Ile można trzymać wołowinę w lodówce?

11 wyświetlenia

No wiesz, cztery dni to naprawdę maks dla wołowiny w lodówce. Sama uważam, że lepiej nie ryzykować i zjeść ją szybciej, bo potem już nie pachnie tak pięknie, a i smak może być... no, powiedzmy, nie taki jak powinien. Gotowane mięso? Na dole, na górze - szczerze mówiąc, nie ma to wielkiego znaczenia, ważne, żeby było schłodzone.

Sugestie 0 polubienia

Okej, spróbujmy to przerobić na coś bardziej… osobistego.

“Wiesz co, z tą wołowiną w lodówce to jest zawsze taki dylemat, co nie? Bo oficjalnie to piszą, że cztery dni można ją trzymać. No dobra, może i można… ale ja to bym się bała. Serio. Cztery dni? No nie wiem.

Zdarzyło mi się raz, pamiętam, kupiłam piękny kawałek rostbefu. Plan był taki, żeby zrobić w weekend pieczeń. No i wiecie, życie… plany się pokrzyżowały. W poniedziałek patrzę na ten rostbef i… no nie wiem, jakiś taki smutny mi się wydał. I wiesz, niby jeszcze w terminie, ale… jakoś tak dziwnie pachniał. I wiesz co zrobiłam? No wyrzuciłam. Szkoda mi było, bo kawał mięsa konkretny, ale wiecie, zdrowie ważniejsze. I tak sobie myślę, po co ryzykować jakąś niestrawność? Po prostu, nie.

Zresztą, moja babcia zawsze mówiła: ‘Mięso to krótko, krótko trzymać’. Babcia to w ogóle miała nosa do takich rzeczy. A jak już ugotujesz to mięso, to też tak nie szalej z tym przechowywaniem. Na dole, na górze w lodówce… szczerze? Gdzie masz miejsce, tam wkładaj. Ale pamiętaj, żeby to było DOBRZE schłodzone. Bo jak nie, to… no nie wiem, sama nie chciałabym jeść czegoś, co stało w ciepłym. Ble.

Więc co ja radzę? Nie kombinuj. Dwa, trzy dni maks, a jak masz jakieś wątpliwości, to lepiej zrób z tego rosół albo sos, bo inaczej… no szkoda nerwów, nie?”