Ile wynosi PIT od wynagrodzenia?
No właśnie, PIT… Ileż to już razy się nad tym głowiłam? Zawsze mnie to trochę przerażało, te wszystkie wyliczenia, progi, skale… 12% do 120 tysięcy, a potem bum! – 32%. Pamiętam, jak kiedyś, jeszcze na studiach, dorabiałam sobie jako kelnerka. Zarabiałam grosze, ale i tak musiałam się z tym PITem męczyć. Wydawało mi się to wtedy takie niesprawiedliwe. Przecież ledwo starczało mi na czynsz i jakieś jedzenie, a tu jeszcze państwo chce swoją dolę? No ale cóż, takie życie.
Teraz, gdy prowadzę własną małą firmę, to już w ogóle kosmos. Niby te 12% na początku brzmi nieźle, no ale ileż można zarobić te 120 tysięcy? Znam ludzi, którzy przekraczają ten próg w kilka miesięcy… A potem co? Prawie jedna trzecia zarobków idzie na podatek! Czy to nie jest trochę… dużo? Czasem się zastanawiam, czy to w ogóle fair. Przecież to moje pieniądze, zarobione ciężką pracą, godzinami spędzonymi przed komputerem, czasem nawet w weekendy… A tu nagle taki cios.
Pamiętam, jak rok temu ledwo, ledwo przekroczyłam ten próg. Radość z większych zarobków szybko minęła, kiedy zobaczyłam, ile muszę oddać fiskusowi. Serio, prawie się popłakałam. Cały miesiąc pracy poszedł na podatek! No, może trochę przesadzam, ale i tak było to bardzo dużo. Czasem myślę, że prościej byłoby zostać na etacie… Chociaż… z drugiej strony, własna firma to jednak większa swoboda. Sama sobie jestem szefową. Sama decyduję o swoim czasie. Więc chyba jednak warto. Tylko ten PIT… Ech, zawsze coś.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.