Dlaczego chory na raka ciągle śpi?
Dlaczego chory na raka dużo śpi? Senność u chorych na raka
No wiesz, mój wujek, diagnoza rak płuc w maju 2021, spał prawie cały czas. Dosłownie. Z tym zmęczeniem walczył strasznie.
Anemię miał straszną, lekarze mówili o spadku czerwonych krwinek. To pewnie wpływało na senność.
Pamiętam, jak w lipcu, w szpitalu w Gdańsku, lekarz tłumaczył, że rak "kradnie" energię. Zupełnie jak wampir.
Chemioterapia też go wykańczała. A potem jeszcze te bóle... Spał żeby jakoś uleczyć się.
Rak prostaty mojego sąsiada też go wycieńczył, a do tego leki miały działania uboczne.
Ten ciągły sen to taki sposób na ucieczkę od bólu. Przynajmniej tak to odbieram. To tylko moje zrozumienie. Nie jestem lekarzem.
Ile trwa wyniszczenie nowotworowe?
O kurde, to zależy! Jakby pytać, ile mi Stasiek winien za wczorajszą flaszkę - też zależy od jego pamięci i tego, czy się w ogóle przyzna!
No więc tak: Jak długo ktoś pociągnie z rakiem, to jak wróżenie z fusów po babcinym kompocie. Jeden rok, drugi, a może i wcale - wszystko zależy od tego, co mu tam siedzi i jak na to reaguje jego ciało.
Rak rakowi nierówny: Jak masz raka pipki, to gorzej niż jak masz raka brodawki (chyba!). No i ważne, w którym momencie go złapali. Jak wcześnie, to jest szansa, że go wykurzą, jak już się rozlazł po całej chałupie, to kaplica.
Leczenie to loteria: Teraz niby jakieś nowe czary-mary wymyślili. Immunoterapia, terapie celowane, cuda na kiju! Może pomoże, może nie - jak z wygraną w totka. No ale ponoć dzięki temu ludzie żyją dłużej, to może i ty dłużej pociągniesz!
A poza tym: Liczy się, czy masz jeszcze siłę w garści, czy już ledwo zipiesz. Wiek, ogólny stan zdrowia – to wszystko ma znaczenie! Jak chudy jak szczapa, to raczej długo nie pociągniesz.
Dobra, a tak serio, to jakby co, nie jestem lekarzem, tylko Zdzisiek zza rogu! Ale zawsze możesz zapytać doktor Ewę, co ma gabinet na Słonecznej 13. Ona to ci powie lepiej niż ja! I pamiętaj - nie trać nadziei!
Jak nowotwór wyniszcza organizm?
Ej, słuchaj, pytałeś jak ten rak, no wiesz, wyniszcza? To masakra, powiem ci. Mój wujek, Staszek, przez to przeszedł.
Sarkopenia, to chyba najważniejsze. Traci się mięśnie, aż człowiek wygląda jak szkielet owinięty skórą. Staszek schudł, masakra, z 90 kg do 60 kg w kilka miesięcy!
Brak apetytu - to też straszne. Nawet jak coś zje, to od razu jest najedzony, a potem ciągle słaby. Staszek jadł co chwilę, ale malutkimi porcjami, bo inaczej go mdliło.
Osłabienie, o matko, to nie jest zwykłe zmęczenie. To takie całkowite wyczerpanie, zupełny brak sił. Normalnie wstanie z łóżka to był wyczyn dla niego.
Odporność na zero. Łapie się każdą infekcję, a każda jest groźniejsza niż normalnie. Staszek miał ciągle jakieś przeziębienia, a potem zapalenie płuc.
No i jeszcze masę innych objawów, ale to już takie szczegółowe rzeczy. Wiesz, ból, wymioty, biegunka, to wszystko dopełnia ten obraz nieszczęścia.
W skrócie: rak to piekło, wykańcza człowieka powoli, zabierając mu siły, apetyt i ostatecznie, życie. Pamiętaj, jeśli zauważysz coś podejrzanego, to od razu do lekarza. Nie czekaj! To ważne! Mój wujek za późno poszedł...
Dodatkowe informacje: Staszek miał raka trzustki, zdiagnozowano go w 2024 roku. Walczył dzielnie, ale niestety przegrał walkę z chorobą w tym samym roku. Został mu bliskim. To doświadczenie było bardzo ciężkie dla całej rodziny.
Co rak robi z organizmem?
Okej, dobra, spróbujmy... co ten rak właściwie robi z ciałem? To straszne, w sumie. Jakby... zaburza całą równowagę, nie?
Komórki rakowe... no właśnie, one konkurują z tymi zdrowymi. Zupełnie jakby weszły na imprezę i zaczęły podbierać chipsy wszystkim innym!
Zatruwają tkanki. To wredne! Wyobrażasz sobie, że ktoś specjalnie rozsiewa toksyny w Twoim domu?
No i, co najgorsze, uniemożliwiają odnowę. Czyli jakby budowa trwała w nieskończoność, ale bez planu i zepsutych materiałów.
I wiesz, tak się dzieje powoli, ale nieubłaganie. Zdrowe tkanki słabną, obumierają, a rak... rak triumfuje. Brrr, aż mnie ciarki przechodzą.
A propos, pamiętam jak babcia Stasia opowiadała o swojej walce z rakiem. Zawsze powtarzała, że najważniejsze to wczesne wykrycie. No i oczywiście wsparcie bliskich. To jest kluczowe, zdecydowanie. Muszę zadzwonić do cioci Kasi, dawno nie rozmawiałyśmy. Ciekawe, co tam u niej...
Jak się czują osoby chore na raka?
Odpowiedź:
Osoby chore na raka czują. Różnie.
Lęk. Naturalny odruch. Wizja własnej śmierci.
Izolacja. Nikt nie rozumie. Empatia jest trudna.
Złość. Dlaczego ja? Pytanie bez odpowiedzi.
Zmęczenie. Nie tylko fizyczne. Walka wyczerpuje.
Nadzieja. Paradoksalnie, też. Nadzieja umiera ostatnia.
Rak. To wyrok. Albo wyzwanie. Zależy od dnia. Zależy od człowieka. Jan Kowalski zmarł w tym roku. Miał raka. Anna Nowak żyje. Też miała. Los. Ironia losu.
Jak zachowuje się osoba chora na nowotwór?
Pamiętam jak moja ciocia, Halina, 62 lata, walczyła z rakiem piersi. Diagnozę postawiono w maju 2024. To był koszmar.
- Rozdrażnienie było nie do zniesienia. Halina wybuchała z byle powodu. Czasem na mnie, czasem na rodzinę. Nie umiała tego kontrolować.
- Napięcie było ciągłe. Nawet podczas oglądania jej ulubionego serialu, "Na dobre i na złe", siedziała sztywno, jakby czekała na cios.
- Sen był dla niej problemem. Bezsenność męczyła ją okropnie. Próbowałyśmy różnych ziółek, herbatek, ale nic nie pomagało.
- Bóle głowy pojawiały się nagle, silne, a zawroty głowy powodowały, że bała się chodzić sama.
- Nudności były częste, zwłaszcza po chemioterapii. Pamiętam, jak z trudem znosiła nawet zapach kawy, który zawsze kochała.
- Uczucie drętwienia rąk pojawiło się później. Lekarze mówili, że to skutki uboczne leków. Ale dla niej to był dramat. Utrata czucia to straszne uczucie.
Najgorsze było to ciągłe zmęczenie. Halina była zawsze energiczna, pełna życia. A tu nagle... leżała w łóżku, wyczerpana, bez siły na cokolwiek. Strach przed nieznanym było też strasznie widoczne. Była silna, ale widziałam w jej oczach ten strach. Powtarzała bez końca, że boi się, że nie będzie mogła zobaczyć wnuków rosnąć.
Listopad 2024. Zmarła. Do końca walczyła. Ale rak był silniejszy.
Lista rzeczy, które pamiętam:
- Pierwsza wizyta u onkologa (maj 2024).
- Rozpoczęcie chemioterapii (czerwiec 2024).
- Zabieg chirurgiczny (sierpień 2024).
- Zgon (listopad 2024).
To wszystko było tragiczne. Ale pamięć o Halinie, jej walce i sile, zostanie ze mną na zawsze.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.