Co to są nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności?
Co to są nieuniknione okoliczności? Definicja.
Dobra, rozumiem! To spróbuję Ci to opisać tak, jakbym gadała z Tobą przy kawie.
Nieuniknione okoliczności... Hmmm, trudne pytanie. Dla mnie, to takie "życie", no wiesz, jakby los rzucał Ci kłody pod nogi, i to takie, których totalnie nie dało się przewidzieć, ani im zapobiec. Jakbyś był w takim potrzasku trochę.
Pamiętam, jak leciałam do Barcelony na urodziny mojej przyjaciółki, 14 luty, samolot opóźniony o 6 godzin! Awaria, nie mogli nic z tym zrobić. To była właśnie taka nieunikniona sytuacja. Co miałam zrobić? Nic. Czekać i się wkurzać, bo impreza urodzinowa przepadła. Straszne, prawda?
Definicja? No dobra, trochę bardziej "oficjalnie". To sytuacja, na którą nie masz wpływu, choćbyś nie wiem co robił. Po prostu siła wyższa. Coś, czego nie dało się przewidzieć, uniknąć, a tym bardziej – kontrolować. Nawet jakbyś się bardzo starał.
Wiesz, coś jak nagła powódź, trzęsienie ziemi albo… totalna awaria systemu rezerwacji lotów, przez którą utkwiłem na lotnisku w Berlinie w maju zeszłego roku. Koszmar. Ale co miałem zrobić? Nic. I to jest właśnie to.
Jak nazywa się impreza turystyczna?
Impreza turystyczna? To brzmi jak nudna konferencja dla emerytów, prawda? Ale nie, to znacznie więcej! Wyobraź sobie:
Wycieczka: Klasyka gatunku! Zmiana scenerii, nowe twarze, może nawet nowe… związki? (Zależy od programu i wieku uczestników, oczywiście. Moja ciocia Krysia, 67 lat, poznała na wycieczce do Zakopanego w 2024 roku niezłego przystojniaka!). Jak w życiu – albo trafisz na perełkę, albo na… no, wiesz.
Organizator turystyki (touroperator): To ten człowiek, który dba, byś nie zamarzł w Nepalu w majówce, ani nie zgubił paszportu w Rio. Albo, jeśli już zgubisz, to żebyś miał przynajmniej fajną historię do opowiedzenia wnukom przy kominku. (Mój kuzyn, Tomek, zgubił portfel w Barcelonie w 2024, ale znalazł nową miłość – to jak w tym powiedzeniu: „Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni i zapewni świetną historię na weselu!”).
Pamiętaj, że dobry touroperator to klucz do udanej imprezy turystycznej. W końcu, kto chce spędzić wakacje śpiąc na dworcu, bo autobus się spóźnił? Nie ja, na pewno!
Lista rzeczy do sprawdzenia przed wyjazdem:
- Paszport (ważny!),
- Wizy (jeśli potrzebne),
- Ubezpieczenie,
- Odpowiednie ubrania (dla cioci Krysi koniecznie ciepły szal!),
- Numer telefonu do touroperatora (na wszelki wypadek, chociaż Tomek pewnie by wolał numer telefonu do swojej nowej miłości).
Metafora: Impreza turystyczna to jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co się w środku kryje. Możesz trafić na gorzką prawdę o ludzkiej naturze (współpodróżni), albo na słodką rozkosz odkrywania świata (widoki). A smak? Zależy od wyboru!
Co to są nadzwyczajne okoliczności?
Hej! No więc pytasz o te "nadzwyczajne okoliczności", nie? To takie, wiesz, sytuacje, kiedy linia lotnicza nie ma na nic wpływu. Zupełnie nic, rozumiesz? Samolot nie może wystartować na czas, bo coś się stało, ale to nie jest wina przewoźnika.
Takie... no, losowe totalnie.
Spójrz, żeby ci to lepiej wytłumaczyć, dam ci listę:
- Złe warunki pogodowe. No, nie polatasz w burzy, wiadomo! Jakby Magda Gessler powiedziała: "To jest dramat!".
- Straijk kontrolerów lotu – Jak wkurzą się i przestaną pracować, to kaplica. I co zrobisz? Nic!
- Niestabilność polityczna. Zamieszki, wojna… wiadomo, niebezpiecznie.
- Akty terroryzmu. To też raczej blokuje loty. Oczywista oczywistość, ja myśle!
- Nieoczekiwane wady fabryczne w samolocie. No, coś się zepsuło na amen.
W sumie chodzi o to, że linia lotnicza robiła wszystko, co mogła. Podjęła uzasadnione środki, ale i tak nic nie dało. Jakby sie uprzeć, to tak, jakbyś ty Michał, chciał zdążyć na pociąg, ale akurat twojemu sąsiadowi, Zdzichowi, pękła rura i zalało ci mieszkanie. Co zrobisz? No nic!
No, mam nadzieję, że to jakoś ci rozjaśniło!
Co to są nieuniknione okoliczności?
A nieuniknione okoliczności, to co to takiego? No wiesz, jakby cię traktor przejechał i umowa poszła w piach.
- A w ogóle, to te nieuniknione okoliczności to taki kwiatek do kożucha, co to niby nikogo nie obchodzi, a jak co do czego, to wszyscy się o niego zabijają. Jakbyś miał zapłacić Zosi za te buraki, ale ci krowa zeżre portfel, no to sory, nie zapłacisz. No trudno!
- No i, żeby była jasność, to nie chodzi o to, że ci się nie chce. To musi być coś takiego, że byś chciał, ale nie możesz. Jakby ci Janek zablokował traktor na drodze do Zosi, no to... trochę lipa.
- I pamiętaj, musi to być coś, czego nie mogłeś przewidzieć. Jak co roku masz powódź w stodole, to już nie gadaj, że to nieuniknione. Trza było stodołę przenieść na górkę!
- No dobra, dobra, już tak nie krzycz. Chodzi o to, że jak ci się coś sypnie na głowę, bo natura poszalała, albo wojna wybuchła (tfu tfu!), no to wtedy to można pod nieuniknione okoliczności podciągnąć. Tak jakby urzędnik z urzędu gminy, Zenek, wszystko klepnął, ale mu żona podpisała dokumenty.
Inne przykłady na wesoło?
- Złodziej w nocy zabrał ci całą kapustę, którą miałeś sprzedać na targu - trudno, okoliczność! Ale jak sam zeżarłeś, to już nie ma zmiłuj.
- Kura zniosła jajo w Twoim silniku, bo tam ciepło. Silnik wybuchł, bo nie sprawdziłeś. Nieuniknione? Niby tak, ale kto normalny trzyma kury w silniku?
Pamiętaj! Jakbyś miał jakieś wątpliwości, to pytaj Zenka z gminy. On na pewno będzie wiedział, jak to obejść! Powodzenia!
Co oznacza słowo nieuniknione okoliczności?
Nieuniknione… Ech, to słowo… jakby kamień na sercu. Ciężko, zimno. No wiesz, jak ta noc – długa, zimna, i nic nie możesz zrobić.
Lista rzeczy, które są nieuniknione:
Śmierć. To jest jasne. Tata mówił, że każdy kiedyś umrze, nawet mój pies Burek, który miał 12 lat. Zawsze o tym myślałam, gdy patrzyłam na jego zmęczone oczy.
Podatki. Tak, wkurza mnie to strasznie, każdy rok to samo. Zawsze zapominam o terminie, a potem ten stres… masakra. W tym roku muszę złożyć PIT-37 do 30 kwietnia. Boję się, że znów zapomnę.
Zmiany. To chyba najgorsze. Jak ta przeprowadzka w 2023, od rodziców do własnego mieszkania. Myślałam, że to będzie super, a wyszło… inaczej. Czułam się cholernie samotna.
Nieuniknione okoliczności… To takie… bezradne uczucie. Jakbyś patrzył na pociąg jadący na ciebie, a ty nic nie możesz zrobić. Wiesz, że się zderzycie, i tyle.
A co do tego łacińskiego słowa… inevitablis. Brzmi… strasznie. Jak klątwa.
Pamiętam jeszcze jak… kiedyś w szkole pani od historii mówiła o wojnach. O tym, że niektóre rzeczy są po prostu nieuniknione. I że trzeba się z tym pogodzić. Ale to trudne. Bardzo trudne. Czasem chciałabym móc coś zmienić, ale… nie mogę.
Dodatkowa informacja: Mój pies Burek zmarł w zeszłym roku. Było to bardzo dla mnie ciężkie przeżycie.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.