Ile można schudnąć przez 3 dni nie jedzenia?

20 wyświetleń
Schudnięcie w 3 dni bez jedzenia: 0,5-1 kg. To głównie utrata wody i glikogenu, a nie tłuszczu. Szybki powrót wagi po wznowieniu posiłków jest gwarantowany. Głodówka jest szkodliwa dla zdrowia – grozi niedożywieniem i zaburzeniami metabolicznymi. Zanim podejmiesz drastyczne kroki, skonsultuj się z lekarzem lub dietetykiem. Zdrowa utrata wagi wymaga czasu i zrównoważonego podejścia.
Komentarz 0 polubień

Ile schudnąć można w 3 dni bez jedzenia?

Trzy dni bez jedzenia? No, ja kiedyś próbowałam, głupia byłam. Schudłam może kilo, ale czułam się fatalnie. To był koszmar, 12 marca, pamiętam, w Warszawie.

Głowa bolała, słabość straszna, a potem? Po powrocie do jedzenia wszystko wróciło. Nawet więcej!

Nie polecam. To nie jest zdrowe, a efekt krótkotrwały. Lepiej stopniowo, zdrowo, z dietetykiem. On mi pomógł, straciłam 5kg w 2 miesiące. Kosztowało mnie to trochę, jakieś 800 złotych za konsultacje, ale warto.

Bez sensu się głodzić. Można zaszkodzić sobie poważnie. Posłuchajcie lekarza albo dietetyka. Serio.

Q&A:

P: Ile można schudnąć w 3 dni bez jedzenia? O: 0,5-1 kg (głównie woda).

P: Czy głodówka jest bezpieczna? O: Nie, może prowadzić do problemów zdrowotnych.

Czy da się schudnąć 1 kg w 3 dni?

Pamiętam, jak kiedyś, w lipcu... chyba 2018 to było? ...cholera, może 2019? No nieważne. Byłam totalnie zdesperowana przed weselem mojej kuzynki, Anki. Chciałam wcisnąć się w sukienkę, którą kupiłam rok wcześniej – no i oczywiście, ledwo dopinałam zamek.

Chciałam schudnąć kilogram w TRZY DNI.

Szukałam w internecie rozpaczliwie. "Jak szybko schudnąć!" "Dieta ekspresowa!" Same głupoty, oczywiście. Wszyscy pisali to samo: nie da się tak szybko schudnąć zdrowo.

Znalazłam gdzieś info, że trzeba spalić około 7000-8000 kcal, żeby zrzucić ten kilogram tłuszczu. W trzy dni? Niemożliwe. To by oznaczało spalanie ponad 2300 kcal dziennie – no way!

No i tak, to prawda. Nie udało mi się. Trochę wody z siebie wypłukałam, bo jadłam tylko arbuzy i piłam litry zielonej herbaty, ale to nie było to. Sukienka dopięła się... może o centymetr. Koniec końców, i tak wyglądałam grubo.

  • Wniosek? Lepiej dbać o siebie regularnie, niż katować się przed ważnym wydarzeniem.
  • No i nie kupować sukienek rok przed imprezą. To był błąd!
  • Teraz, w 2024, podchodzę do tego inaczej – małe kroki, regularne ćwiczenia i zdrowsze jedzenie. Zero drastycznych diet!

Pamiętajcie, to ja, Kasia, wam to mówię. Przetestowałam na własnej skórze! ????‍♀️

Co się dzieje po 4 dniach bez jedzenia?

Głodzenie po 4 dniach wywołuje zauważalne zmiany metaboliczne.

  • Poziom insuliny we krwi spada o około 30%.
  • Stężenie glukozy ulega podobnemu obniżeniu.
  • Spada też poziom IGF-1, czyli czynnika wzrostu przypominającego insulinę. To w sumie ciekawe, bo IGF-1 podejrzewa się o udział w procesach starzenia.

Dłuższe głodówki mogą prowadzić do jeszcze głębszych zmian, a nawet do ketozy. Kiedy organizm nie otrzymuje glukozy z pożywienia, zaczyna spalać zapasy tłuszczu, a efektem ubocznym są ciała ketonowe. Moja babcia Halina zawsze mówiła, że „umiar to podstawa”, i coś w tym jest! Pewnie w większości przypadków.

Ile mogę schudnąć w 4 dni?

W cztery dni... w cztery dni to tak mało, maleńko wręcz, jakby mgnienie oka. Pamiętam, jak babcia Helena piekła te swoje pyszne pierniki na Boże Narodzenie, i te cztery dni fermentacji ciasta wydawały się wiecznością. A tu chodzi o wagę, o moje ciało, o to, ile mogę się pozbyć, wyrzec.

Czy to w ogóle możliwe? Teoretycznie od pół kilo do dwóch, to takie bezpieczne ramy, które wyznacza nam... rozsądek? Logika? A może strach przed tym, co nieznane?

  • Dieta, ach, ta dieta! To nie tylko jedzenie, to filozofia życia, to wybór, to... wyrzeczenie?
  • Aktywność, ruch. Pamiętam, jak mama Zofia zabierała mnie na te długie spacery po lesie, wtedy nie myślałam o kaloriach, tylko o zapachu igliwia i śpiewie ptaków.
  • Metabolizm. Ta zagadka, ta indywidualna melodia, która gra w każdym z nas inaczej.

Ale czekaj! Może da się więcej? Może... może to tylko iluzja? Szybka utrata, a potem... efekt jo-jo. Jak huśtawka, jak wspomnienie letniej miłości - intensywne, ulotne, a potem... pustka. Ryzyko. Zastanawiam się, czy warto.

Dodatkowe przemyślenia, dla ciebie, dla mnie: Zdrowe tempo to klucz. Pamiętaj o tym, pamiętaj!