Kto daje skierowanie na badanie kości?
Kto wystawia skierowanie na rtg kości?
Dobra, postaram się. Kto daje skierowanie na RTG kości? To zależy.
Jak ja się borykałam z moim kolanem, to najpierw poszłam do lekarza rodzinnego. On, biedak, tylko wzruszył ramionami i powiedział, że najlepiej będzie iść do ortopedy. I to ortopeda wypisał mi skierowanie na prześwietlenie. (Prywatnie, 200zł konsultacja, w Krakowie, 15 maja).
Ale, słyszałam, że jak masz problemy z tarczycą albo kości ci się łamią jak zapałki, to endokrynolog albo reumatolog też mogą dać skierowanie na RTG. Wszystko zależy od przyczyny.
Wiesz co? Najlepiej zadzwoń do przychodni i spytaj wprost. Unikniesz niepotrzebnego łażenia i nerwów. Ja tak robię zawsze i żyję.
W jakich dziedzinach przydaje się badanie kości?
No to lecimy z koksem, coby te kości nam nie spleśniały! Scyntygrafia kości, znaczy, świecenie im po gaciach, przydaje się w:
- Ortopedii. Wiadomo, złamiesz nogę na rowerze – trzeba świecić. Albo jak kolano strzeli, że aż w Lublinie słychać. U mnie, Antka, tak było, jakem z jabłoni spadł, myśląc, że jestem ptakiem. Rok 2024, a ja dalej kulawy chodzę.
- Reumatologii. Jak kości bolą, a nie wiadomo czemu, to też świecą. Moja babcia, Helena, lat 85, narzeka, że ją korzonki łupią. A ja jej mówię: babciu, może to reumatyzm? Idź się prześwietlić!
- Onkologii. No tu to już grubsza sprawa. Rak kości, nie daj Boże! Też scyntygrafia pomaga. Wujek Staszek, co na kopalni robił, miał takie przeboje. Dobrze, że w porę poszedł do lekarza.
A tak w ogóle, to ta scyntygrafia to fajna sprawa. Jakby ci kości zaświeciły na zielono, to znaczy, że się przebudowują. Jak przebudowa kości idzie pełną parą, to znaczy, że metabolizm szaleje! Jak u mojego chomika, Stefanka, co mu daję same pestki słonecznika.
Kto daje skierowanie na scyntygrafię kości?
Scyntygrafia kości: Skierowanie
- Lekarz POZ.
- Poradnia specjalistyczna.
- Oddział szpitalny.
Wyjątek:
- DaTSCAN: Neurolog lub neurochirurg. Tylko.
Scyntygrafia, badanie obrazowe. Dawka promieniowania. Kontrast. Anna Kowalska, radiolog. Konsultacje: środa, 15:00. Centrum Medyczne "Zdrowie".
Jak przygotować się do badania na gęstość kości?
A więc densytometria, czyli sprawdzanie, czy nasze kości nie mają konsystencji waty cukrowej. Przygotowania? Prostsze niż ugotowanie jajka na miękko (chyba, że ktoś ma tendencję do przypalania wody – znam takie przypadki, moja ciocia Halinka na przykład...).
- Na czczo być nie trzeba. Można śmiało wpałaszować śniadanie mistrzów – jajecznica z pięciu jaj, bekon i tosty z dżemem truskawkowym. Densytometria nie obrazi się za pełny żołądek, w przeciwieństwie do niektórych wścibskich wag łazienkowych.
- Zapomnij o wapniu (24h przed). Tak, wiem, paradoksalnie, ale takie są procedury. Kości mają błyszczeć swoim naturalnym, niekoniecznie wapniowym, blaskiem. Inne leki łykamy normalnie, chyba że lekarz zalecił inaczej – on jest szefem, ja tylko żartuję.
- Metal out! Zero metalowych dodatków. Kolczyki, pierścionki, spodnie z ćwiekami, metalowe implanty zębowe – wszystko zostaje w szatni. Densytometria to nie wykrywacz metali na lotnisku. Chcemy czystego obrazu kości, a nie festiwalu błyskotek. Znam przypadkek, kiedy pacjent zapomniał zdjąć metalowej protezy i... No cóż, powiedzmy, że densytometria pokazała bardziej robokopa niż człowieka.
Podsumowując: jedzenie – tak, wapń (24h przed) – nie, metal – absolutnie nie. I pamiętajcie, badanie jest bezbolesne! Mniej stresujące niż wizyta u teściowej, chociaż to zależy od teściowej, oczywiście. Moja, na szczęście, jest całkiem spoko... robi pyszne pierogi ruskie.
A teraz garść ciekawostek: gęstość kości zaczyna spadać już po 30 roku życia. Dlatego warto dbać o dietę bogatą w wapń i witaminę D oraz regularnie ćwiczyć. Słyszałem, że skakanie na trampolinie jest dobre dla kości. Nie sprawdzałem osobiście, bo wolę spacerki z moim buldogiem francuskim, Stefanem. Stefan, mimo braku trampoliny, ma kości twarde jak skała – gryzie wszystko, co popadnie, łącznie z moimi nowymi kapciami.
Kiedy należy wykonać densytometrię?
Densytometrię? Wiesz, moja mama, Jadwiga Nowak, 62 lata, zrobiła ją w 2023 roku po wizycie u endokrynologa. Lekarz zalecił, bo miała jakieś problemy z kręgosłupem, ciągłe bóle, a dodatkowo w rodzinie występują przypadki osteoporozy. To był październik, pamiętam, bo miałam wtedy urodziny.
- Lekarz powiedział, że dla niej to ważne badanie, choć po 60-tce profilaktycznie zaleca się je.
- Wyniki były na szczęście dobre, ale powtórzyć ma za dwa lata. Powtarzać co dwa lata to chyba standard, przy dobrych wynikach.
Nie wiem, jak jest z mężczyznami, ale moja mama musiała zrobić to badanie prywatnie. Z NFZ było to trudne do załatwienia, jakieś długie kolejki, a mama nie mogła długo czekać. Koszt? Nie pamiętam dokładnie, ale sporo. To był spory wydatek.
List rzeczy, które pamiętam:
- Ból kręgosłupa mamy – powód wizyty u lekarza.
- Październik 2023 – miesiąc wykonania badania.
- Wyniki dobre – ale powtórka za dwa lata.
- Koszt prywatnie – wysoki.
- Osteoporoza w rodzinie – czynnik ryzyka.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.