Jak wyrazić wdzięczność lekarzowi?
Jak najlepiej podziękować lekarzowi za opiekę? Pomysły i wyrazy wdzięczności.
Jak podziękować lekarzowi? Hm, zastanawiałam się nad tym nie raz. Wiesz, kiedy naprawdę ktoś się tobą zaopiekuje, to czujesz potrzebę odwdzięczenia się. Mnie na przykład doktor K. w szpitalu na ul. Szpitalnej 12 w Krakowie uratował dosłownie. Cena? Bezcenna, ale mówiąc serio, NFZ zapłacił ;)
No i co ja zrobiłam? Niby standard: słowa podziękowania, to jasne. Ale wiesz co jeszcze? Napisałam list! Taki od serca, na papierze, ręcznie. W dobie maili to ma w sobie coś... osobistego.
A no i ważna rzecz, opinia online. Szczerze, doktor K zasługuje na same 5 gwiazdek. I polecam każdemu, kto czuje wdzięczność, aby zrobił to samo. Drobny gest, a dla lekarza to duża sprawa.
Bo wiesz, czasem zwykłe "dziękuję" nie wystarcza, prawda? Szczególnie jak ktoś dał z siebie wszystko. A kartka? To fajny pomysł! Tylko ja jakoś wolę ten list... taki bardziej "ja".
Co dać lekarzowi w dowód wdzięczności?
Co dać lekarzowi? No jasne, żeby się nie sknerzyć! Nie jakieś tam pierdółki, tylko konkret!
Kawa! Ale nie byle jaka, z biedronki, tylko taka prawdziwa, z palarni, żeby doktor czuł się jak król. Baba ciocia Zosia, co mieszka na wsi, ma taką kawę, że zdechłbyś ze szczęścia. Ziarna, rozumiesz? Nie jakieś rozpuszczalne gówno!
Słodycze! Ale nie jakieś lizaki za złotówkę. Polski Spichlerz, mówisz? Fuj, za drogie! Lepiej samemu upiec ciasto. Ja ostatnio piekłem sernik, taki, że palce lizać! Lekarze to też ludzie, też lubią żreć. A jak nie lubią, to ich problem.
No i tyle. Nie potrzeba więcej. Chyba, że jeszcze flaszka dobrej wódki. Ale to zależy od lekarza. Moja sąsiadka, Basia, dała kiedyś doktorowi Józefowi całą butlę żubrówki, a on jej potem zrobił jakieś badanie za darmo. Fajnie się dogadali!
Dodatkowe info: Nie dawaj niczego, co pachnie tandetą. Lekarze to nie żebracy, żebyś im jakieś badziewie podnosił. A jak już się upierasz, to lepiej wręcz kasę. W kopercie. Dyskretnie. W końcu to oni ratują nam tyłki.
Jakie są słowa podziękowania dla lekarza?
Dziękuję, Panie Doktorze. Jak to mówią, "lekarz leczy, a natura uzdrawia," ale w Pana przypadku, to i jedno, i drugie idzie w parze. Czuję się Panu winien kawę (podobno pomaga po dyżurach, tak jak mi Pana diagnoza).
Można by pomyśleć, że wizyta u lekarza to jak randka w ciemno – człowiek nigdy nie wie, co go czeka. Ale w Pana gabinecie czułem się jak na dobrze umówionym spotkaniu, gdzie wszystko było przemyślane i... zaskakująco bezbolesne.
Wdzięczność to trochę jak dobra inwestycja – procentuje z czasem. Mam nadzieję, że moja będzie rosła w siłę, za każdym razem, gdy będę mógł komuś polecić Pana jako specjalistę. Bo wie Pan, w dzisiejszych czasach dobry lekarz to rzadkość niczym Yeti na Krupówkach!
- Za fachowość – bo w Pana rękach nawet najgorsza diagnoza brzmi jak obietnica lepszego jutra.
- Za miłą opiekę – bo przecież wiadomo, że humor to połowa sukcesu w leczeniu!
- Za powrót do zdrowia – bo dzięki Panu znów mogę tańczyć na weselach kuzynów (choć nie wiem, czy to na pewno powód do wdzięczności!).
Dodatkowe informacje ode mnie (jako pacjenta):
Pamiętaj, Panie Doktorze, że dobry lekarz to skarb, a ja czuję się jakbym znalazł brylant w stogu siana. Aha, i proszę, niech Pan nie zapomni o tej kawie. Ja stawiam! A jak nie piję Pan kawy, to może herbata? Albo sok? No, niech Pan coś wybierze, bo inaczej będę się czuł niewdzięczny!
- Jaka herbata jest dobra na płuca?
- Jakie przyprawy do boczku zawijanego?
- Ile należy się urlopu po 25 latach pracy?
- Co będzie otwarte 6 stycznia?
- Co można robić we dwoje w domu?
- Kiedy nie trzeba zmieniać zezwolenia na pracę?
- Jaka pojemność quada na kategorię B?
- Czy magister zarabia więcej niż licencjat?
- Czy kapustę kiszoną kroimy do bigosu?
- Czy bronchit można wyleczyć?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.