Gdzie najlepiej wziąć kredyt gotówkowy na 20 tysięcy zł?

0 wyświetlenia

Najkorzystniej jest złożyć wniosek w Citi Handlowy (RRSO 10,24%). Alternatywnie, warto rozważyć Alior Bank (RRSO 10,36%) lub Santander Consumer Bank (RRSO 10,46%). Wnioski można składać online na stronach banków lub osobiście w oddziałach. Przed złożeniem wniosku, porównaj oferty i upewnij się, że spełniasz warunki kredytu.

Sugestie 0 polubienia

Ech, 20 tysięcy… Znacie to uczucie, kiedy nagle okazuje się, że ta kwota by się bardzo przydała? Mi ostatnio właśnie tak było. Remont łazienki mnie dopadł, a wiadomo, że to czarna dziura finansowa. No i zaczęło się szukanie kredytu. Gdzie najlepiej? Nie powiem, żebym była ekspertem, ale trochę się naszukałam. Najpierw wpadł mi w oko ten Citi Handlowy, RRSO niby 10,24%. Brzmi nieźle, prawda? Ale wiecie jak to jest – diabeł tkwi w szczegółach. Zawsze!

Pamiętam, jak kiedyś brałam kredyt na samochód (zupełnie inna historia, ale zawsze coś!), i te RRSO na papierze wyglądało pięknie, a potem się okazało, że jakieś ukryte opłaty, ubezpieczenia… Masakra! Dlatego tym razem postanowiłam być mądrzejsza. Sprawdziłam też Alior Bank, tam RRSO 10,36%. Niewiele gorzej, a może warunki lepsze? No i jeszcze Santander Consumer Bank – 10,46%. Też w sumie do przełknięcia.

Szczerze mówiąc, trochę mnie przytłoczył ten natłok informacji. Wypełnianie wniosków online to też dla mnie męczarnia. Klikasz, klikasz, a i tak nie wiesz, czy dobrze robisz. Myślałam nawet, żeby iść do oddziału, pogadać z kimś twarzą w twarz, ale kto ma na to czas? Zresztą, ostatnio byłam w banku zakładać konto dla córki i kolejka na pół godziny… No nic, chyba jednak spróbuję online.

W każdym razie, zanim się na cokolwiek zdecydujecie, to naprawdę warto porównać te oferty. Nie tylko RRSO, ale wszystko – opłaty, prowizje, cały ten drobny druczek. I sprawdźcie, czy w ogóle spełniacie te wszystkie warunki, żeby potem nie było rozczarowania. Bo łatwo wpaść w pułapkę, uwierzcie mi. A 20 tysięcy to niemałe pieniądze. Lepiej dwa razy się zastanowić, zanim się podpisze umowę. No nie?