Kiedy z bólem nerki na SOR?
O rany, ból nerki... pamiętam raz, jak mnie złapało. Myślałam, że umrę! Wiesz, tak naprawdę to zależy, kiedy lecieć na SOR, ale generalnie... ojej, no jeśli ból jest taki, że nie możesz wytrzymać, no dosłownie, że nie możesz się ruszyć, no i to trwa już kilka dni, a do tego jeszcze, co gorsza, masz gorączkę albo, o zgrozo, krew w moczu... No to sorry, ale leć na ten SOR. Serio!
Nie czekaj, aż "samo przejdzie"! Bo niby dlaczego miałoby przejść? To przecież nie jest katar. Pamiętam, jak moja ciotka czekała, myślała, że to "przejdzie", a skończyło się na tym, że wylądowała na operacji! Nie chcę straszyć, ale takie rzeczy się zdarzają.
Wiesz co, lepiej dmuchać na zimne, serio. Lepiej się przejść, nawet jak to nic poważnego, niż potem żałować i pluć sobie w brodę. Bo co, jak się okaże, że coś tam się dzieje, jakieś zapalenie albo kamień? Mówię ci, leć do lekarza, niech cię sprawdzą. Lepiej się upewnić, niż potem cierpieć.
No i serio, zdrowie... no co tu dużo gadać, najważniejsze jest. Ja to zawsze powtarzam. A z nerkami, to wiesz, to w ogóle nie ma żartów. One niby takie małe, ale jak zaczną szwankować, to cały organizm leci na łeb na szyję. Także pilnuj się!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.