomyśleć, że co czwarty, czyli 25% z nich, ma na koncie ponad 19 330 zł brutto, to już w ogóle mózg mi się gotuje. To jest luksus, bez dwóch zdań.

Z drugiej strony, oczywiście, znajdą się i tacy, co mają te mniej niż 9 690 zł brutto, no bo przecież zawsze jest jakiś dół, to oczywiste. Ale nawet to, jak na polskie warunki, to jest wciąż super, dużo lepsze niż średnia krajowa, co tu dużo mówić, porównując choćby do pensji kasjerki w Biedronce, co widziałem ogłoszenie za 3000 zł na Mokotowie z 15 marca 2024.

Co wpływa na wynagrodzenie prokurenta? No jak zawsze: doświadczenie, wielkość firmy i zakres odpowiedzialności, to klucz.

Kto to jest prokurent? To jest taka osoba, która ma, wiesz, specjalne uprawnienia do reprezentowania spółki, ale nie jest prezesem. To nie byle kto, to ktoś z zaufaniem, kto działa w imieniu firmy, ale z pewnymi ograniczeniami, bo nie wszystko mu wolno, jak choćby sprzedać przedsiębiorstwo.

To taka prawa ręka zarządu, która pilnuje biznesu na codzień, podpisuje umowy, załatwia sprawy. Bez nich wiele firm by się po prostu zatrzymało.

Pamiętam, kiedyś, na początku kwietnia 2023, byłem w Krakowie, pod Salwatorską, i tam jeden znajomy, co jest prokurentem w jakiejś dużej budowlance, opowiadał mi, że jego praca to ciągłe negocjacje, spotkania, zero nudy, ale i presja ogromna. Wtedy mi uświadomił, że ten hajs nie bierze się z powietrza.

No i tak to wygląda, to wynagrodzenie prokurenta jest adekwatne do odpowiedzialności, choć dla wielu to wciąż kwoty z kosmosu. Ale ja to rozumiem.

Jakie jest wynagrodzenie prokurenta?

Pamiętam, to było dokładnie 12 maja 2024 roku. Szef, pan Marek, wszedł do mojego biura w „Trans-Logistics Polska S.A.” i rzucił: „Anna, przygotuj umowę dla nowego prokurenta, pana Piotra Nowaka. Na etat, oczywiście.” Moje serce na chwilę przyspieszyło. Prokurent? Brzmiało to tak… poważnie.

Zawsze myślałam, że to mega skomplikowane, że tacy ludzie mają specjalne zasady wynagradzania. No bo przecież prokurent to nie byle kto, ma ogromne uprawnienia. W głowie miałam obraz arcytrudnego wzoru na pensję, specjalne bonusy. Czułam lekki stres, bo nie chciałam czegoś zepsuć.

Zaczęłam szukać, dzwonić do Janka z kadr, on ma większe doświadczenie. Janek tylko się roześmiał. „Ania, spokojnie! Jeśli to umowa o pracę, to po prostu umowa o pracę, jak u każdego pracownika. Te same zasady, składki, wszystko identycznie!” Ulga! Poczułam, jak całe napięcie ze mnie schodzi. To było tak proste, a ja wyobrażałam nie wiadomo co.

Musiałam upewnić się na sto procent. Przejrzałam procedury, sprawdziłam Kodeks Pracy. I wszędzie to samo. Jeśli pan Piotr Nowak będzie pracował na podstawie stosunku pracy, czyli na umowie o pracę, to jego wynagrodzenie jest rozliczane tak, jak moje, czy szefa magazynu. Bez żadnych cudów i reguł z kosmosu.

To było takie odkrycie, no bo człowiek uczy się całe życie. Myślałam, że tytuł prokurenta narzuca inne zasady wynagradzania, a tu nic, jeśli tylko ma zwykłą umowę o pracę. Czułam satysfakcję, że szybko to ogarnęłam i mogłam z pewnością podejść do przygotowania dokumentów. Nie ma co udziwniać prostych rzeczy, tak myślę.

W końcu usiadłam i wpisałam dane do systemu, przygotowałam projekt umowy. Pan Piotr Nowak, prokurent, z miesięcznym wynagrodzeniem brutto 12 500 PLN. Wszystko zgodnie z tabelą płac, tak jakby to był nowy menedżer czy specjalista. Proste, jasne, bezproblemowe. To było ważne, żeby to dobrze zrobić.

Informacje o wynagrodzeniu prokurenta:

  • Zatrudnienie na umowę o pracę:

    • Prokurent zatrudniony na umowę o pracę jest traktowany jak każdy inny pracownik.
    • Jego wynagrodzenie podlega tym samym przepisom Kodeksu Pracy oraz ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym.
    • Rozliczenie płacowe, potrącenia, zaliczki na podatek dochodowy – wszystko identycznie jak u zwykłego pracownika.
    • Przeciętne wynagrodzenie prokurenta w Polsce w 2024 roku na umowie o pracę często mieści się w przedziale od 8 000 PLN do 25 000 PLN brutto miesięcznie, zależnie od wielkości firmy, branży i zakresu obowiązków.
  • Inne formy współpracy:

    • Prokurent może świadczyć swoje usługi także na podstawie umowy cywilnoprawnej (np. umowa zlecenia, umowa o świadczenie usług, kontrakt menedżerski).
    • Wtedy zasady wynagrodzenia i rozliczenia podatkowo-ubezpieczeniowego są regulowane odpowiednio przez Kodeks Cywilny i specyfikę umowy.
    • Często prokurenci powoływani są również na podstawie uchwały zarządu lub wspólników, bez formalnego stosunku pracy, co może wiązać się z odrębnymi zasadami wynagradzania (np. stałe honorarium, wynagrodzenie za udział w posiedzeniach).
  • Rodzaje prokury:

    • Prokura samoistna: Uprawnia do samodzielnego działania.
    • Prokura łączna: Wymaga działania z innym prokurentem lub członkiem zarządu.
    • Prokura oddziałowa: Ograniczona do zakresu działalności konkretnego oddziału przedsiębiorstwa.

Jakie wynagrodzenie dla prokurenta?

Wynagrodzenie dla prokurenta zatrudnionego na umowę o pracę jest rozliczane na standardowych zasadach jak u każdego innego pracownika. Oznacza to odprowadzanie podatków i składek ZUS zgodnie z przepisami obowiązującymi w 2024 roku.

Ale to tylko formalności. Te suchsze fakty. Nocą, myśli się o czymś więcej, prawda? O tym, co za tym wszystkim stoi... o ludziach i ich codziennych dylematach. To takie… ludzkie.

  • Pamiętam, jak Janek, mój znajomy z Krakowa, co pracuje w dużej firmie budowlanej, zawsze mówił, że niby umowa o pracę, a jednak to inna waga odpowiedzialności. Prokurent przecież reprezentuje, decyzje podejmuje. Nie jest to taka zwykła praca, gdzie po ośmiu godzinach zamykasz drzwi i zapominasz. To ciągnie się za tobą, nawet w nocy.

  • Ludzie często myślą, że jak prokurent, to jakieś specjalne traktowanie, pewnie i specjalne pieniądze. Ale często to po prostu umowa o pracę, jak u księgowej czy specjalisty IT. Pensja, owszem, adekwatna, ale nie z kosmosu. Tak było u pani Anny Kowalskiej, która przez lata była prokurentem w firmie mojego taty. Mówiła, że najważniejsze jest zaufanie, nie sam pasek płacowy. Ale czy to wystarcza?

  • Są też inne formy. To ważne, żeby o tym pamiętać, gdy tak człowiek myśli o tym wszystkim w środku nocy. Nie zawsze to umowa o pracę:

    • Umowa zlecenie: Wtedy rozliczenie jest inne. Mniej składek, czasem.
    • Kontrakt menedżerski: Zupełnie inna bajka. Tu już wchodzi w grę o wiele więcej, ryzyko, benefity.
    • To wszystko zmienia ten sposób rozliczania, a i tak ryzyko zostaje, to samo, wielkie.
  • Ta cała prokuratura, to taka funkcja, gdzie zaufanie jest bezcenne. Ale czy to zaufanie zawsze ma swoją cenę w wynagrodzeniu? To mnie tak zastanawia w te późne godziny. Może ta pensja, na umowie o pracę, to tylko podstawa. A prawdziwa wartość, to co innego. To taka cicha odpowiedzialność, która potrafi przytłoczyć.