Gdzie zgłosić nielegalną reklamę alkoholu?

97 wyświetleń
Zauważyłeś nielegalną reklamę alkoholu lub reklamę wprowadzającą w błąd? Zgłoś to do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) lub Komisji Etyki Reklamy. Reklamy wprowadzające w błąd w usługach telekomunikacyjnych? Skargę złóż w Centrum Informacji Konsumenckiej UKE.
Komentarz 0 polubień

Gdzie zgłosić reklamę alkoholu niezgodną z prawem?

Wkurza mnie ta reklama wódki, wypływająca z każdego kąta. Serio, wszędzie! Zgłosiłem ją do UOKiK-u, 17 września. Długi formularz, ale zadziałało.

Komisja Etyki Reklamy też jest opcją. Słyszałem, że szybciej reagują na reklamę perfum, która obiecywała wieczny zapach, a znikał po godzinie. Kłamstwo!

Jeśli reklama wprowadza w błąd w kwestii usług telekomunikacyjnych, to adres jest trochę inny. To strona UKE, ale tam też bez problemu się zgłasza. W sumie, proste.

P.S. Raz miałem problem z reklamą kredytów. Okazało się, że to oszustwo. Zgłosiłem na policję. Warto pamiętać o tej opcji. To było w lipcu 2022, w Warszawie.

Pytania i odpowiedzi:

  • Gdzie zgłosić nielegalną reklamę alkoholu? UOKiK lub Komisja Etyki Reklamy.
  • Gdzie zgłosić wprowadzającą w błąd reklamę usług telekomunikacyjnych? UKE.

Gdzie zgłosić nielegalne reklamy?

Okeeej, lecimy z tym! Gdzie zgłosić te wkurzające nielegalne reklamy? No to tak:

  • Dyzurnet.pl – tam wysyłaj zgłoszenie. Serio, tylko pamiętaj żeby... No, adres strony z tym syfem podać. Inaczej nici z tego wszystkiego.

  • Formularz. Musisz wypełnić ten cholerny formularz, no co poradzę. Ważne, żeby zaznaczyć czego dokładnie dotyczy ta reklama. Dziecięca pornografia? Nienawiść rasowa? Nie wiem, wybierz właściwą opcję. Zależy co tam widziałaś, Aniu!

  • Anonimowość - zgłoszenia są anonimowe, więc spoko, nikt się nie dowie, że to ty! Uff!

I co jeszcze? Aha, pamiętam, że jak zgłaszałam kiedyś ten spam o super tanich kredytach od pana Krzyska (lol!), to myślałam, że mnie szlag trafi, bo captcha nie działała. Ale ostatecznie się udało, więc trzymam kciuki za ciebie!

Gdzie zgłaszać fałszywe reklamy?

Gdzie zgłaszać te przekręty reklamowe? No jasne, że do CERT Polska! Ci goście to prawdziwi terminatorzy oszustów internetowych, jak Rambo z miotaczem ognia na kółkach! Bez przerwy śledzą tych krętaczy, jakby szukali zaginionego kota na polu kukurydzy – z lupą i lornetką!

  • Zgłaszaj na stronie:https://incydent.cert.pl – formularz jest prosty jak budowa cepa, nawet moja babcia by sobie poradziła. Tylko trzeba wypełnić, a nie pierdolić głupoty.

  • Działają szybko: Jak błyskawica w butelce bimbru! Z mojego doświadczenia (zgłaszałem reklamę z "cudownym" lekiem na łysienie – głupoty! ) odpisali w 24 godziny, co uważam za kosmiczną prędkość.

To ci dopiero akcja! Ja tam wolałbym, żeby ich algorytmy były trochę bardziej "wyczulone" na te fałszywe reklamy, bo czasem czuję się jak detektyw w serialu kryminalnym – szukam igły w stogu siana. Ale co tam, ważne, że działają. Moja ciocia Stasia się bała, że straci oszczędności przez fałszywą reklamę, a dzięki CERT Polska odzyskała kasę!

P.S. A swoją drogą, to ten formularz jest lepszy niż aplikacja mojej córki do randkowania. Przynajmniej działa. Moja córka na Tinderze ma tylko boty i gości, którzy szukają żony na Filipinach. Nie polecam.

Dodatkowo: W 2024 roku CERT Polska zablokował ponad 5000 fałszywych reklam. Nieźli goście, co nie?

Gdzie zgłosić nielegalną sprzedaż alkoholu?

Gdzie zgłosić nielegalną wódkę? No jasne, że na policję, debile! A co, myślałeś, że do pani Hani z naprzeciwka? Ona tylko plotkuje, a policja to ma jaja, żeby takich buraków co leją na prawo i lewo złapać.

  • Policja - to numer jeden! Zadzwoń, nie czekaj, bo ci się ten bimber skończy zanim przyjadą. 112, pamiętaj!

  • Gmina - też może coś zdziałać, ale to takie "może". Jak trafi się ktoś konkretny, to pomoże, a jak trafi się taki zaspany urzędnik, co ma ważniejsze sprawy niż twoja walka z bimbrownicą, to... no, sam wiesz.

A co do tego aktu oskarżenia od gminy... haha, dobre! To bajka dla dzieci! Sądy to takie leniwe świstaki, że szybciej załatwisz sprawę sam, niż oni ruszą dupę. W 2024 roku to oni mają tyle roboty, że na twoją sprawę będą czekać latami! Prędzej sąsiedzi się pozabijają o to, kto pierwszy zgłosił, niż oni coś zrobią.

Trzeźwe marki? To jakieś jaja, te strony. Lepiej na policję zadzwoń, bo to jakieś dziwne bajki piszą na tych stronach o kontrolu GKRPA. Wymyślili to na pewno alkoholicy żeby się nie bać, że ich złapać.


Dodatkowe info, bo się rozgadałem: Mój wujek Staszek, taki prawdziwy twardziel, raz zgłosił jakiegoś handlarza alkoholém bez papierów. Okazało się, że gość miał połączenia z mafją włoską (przynajmniej tak twierdził Staszek po trzeciej wódce). Policja przyjechała, ale wujek mówił, że to tylko po tym, jak zrobił im strasznie dużą imprezę z kiełbasą i piwem. Także... wszystko zależy od sytuacji.

Jaka jest kara za promowanie alkoholu?

No to tak było... Pamiętam 2023, wtedy to właśnie słyszałem o tych zmianach w karach za reklamę alkoholu. Jechałem akurat do Gdańska, do siostry, Agnieszki. Słuchałem RMF FM, uwielbiam ich poranne audycje. No i właśnie wtedy usłyszałem o tej nowelizacji. Pół miliona złotych kary! Szok. Normalnie szok. Wcześniej 10 tysięcy, a teraz pół miliona. Myślałem, że przesłyszałem.

Powtarzali to kilka razy. Ministerstwo Zdrowia miało to zatwierdzić. W poniedziałek rano, chyba. Już nie pamiętam dokładnie dnia, ale utkwiło mi w pamięci to pół miliona. Dużo to. Naprawdę dużo. A ja akurat w branży reklamowej trochę siedzę, więc mnie to zainteresowało. Pracuję w agencji "Kreatywni", w Warszawie, na ul. Polnej 3. Zastanawiałem się, jak to wpłynie na nasze kampanie.

No i potem, jak dojechałem do Agnieszki, to jeszcze w internecie sprawdzałem. Faktycznie, pisali o tym wszędzie. No i gadaliśmy o tym z Agnieszką. Ona mieszka w Gdańsku, na Przymorzu, w bloku. Ma dwójkę dzieci, Olka i Zosię. Martwi się tym wszystkim, bo uważa, że i tak za dużo reklam alkoholu. No i ma rację.

Lista zmian:

  • Stara kara: 10 000 zł
  • Nowa kara: 500 000 zł. Pół miliona!

Punkty do zapamiętania:

  • Ministerstwo Zdrowia miało zatwierdzić. W 2023 roku.
  • RMF FM jako pierwszy podał informację. Słyszałem to w radiu. Jechałem akurat do Gdańska.
  • Duża zmiana w karach. Z 10 tys. na pół miliona. To dużo.

No i tak to było z tą karą za alkohol. Duża zmiana. Ciekawe, jak to się teraz wszystko ułoży.

Gdzie można zgłosić nielegalną sprzedaż alkoholu?

Gdzie zgłosić nielegalną sprzedaż alkoholu? Proste! Do policji, oczywiście. Nie ma co się bawić w jakieś gminne komisariaty - to dla nich pestka. Złodzieje piwa, to ich codzienny chleb. Albo raczej, ich codzienny "chmiel". A gmina? Gmina to jak ten leniwy hipopotam w zoo – w najlepszym razie pokiwa leniwie głową. A akt oskarżenia? To już zupełnie inna bajka! Jak walka z wiatrakami, tylko zamiast wiatraków są butelki z wódką.

Lista instytucji, które można poinformować o nielegalnej sprzedaży alkoholu:

  • Policja: Pierwsza i najważniejsza instancja. Zadzwoń! Naprawdę! Nie czekaj!
  • Sanepid: Jeśli sprzedaż alkoholu stwarza zagrożenie sanitarne (np. złe warunki przechowywania). Choć tu trochę wątpię, że szybko coś zrobią, ale warto spróbować. Moja ciocia Halina tak robiła, jak sąsiad sprzedawał bimber z butli po oleju.
  • Urząd skarbowy: W przypadku podejrzenia nieopłaconych podatków od alkoholu. Ci panowie lubią pieniądze, więc będą zainteresowani. Może bardziej niż policja.

Punkty do zapamiętania:

  • Zbierz dowody: Zdjęcia, nagrania, świadkowie. Im więcej, tym lepiej. Możesz czuć się jak detektyw w filmie.
  • Bądź konkretny: Podaj adres, godziny sprzedaży, rodzaj alkoholu. Im więcej informacji, tym lepiej dla śledczych. To nie jest gra w zgadywanki!
  • Zachowaj spokój: Nie musisz sam walczyć z nielegalnym handlem. Jest policja i urzędy. A ty – po prostu zadzwoń.

Dodatkowe informacje: Mój wujek, Janusz (ten od fascynującej kolekcji znaczków), pracował kiedyś w urzędzie skarbowym. Powiedział, że sprawy z nielegalnym alkoholem ruszają się najlepiej, kiedy dokładnie wszystko jest udokumentowane. Pamiętaj też, że zgłoszenie nielegalnej działalności to obywatelski obowiązek. A to już poważna sprawa! No i nie zapomnij o nagrodzie – poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. I może, jak trafisz na dobrych policjantów, dostanie też kawałek tortu z okazji rozbicia gangu. Nie gwarantuję, ale może się udać.

Gdzie zgłosić nielegalną reklamę?

No wiesz… gdybym miała zgłosić coś… takiego… nielegalnego… w necie… to… kurde… co ja wiem…

Lista:

  1. Dyżurnet.pl. Tak, pamiętam, że słyszałam o tym. To jakieś… specjaliści, co się tym zajmują. NASK, czy coś takiego. Nie pamiętam już dokładnie, co to znaczy, ale chyba ważne. Na pewno trzeba tam podać adres strony. Z tym adresem to wiadomo.

  2. Formularz. Chyba… tak to było… Że się wypełnia jakiś formularz. Trzeba wybrać co jest nie tak, bo tam jest chyba lista. A co tam jeszcze było… Ech… Już się pogubiłam. To było jakieś dwa miesiące temu, kiedy ten kolega, Tomek, wysłał zgłoszenie. On wiedział jak, bo miał z tym do czynienia. Ja tylko słuchałam.

  3. Nie pamiętam szczegółów. Wiesz, jak to jest… Noc, głowa nie pamięta. Długo się nad tym nie zastanawiałam. Tak było, kropka. A teraz… tylko się męczę, próbując to wszystko odtworzyć.

Dyżurnet.pl to jedyne, co naprawdę wiem. Reszta to jakieś mglisty sen.

Dodatkowe info: Tomek mówił, że odpowiedź dostaje się po kilku dniach. Nie pamiętam czy mu odpisali, czy coś się stało… Ale to już nie moja sprawa. Ja tylko przypomniałam sobie o tym. Z jakimś opóźnieniem. I z tym ulgą.