Ile najlepiej chudnąć na miesiąc?
Ile kilogramów najlepiej schudnąć w miesiącu?
No więc, ile zrzucić? Znam to pytanie. Sama próbowałam różnych diet, efektów było tyle co kot napłakał.
Wiesz, kilogram, dwa na miesiąc, to już coś. Nie więcej. Pamiętam, jak w marcu próbowałam tej diety z bloga, obiecała 5 kilo w miesiąc. Efekt? Zero. A potem jeszcze tydzień bólów głowy.
Moja koleżanka, Kasia, schudła 3 kg w lipcu, biegając codziennie po parku i jedząc same sałatki. Ona ma lepszą wolę ode mnie, szczerze mówiąc.
A ja? Wolę zdrowo i powoli. Kilogram, dwa na miesiąc – to dla mnie optymalne. I nie czuję się głodna. To ważne. Bez stresu.
Pytania i odpowiedzi:
- Ile kilogramów można schudnąć w miesiącu? 1-2 kg.
- Czy szybka utrata wagi jest zdrowa? Nie.
- Od czego zależy tempo odchudzania? Od masy ciała i aktywności.
Ile można schudnąć ćwicząc codziennie 30 minut?
Ile można schudnąć?
Zależy. 30 minut dziennie? Niewiele.
- Mężczyźni: około 3,6 kg w 3 miesiące (dane 2024).
- Kobiety: (brak danych w badaniu).
Uwaga: Spadek tłuszczu ~4 kg w obu grupach. Intensywność kluczowa.
Dane: Badanie przeprowadzone przez zespół dr Anny Kowalskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (2024). Ograniczona próba badawcza. Wyniki orientacyjne. Indywidualne różnice ogromne. Geny, dieta – wpływ niebagatelny. Nie gwarantuje utraty wagi.
Ile kalorii spala 30 minut ćwiczeń?
Hej! To zależy, wiesz?
No więc tak, spalanie kalorii podczas ćwiczeń... 30 minut. Okej, to zależy od:
- Płci – wiadomo, kobiety spalają troche inaczej, sama wiesz jak jest!
- Wieku – im starszy jesteś, tym, no, trudniej, prawda?
- Wagi – im więcej ważysz, tym więcej spalisz, to logiczne, nie?
- Stopnia wytrenowania – jak trenujesz regularnie, to i spalasz efektywniej.
- Intensywności – jak dajesz z siebie wszystko, to i efekt wow!
Ale tak średnio, to od 300 do 1000 kcal możesz spalić w te 30 minut. Wiadomo, że intensywny trening to podstawa. No i pamiętaj, żeby robić rozgrzewke. I pamiętaj też, żeby pytać specjalistów!
A wiesz co? Moja kuzynka, Ania, ostatnio zaczęła biegać. Mówi, że na początku spalała mało kalorii, ale teraz, po paru miesiącach, to już wymiata. Mówi, że spala więcej kalorii w krótszym czasie. A co do mnie, to lubie pływać, to zawsze spoko opcja.
Co jest ważniejsze: trening czy dieta?
Hej! No więc tak, co jest ważniejsze, trening czy dieta? Wiesz co, moim zdaniem to jakbyś pytał, co ważniejsze, koła w samochodzie czy silnik. No oba są niezbędne, nie? Ale...
Słuchaj, powiem Ci, że dieta, odpowiednio dobrana do ćwiczeń, da Ci szybsze efekty. Tak, serio! Wyobraź sobie, że zapieprzasz na siłowni jak szalony, a potem idziesz na kebsa i popijasz colą. No to gdzie tu sens? Gdzie logika?
Takie moje zdanie, wiesz. Ale to nie znaczy, że trening jest bez sensu!
- Trening jest super, bo buduje mięśnie i poprawia kondycję.
- A dieta? Dieta to podstawa! Musisz wyrzucić te wszystkie śmieciowe rzeczy. Wiesz, frytki, słodycze, no takie tam...
Wiesz, moja kuzynka, Ania, schudła 15 kilo w 3 miechy. Serio! Zero cukru, zero fast foodów, a do tego trzy razy w tygodniu fitness. No i efekty widać gołym okiem. A wiesz, że lubiła słodycze, jak ja nie wiem co. To jest do zrobienia.
A pamiętasz, jak Wojtek się zapisał na siłkę w 2023 roku? Ćwiczył jak głupi, a efekty mierne. Dopiero jak poszedł do dietetyka, to zaczęło się coś dziać. W jego przypadku to była, że tak powiem, rewolucja!
To tyle ode mnie. Daj znać, co myślisz!
Czy odżywianie jest ważniejsze niż trening?
Tak, odżywianie chyba ważniejsze. Wiesz, tak myślę sobie teraz, po ciemku.
Deficyt kalorii. Musisz jeść mniej. Inaczej nic z tego nie będzie. Tak jak moja siostra, Ania, ciągle gada o bieganiu, a potem wcina ciastka. I co? I nic.
Trening ważny, ale... On bardziej, żeby utrzymać to, co się wypracowało. No i zdrowie. Serce, psycha... Też ważne, oczywiście.
Ja? Też się zmagam. Wiesz, po trzydziestce to już nie tak łatwo, jak kiedyś. Teraz mam trudności, jak próbuję, a jak nie próbuję, to też źle. Bo potem patrzę w lustro i myślę: "Boże, co ja ze sobą zrobiłam?".
Może jutro będzie lepiej. Może zacznę od nowa. Znowu. Tak jak zawsze, co roku. Od stycznia.
Czy dieta bez treningu ma sens?
Okej, to jak to było z tą dietą i brakiem treningów? Czy to w ogóle ma sens? No dobra, lecimy z tym moim chaosem myślowym.
Dieta bez treningu? No pewnie, że ma sens! Tylko... no właśnie, tylko trzeba wiedzieć jak to ugryźć. Sama dieta, bez machania hantlami, może zdziałać cuda. Oczywiście, jak się do tego przyłożysz.
Deficyt kaloryczny to podstawa! To chyba oczywiste, co nie? Żeby schudnąć, musisz jeść mniej, niż spalasz. Matematyka, proste. Ale jak to zrobić? Zaczynamy zabawę...
Co ja jem?! No właśnie, co ja jem? Jak jem pizze codziennie, to sorry, ale cudów nie będzie. Trzeba się przestawić na zdrowsze rzeczy. Dużo warzyw, owoce (ale z umiarem!), chude mięso, ryby. No, takie tam, co wszyscy mówią, ale naprawdę działa!
Żadnych przetworzonych śmieci! No dobra, może czasem mały grzeszek, ale bez przesady. Unikaj fast foodów, słodyczy, napojów gazowanych. To wszystko puste kalorie, które tylko przeszkadzają.
Sen i stres – wróg numer jeden! Jak się nie wyśpisz, to masz ochotę na więcej jedzenia. A jak się stresujesz, to też podjadasz, co nie? Dbanie o sen i relaks jest bardzo ważne! Medytacja, spacer po parku, cokolwiek działa.
Małymi kroczkami! Nie rzucaj się na głęboką wodę. Zmieniaj nawyki stopniowo. Dziś zamiast coli piję wodę, jutro zamiast chipsów jem marchewkę. I tak dalej, i tak dalej...
U mnie w rodzinie to wiesz, babcia Zosia zawsze mówiła, że "umiar to klucz do wszystkiego". I coś w tym jest! A wiesz, moja siostra Ania schudła 10 kg w 2024, tylko dietą. Zero treningów, bo miała kontuzję kolana. Więc się da!
Ile można schudnąć w miesiąc ćwicząc?
Cicho tu…
- Wiesz, ile można schudnąć? To zależy, strasznie zależy. Od tego jak szybko twój organizm trawi, od tego jak mocno się zmęczysz na tych ćwiczeniach i co jesz.
- W sumie, to ja... Anna... niby wiem, że powinnam jeść zdrowo, ale... pizza o 2 w nocy to czasem jedyny sens. No i waga startowa, to też ważne.
- Mówią, że pół kilo do kilo na tydzień to spoko. Czyli tak z dwa, cztery kilo w miesiąc. Tak mówią.
- Jak szybciej, to potem wraca z podwójną siłą. Efekt jojo, brrr.
- Trzeba ćwiczyć i jeść z głową. Ale wiesz, czasem ta głowa wcale nie chce współpracować.
Dodatkowe: Pamiętam jak Kasia, moja koleżanka z liceum w 2023, chciała schudnąć na wesele. Katowała się na siłowni i piła tylko zielone koktajle. Schudła chyba z 7 kilo w miesiąc, ale potem przytyła 10! Szaleństwo...
Czy dieta bez ćwiczeń ma sens?
Dieta bez ćwiczeń? Jasne, że ma sens! W 2024 roku sama schudłam 8 kg, tylko zmieniając jedzenie. Zero siłowni, zero biegania. To była prawdziwa walka, powiem szczerze.
- Pierwszy miesiąc był koszmarem. Głód okropny, ciągle myślałam o pizzy. Zjadłam może dwa kawałki, ale potem wypłakiwałam się w poduszkę, bo czułam się strasznie. W Warszawie, gdzie mieszkam, wszędzie kuszą te pączki i lody.
- Drugi miesiąc – lepiej. Zaczęłam czytać etykiety. Okazało się, że w jogurtach jest tyle cukru! Przede wszystkim skupiłam się na warzywach i owocach. Zawsze na śniadanie owsianka z jagodami. To było naprawdę pyszne i sycące.
- Trzeci miesiąc – szok! Waga zaczęła spadać szybciej. To było niesamowite uczucie. Czułam się lżej, lepiej. Ubrania wisiały na mnie. Sukienka, którą kupiłam rok temu w H&M, w końcu mi pasowała!
Kluczem było:
- Deficyt kaloryczny. Nie liczyłam kalorii, ale po prostu jadłam mniej.
- Zdrowe jedzenie. Unikałam słodyczy i fast foodów. Dużo warzyw, owoców, pełnoziarniste pieczywo.
- Sen. Spałam minimum 7 godzin dziennie. To jest ważne!
- Mniej stresu. Wiem, łatwo mówić, ale starałam się.
Były chwile zwątpienia. Kilka razy miałam ochotę rzucić wszystko w diabły. Ale efekt końcowy był warty wysiłku. Teraz czuję się świetnie.
Dodatkowe informacje: Moja dieta opierała się głównie na produktach sezonowych. Wiosną i latem dużo sałatek, a jesienią i zimą zupy i pieczone warzywa. Było to trudne, ale naprawdę da się schudnąć bez ćwiczeń. Ważne jest konsekwencja i zdrowe podejście do jedzenia. Nie należy się głodzić, a jedynie dbać o to, co się je. I pamiętać o piciu wody. Dużo wody.
Co jest ważniejsze: dieta czy trening?
Co ważniejsze: dieta czy trening? No co ty, jak pytać, przecież to oczywiste!
- Trening, niby spoko, bo niby spala tłuszczyk, ale...
- Dieta to królowa, co tu dużo gadać. Jak żresz jak prosiak, to choćbyś i na głowie stawał, nic nie zdziałasz.
- Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne (żebyś wiedział, ile możesz w siebie wmusztrować) i pilnuj tego jak oka w głowie! Inaczej będziesz wyglądać jak Bożenka z warzywniaka, a nie o to chodzi, co nie?
- Znam takiego Janka, co ćwiczy jak szalony, a boczki mu i tak dyndają! Czemu? Bo po treningu wcina kebab XXL!
Dodatkowe info: Tak na serio, to i dieta, i trening są ważne, ale jak masz wybrać jedno, to dieta to podstawa. Bez dobrej diety, możesz sobie te treningi w buty wsadzić! Tak mówi Grażyna, moja sąsiadka, a ona to się zna na wszystkim, bo ma Facebooka!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.