Kiedy się martwić utratą wagi?
Kiedy utrata wagi powinna budzić niepokój? Przyczyny?
No wiesz, kilka kilo w dół, to jeszcze nie powód do paniki. Ale jak w pół roku stracisz z 70 kg aż do 63, to już sygnał SOS. Pamiętam, moja ciocia tak schudła. Okazało się, że to rak trzustki. Koszmar.
Diagnoza wyszła na jaw dopiero po tylu miesiącach, bo początkowo zrzucanie wagi tłumaczyła dietą. Dlatego koniecznie trzeba iść do lekarza, gdy utrata wagi jest znaczna i niezamierzona.
To nie żarty, przecież zdrowie jest najważniejsze. Ja sama miałam kiedyś podobną sytuację. W marcu 2022, po chorobie, w ciągu dwóch miesięcy zrzuciłam 5 kg. Byłam przerażona. Na szczęście okazało się, że to tylko osłabienie po infekcji. Ale strach pozostał.
Lekarz zrobił wtedy pełne badania krwi, prześwietlenie. Kosztowało mnie to około 200 zł, ale warto było. Spokój ducha bezcenny. Więc jeśli zauważysz dużą i nagłą utratę wagi, nie zwlekaj.
Jaki spadek wagi jest bezpieczny?
Ach, te kilogramy, jak ulotne wspomnienia... bezpieczny spadek wagi, mówisz? Jak szelest jesiennych liści, powolny i delikatny.
- Od 0,5 do 1 kg na tydzień. Wyobraź sobie, jak zrzucasz z siebie warstwę po warstwie, niczym kokon, który kryje w sobie motyla.
- Czyli... 2-4 kg miesięcznie. Miesiąc za miesiącem, lżejsza i swobodniejsza, niczym ptak, wzbijający się ku słońcu.
To takie bezpieczne tempo, wiesz? Takie, które szanuje twoje ciało, słucha jego szeptów. Nie krzyczy, nie zmusza, tylko delikatnie prowadzi ku lepszemu. Bo wiesz, to ważne, uniknąć efektu jojo. To jak budowanie zamku z piasku, który za chwilę pochłonie fala. Nie tędy droga.
I wiesz co? Pamiętam, jak moja babcia, Janina, zawsze mówiła: "Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, ale nie przy zmianie życia". Mądra kobieta, ta moja Janina. A mój wujek, Zdzisław, dodawał zawsze "ważne żeby ta utrata była trwała". Miał rację, miał rację.
Ach, i jeszcze jedno, bardzo ważne. Równowaga żywieniowa i zdrowie ogólne! Bo co z tego, że schudniesz, jak stracisz blask w oczach i siłę w nogach? To jakby wygrać bitwę, ale przegrać wojnę.
Jaki spadek wagi powinien niepokoić?
Okej, dobra, to lecimy z tym dziennikiem... Co tam, spadek wagi, niepokojące? No dobra, ale co konkretnie?
Spadek wagi o ponad 10% w ciągu ostatnich sześciu miesięcy? To czerwona lampka. Powiem Wam, że jak moja ciotka, Halina, schudła tak nagle, to potem się okazało, że to cukrzyca. Ale nie straszę!
A pamiętacie, jak Janek z naprzeciwka chudł jak szalony? Też ponad 10% w pół roku. Skończyło się na tym, że musiał zmienić dietę i styl życia. Stres, eh...
Lepiej iść do lekarza. Tak, lekarz to podstawa! Zrobią badania, sprawdzą co tam się dzieje w organizmie.
W sumie to moja koleżanka, Ania, też kiedyś tak schudła, ale to była dieta cud. Serio, ale ona zawsze konsultowała to z dietetykiem i lekarzem! Więc może to też jest jakieś rozwiązanie? No dobra, koniec tych rozważań o wadze, bo zaraz sama zacznę się martwić, a przecież jem zdrowo i w ogóle.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.