Kiedy są promocje na alkohol?

35 wyświetleń
Promocje na alkohol w styczniu 2025 r. znajdziesz w gazetach promocyjnych Blix.pl. Sprawdź aktualne oferty na stronie Blix.pl. Dokładne daty promocji zależą od sieci handlowych i trwają zazwyczaj przez ograniczony czas. Warto śledzić gazetki online, aby nie przegapić okazji. Blix.pl regularnie aktualizuje swoje promocje alkoholowe.
Komentarz 0 polubień

Kiedy są promocje na alkohol?

No dobra, pogadajmy o tych promocjach na alko. Styczeń 2025, mówisz? Spoko, to już za rogiem prawie. Blix.pl wspominasz? Znam, obczaja się tam gazetki, ale...

Wiesz, ja mam taką zasadę: promocje na alko to jak grzybobranie – trzeba wiedzieć, gdzie szukać.

Bo widzisz, te "oficjalne" promocje, to często ściema. No serio. Pamiętam, jak raz w grudniu 2022, w Lidlu na Krakowskiej w Warszawie, widziałam "promocję" na prosecco. 2 zł taniej, serio? Ledwo co.

A prawdziwe okazje, to jak trafi się na lokalną wyprzedaż w osiedlowym sklepie, albo jak ktoś robi miejsce na nowe dostawy. Często wtedy zrzucają ceny konkretnych butelek. Trzeba po prostu chodzić i pytać, gadać z ludźmi.

I jeszcze jedno - nie ufaj ślepo gazetkom. One są dobre, żeby zobaczyć ogólny trend, ale najlepsze okazje są często nie do znalezienia w internecie. O, tak, trzeba być czujnym, jak ten sójka za krzakiem.

A tak serio, to pamiętaj, żeby pić odpowiedzialnie. Promocja, nie promocja, umiar najważniejszy. No, cześć!

Czy alkohol po podgrzaniu traci procenty?

Pamiętam ten jeden raz... byliśmy na wakacjach w Hiszpanii, w Maladze, w lipcu 2024 roku. Straszny upał, słońce prażyło niemiłosiernie. Chcieliśmy zrobić paellę, taką prawdziwą, hiszpańską. No i oczywiście, jak to my, trochę się roztrzepaliśmy. Wino białe do paelli otwarte, gotowe.

W trakcie gotowania, bo w sumie to ja kroiłam warzywa a Robert pilnował ryżu, zaczęliśmy się zastanawiać, czy to wino w ogóle ma jeszcze te swoje procenty. Przecież gotujemy je już dobre pół godziny! Tak na logikę – powinno coś wyparować, prawda?

No i zaczęło się. Robert wygooglował jakiś artykuł na Onecie i zaczęliśmy czytać na głos. Okazało się, że to wcale nie takie proste! Niby im dłużej się gotuje, tym mniej alkoholu, ale nigdy, przenigdy nie wyparuje on całkowicie.

  • Zostaje od 5% do 85% – to nas zaskoczyło! Szczególnie że w niektórych przepisach alkohol dodaje się pod koniec. Myślałam, że wtedy to już na pewno wszystko "wyparuje". Ale nie!
  • Pamiętam, że Robert powiedział, że skoro tak, to może warto było dolać trochę więcej tego wina... Na szczęście się opanował. ;)

Co jeszcze warto wiedzieć?

  • To zależy od wielu czynników: temperatury gotowania, czasu gotowania, rodzaju naczynia i ilości alkoholu.
  • Im dłużej gotujesz, tym mniej alkoholu zostaje, to jasne. Ale nigdy nie zniknie całkowicie!

No i tak, jedliśmy tę naszą paellę, zastanawiając się, ile procentów w niej zostało. Na szczęście nic nam nie było, smakowała wyśmienicie i mieliśmy super wieczór. Ale ta wiedza o alkoholu w potrawach... no cóż, zapadła mi w pamięć na długo.

Czy herbata wypłukuje alkohol?

No wiesz... herbata... alkohol... to takie... dziwne połączenie o tej porze. Pamiętam, jak w 2023 roku po imprezie u Ani, byłam strasznie zmęczona. Miałam potwornego kaca. Wtedy wypiłam dużo zielonej herbaty.

  • Zielona, tak, zielona.
  • To było… jakieś pocieszenie.
  • Nie wiem, czy wypłukała alkohol. Ale czułam się trochę lepiej. Lżej na duszy i w głowie.

To raczej taka… psychiczna ulga, niż realne "wypłukanie". Wątroba sama musi sobie radzić. Herbata może trochę pomóc. Ale to nie jest cudowny lek.

Zielona herbata zawiera katechiny, to fakt. Pomagają. Ale jak ktoś ma naprawdę duży problem z alkoholem, to nie zastąpi to wizyty u lekarza. To oczywiste.

To już druga szklanka zielonej herbaty. A ja wciąż nie mogę zasnąć. Myślę o tym, co było. O tej imprezie. O Ani… Ech…

Pamiętaj!Zielona herbata nie zastąpi leczenia od uzależnienia od alkoholu. To tylko mała pomoc.

Dodatkowe info: W 2023 roku przeżyłam trudny okres. Wiele imprez, dużo stresu. Zbyt dużo alkoholu. Zielona herbata była moim małym rytuałem. Moim sposobem na… trochę ulgę. Ale to tylko krótkoterminowe rozwiązanie. Teraz już nie piję tak dużo, a zieloną herbatę piję zwyczajnie, dla zdrowia.