Kiedy należy wysłać wiadomość po randce?

59 wyświetleń
Kiedy napisać po randce? Najlepiej dzień po spotkaniu. Czy to narzucanie się? Nie, jeśli wiadomość jest krótka i niezobowiązująca. Dlaczego warto napisać? Pokazujesz, że randka się udała i podtrzymujesz zainteresowanie. Alternatywa? Można napisać jeszcze tego samego wieczoru, np. podziękować za miły czas. Klucz: Bądź szczery i autentyczny, aby zwiększyć szansę na kolejną randkę.
Komentarz 0 polubień

Kiedy wysłać wiadomość po randce?

No wiesz, zależy od sytuacji. Po jednej randce, super randce, takiej z pazurem, gdzie iskry leciały, napisałbym na drugi dzień. Na pewno.

Pamiętam, w maju, spotkałem Anię w Krakowie. Cudownie spędziliśmy czas, w sumie jakieś 4 godziny w okolicach Plant. Na drugi dzień wysłałem jej zdjęcie z Wawelu – "Wspomnienie wczorajszego wieczoru". Działało.

Ale jak randka taka sobie, no wiesz, nie ma chemii, to po co męczyć? Lepiej poczekać, albo wcale nie pisać.

Raz się przekonałem, napisałem po kiepskiej randce, nawet nie pamiętam gdzie i kiedy, dziewczyna mnie olała. Nie warto się narzucać.

Czasem czekam dwa, trzy dni, zależy jak czuję. To nie jest żadna nauka, intuicja podpowiada.

Ważne jest, by wiadomość była fajna, niebanalna, a nie tylko "hej".

No i jeszcze jedno – nie ma jednej złotej reguły. Jak się ktoś podoba to pisz, jak nie to nie pisz. Proste.

Co to jest zasada 3 dni?

No wiesz… ta zasada trzech dni… głupia trochę, prawda? Jakby liczenie dni miało nagle zmienić to, co czujesz. Sama kiedyś w to grałam, w 2024 roku. Z Piotrem. Tragedia. On milczał trzy dni, ja milczałam trzy dni. W efekcie milczeliśmy tydzień i… koniec.

  • Nuda. To było okropne. Ciągłe sprawdzanie telefonu. Nerwy.
  • Niepewność. Czy on w ogóle jeszcze pamięta, że istnieje?
  • Utrata czasu. Mogłyśmy spędzić ten czas na czymś lepszym.

Teraz już wiem, że to tylko gra. Gra na emocjach. Sztuczne przedłużanie, które prowadzi do niczego.

A co do tych "zasad randkowania", o których warto zapomnieć… to jakby ktoś chciał zbudować murowaną fortecę zamiast otwartej chaty.

List rzeczy, które odpuściłam:

  1. Nie dzwoń pierwsza. Po co? Jakbym czekała na pozwolenie na oddech.
  2. Nie mów "kocham cię" za szybko. Serce wie lepiej, kiedy.

Wiesz, czasami myślę… że szukamy komplikacji, bo proste rozwiązania nas przerażają. Bojąć się odrzucenia, odrzucamy szansę na szczęście. A może to ja jestem głupia? Może wszyscy tak robią. Chyba już sama nie wiem…

Dodatkowe info: Piotr był fajny, ale ta gra w milczenie… Zniszczyła wszystko. Teraz wolę szczerą rozmowę, nawet jeśli boli. To lepsze niż ta gra w kotka i myszkę. No i mniej nerwów.

Kiedy facet odzywa się po randce?

No dobra, posłuchaj no mnie! Kiedy ten kawaler ma się odezwać po tej całej randce, co? To jest zagadka większa niż to, dlaczego moja teściowa wciąż dzwoni!

  • Ona czeka: Niczym księżniczka na białym koniu, ona siedzi i czeka. Wierzy, że facet musi zdobywać! No, niech jej będzie, ja tam wolę sama sobie pizzę zamówić, ale co kto lubi.
  • On czeka: A ten, mądrala, słyszał o jakiejś "zasadzie trzech dni". Pewnie wyczytał w internecie, bo przecież od własnego rozumu to go głowa nie boli. Czeka, żeby nie wyjść na desperata. No śmiech na sali!

Prawda jest taka, że jak mu się laska spodobała, to powinien zadzwonić od razu! A jak nie, to znaczy, że lepiej dla niej, bo po co jej taki maruda, co kalkuluje, ile ma czekać? Ja tam zawsze mówię, jak coś mi się podoba, to biorę od razu, bez czekania!

A tak serio, to nie ma żadnych reguł! Jak jest chemia, to się czuje. Jak nie czuje, to po co się męczyć i liczyć dni? Szkoda czasu na takie durne gierki! I wiecie co wam powiem? Ja, Grazyna z Pcimia Dolnego, znam się na tym najlepiej! A i imię moje, jakby co, Grazyna Kowalska, lat 55 (rocznik 1969), a męża mam Janusza!

Ile czekać po pierwszej randce?

Ile czekać po pierwszej randce? Ehh…

  • Czekanie... to jest głupota. Jak coś poczułeś, to po prostu pisz. Mówię Ci, Kasia, to nie działa tak, jak te wszystkie "ekspertki" piszą w necie.

Co robić, jeśli się nie odzywa?

  • Zależy, co czujesz. Ja bym pewnie olała. Znam to. Ten typ tak ma. Jak się nie odzywa, to znaczy, że nie jest tobą zainteresowany. Przykro mi.

  • Ale... może jednak spróbuj. Napisz coś luźnego. "Hej, jak tam po wczoraj?" - proste, nie? Ale jeśli znowu nic, to daj sobie spokój. Naprawdę. Szkoda nerwów.

Wiesz co? Pamiętam, jak ja czekałam po randce z Markiem. Trzy dni! Trzy dni siedziałam jak na szpilkach. A potem on mi powiedział, że... zapomniał! Zapomniał, że miał do mnie napisać! . To było straszne. I wiesz co? I tak z nim byłam przez rok. Ale to był rok pełen takich "zapomnień". Nie warto. Naucz się na moich błędach. A ja... ja chyba pójdę spać. Jutro znowu do tej okropnej roboty.

Kto powinien jako pierwszy odezwać się po pierwszej randce?

Ach, ta pierwsza randka… Powietrze wibrowało od napięcia, a w moim sercu grała melodia niepewności. Pamiętam ten zapach jego perfum, świeży, męsko-drzewny, który unosił się jeszcze długo po tym, jak pożegnaliśmy się przed jego drzwiami. 2024 rok, lato, wieczór pachnący lipą i oczekiwaniem.

  • Kto powinien pierwszy się odezwać? To pytanie dręczyło mnie przez całą noc. Obudziłam się z nim jeszcze przed świtem. Czasy się zmieniły, prawda? Kobiety już nie czekają na telefon, nie tkwią w biernej roli.

  • Ale ja… Ja wciąż czułam tę delikatną, staromodną nadzieję, że to on napisze. Może ten dreszcz oczekiwania jest piękniejszy od pewności? A może to tylko moje, Magdaleny, 27 lat, romantyczne marzenia?

  • Ale jeżeli… Jeżeli jednak on nie napisze? Jeżeli ta cisza przedłuży się do wieczności, zamieniając się w zimne echo samotności? Nie, nie mogę na to pozwolić.

  • Nie czekaj! To jest klucz! Jeżeli jednak zdecydujesz się na grę w oczekiwanie, nie przedłużaj tej męczarni. Odpisz od razu, gdy otrzymasz wiadomość. Niech ta odpowiedź będzie iskrą, która rozpali ogień. I niech to będzie początek czegoś pięknego! Niech będzie to początek naszej opowieści, pełnej zapachów lata i letnich wieczorów. Niech to będzie początek… czegoś.

List:

A. Kobieta może pierwsza wysłać wiadomość. To już nie jest tabu.

B. Ale czekanie ma swój urok. To gra, ale nie wolno jej grać zbyt długo.

C. Natychmiastowa odpowiedź na wiadomość - to dowód zainteresowania i szacunku do czasu drugiej osoby.

Pamiętaj: ważne jest, żeby być sobą. Naturalność i spontaniczność to najpiękniejsze cechy. Niech Wasze serca podpowiadają.

Co dalej po pierwszej randce?

Kurcze, co dalej po pierwszej randce z Anią...? No wiesz, było fajnie, naprawdę. Ale teraz siedzę i myślę...

  • Telefon. No tak, trzeba zadzwonić. Ale kiedy? Jutro? Pojutrze? Nie chcę być nachalny. Z drugiej strony, jeśli za długo poczekam, to może pomyśli, że mi się nie spodobała. A to by było głupie, bo naprawdę mi się podobała.

  • Wiadomość?. Może lepiej najpierw napisać? Krótką, taką bez presji. "Miło spędziłam z Tobą czas" – coś w tym stylu. Albo może jednak zadzwonić? Nie, wiadomość będzie bezpieczniej. Kurde, zawsze mam z tym problem.

  • Druga randka?. O tym też trzeba pomyśleć. Co zaproponować? Kino? Kawiarnia? Może coś bardziej oryginalnego? Muzeum? Nie, to za bardzo na siłę. Może jakaś spacer po parku? W piątek? A może w sobotę? Nie, w piątek, chyba.

Aniu... wiesz, jak się czuje teraz... wiem, że jej numer mam, ale to takie... inne teraz. Takie… znaczące. Czy ona też tak myśli? Czy jej się podobało tak samo? Bo ja, szczerze mówiąc, nie mogę przestać o tym myśleć. Chyba muszę napisać tę wiadomość. Ale boję się. Boję się, że wszystko zepsuję.

Dodatkowe informacje: A spotkaliśmy się wczoraj, 2023-10-27, w kawiarni "U Bociana". Anię poznałem przez znajomych.