Kiedy iść do reumatologa?
Kiedy wizyta u reumatologa? Objawy i kiedy zgłosić się do specjalisty?
Oj, reumatolog... pamiętam jak dziś, jak pierwszy raz tam trafiłam. Bolały mnie okropnie kolana, tak że ledwo schodziłam po schodach, a wizyta u zwykłego lekarza rodzinnego nic nie dała.
No ale wracając do sedna. Kiedy trzeba iść do reumatologa? Prosta sprawa: jak cię coś boli, a ten ból nie jest po jakimś głupim upadku. Mnie bolało samo z siebie, nie wiem, po prostu wstałam rano i klops!
Gorączka, zmęczenie, wysypka, sztywność stawów po nocy – to wszystko też są sygnały. Jakby tego było mało, ból w klatce piersiowej też powinien dać do myślenia. Serio, nie czekaj.
Ktoś, kto ma więcej niż 50 lat i zaczyna go łupać w głowie, albo mięśnie bolą bez przyczyny? Też powinien się skonsultować. Bo to może być coś poważniejszego niż zwykłe starzenie się. Ja miałam wtedy 35 lat, a czułam się jakbym miała 80. No masakra jakaś.
No i jeszcze jedno. Reumatolog to nie jest lekarz od bólu pleców po ciężkiej pracy w ogrodzie. To jest specjalista od chorób autoimmunologicznych, od zapaleń, od rzeczy, których sam sobie nie wyleczysz. Więc jak coś się dzieje, to nie czekaj, tylko idź. Wiem, że kolejki są długie, ale zdrowie jest najważniejsze. Ja na swoją wizytę czekałam chyba z 2 miesiące.
Pamiętam, jak siedziałam w poczekalni 12 marca 2018 roku, stresowałam się strasznie. Wizyta prywatna, w klinice na Dobrej, kosztowała mnie 250 zł. Teraz pewnie więcej, ale warto było. Diagnoza? Reumatoidalne zapalenie stawów. Od tamtej pory biorę leki i żyję normalnie. I tego ci życzę.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.