Co należy zrobić ze zwolnieniem lekarskim po rozwiązaniu umowy o pracę?
Kurczę, zwolnienie lekarskie po tym, jak już cię wywalili z roboty... Sama ta myśl mnie dobija. No bo wiecie jak jest, człowiek ledwo zipie, a tu jeszcze papierologia. Lekarz wypisuje L4, a na nim NIP byłego pracodawcy. Niby logiczne, ale czy na pewno? Przecież już tam nie pracuję! Muszę ich o tym poinformować, żeby oni wysłali to do ZUSu. A co jeśli się zapomnę? Albo nie będę miała siły? Bo wiecie, choroba to choroba. Pamiętam, jak moja koleżanka, Anka, też tak miała. Zwolnili ją tuż przed świętami, a ona się rozchorowała. Taki stres! I potem biegała z tym L4, jak kot z pęcherzem. Mówiła, że czuła się, jakby kopali leżącego. I wiecie co? Prawie miesiąc czekała na kasę z ZUSu! Miesiąc! Bez pieniędzy, przed samymi świętami... Masakra. A podobno – czytałam gdzieś w internecie – coś koło 80% zwolnień lekarskich trafia do ZUSu właśnie od byłych pracowników. Toż to jakaś epidemia! A ja naiwna myślałam, że tylko ja mam takiego pecha. Ech... Mam nadzieję, że u mnie pójdzie gładko. Bo wiecie, nerwy mam już i tak zszargane. A te wszystkie formalności... Kto to wymyślił?! Już samo szukanie nowej pracy to koszmar, a tu jeszcze takie kwiatki. Oby ZUS szybko to ogarnął. Bo serio, nie mam siły na kolejne problemy.
- Po jakim czasie wraca zdolność kredytową?
- Ile procent mężczyzn pije alkohol?
- Jak uwędzić boczek, żeby był miękki?
- Jak najszybciej wyleczyć przeziębienie?
- Czy boczek wędzony można jeść na surowo?
- Czy ZUS może zająć całą emeryturę?
- W jakim kraju jest lato cały rok?
- Jakie rzeczy warto zabrać na zimowisko w góry?
- Czy hantle o wadze 5 kg są dobre?
- Czy mając numer dowodu można wziąć kredyt?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.