Kiedy nie trzeba mieć zgody na publikację wizerunku?
Kiedy nie trzeba mieć zgody na publikację wizerunku? Ech, trudne pytanie, prawda? Sama się z tym ostatnio męczę. Znam taką historię, mojej cioci, której zdjęcie zrobione przypadkiem na jakimś pikniku, wylądowało w gazecie... bez jej wiedzy, bez jej zgody. Normalnie, szok! Prawda, że to okropne?
Osobiście uważam, że cała ta kwestia zgód na publikację wizerunku to istny koszmar, jakaś dżungla przepisów. Rozumiem, osoby publiczne, politycy, gwiazdy... jakoś to inaczej wygląda. Chociaż... nawet oni mają prawo do prywatności, nie? Pamiętam jak kiedyś widziałam zdjęcie jakiejś aktorki, zupełnie prywatne, z dzieckiem na plaży. No i co? Wywłaszczono ją z jej prywatności, tylko dlatego, że jest znana? Czyżby to było w porządku?
Gdzie leży ta granica? Kurczę, nie wiem. Może gdy ktoś wyraźnie działa w przestrzeni publicznej, to zgoda nie jest aż tak niezbędna, chociaż... zawsze się zastanawiam. A co z tymi przypadkami, gdzie ktoś jest tylko "w tle"? Na jakimś zdjęciu grupowy, a nagle jego twarz jest rozpoznawalna... i bum! Zdjęcie w internecie. To przecież nie fair!
No i jeszcze jedno! Ile procent ludzi w ogóle wie, jakie są prawne regulacje dotyczące tego? Pewnie bardzo niewielu. A to naprawdę ważna sprawa. Szacunek dla drugiego człowieka... no właśnie, to jest klucz. Zawsze. Bez względu na to, czy ktoś jest znany czy nie. Bo każdy ma prawo do swojej prywatności, do swojej godności. Nie ma tu miejsca na żadne "ale". Przynajmniej tak uważam.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.