Czym grozi nieleczone zapalenie?
O rany, nieleczone zapalenie… aż mnie ciarki przechodzą! Wiecie, jak słyszę "zapalenie", to od razu myślę o mojej babci, która zawsze bagatelizowała kaszel. A potem, jak już naprawdę nie mogła oddychać, to dopiero do lekarza! I co? Okazało się, że już prawie płuca jej siadły. Straszne!
Bo serio, nieleczone zapalenie – szczególnie jak człowiek ma słabszą odporność – to może być naprawdę poważna sprawa. Czytałam gdzieś… a w sumie to chyba lekarz mi mówił, że to może się skończyć niewydolnością oddechową. No, tak jak u babci! I do tego jeszcze, brrr, zaburzenia świadomości. Jak to? Człowiek nie wie, co się z nim dzieje?
Pamiętam, jak moja przyjaciółka raz miała takie zapalenie oskrzeli, że jej ciśnienie spadło na łeb na szyję. Ledwo ją odratowali! To właśnie to, co piszą, niskie ciśnienie. Ble! No i zmiany w płucach… rozległe zmiany! Aż boję się pomyśleć.
No dobra, to już w ogóle makabra – niewydolność nerek albo wątroby! Kto by pomyślał, prawda? Że od zwykłego zapalenia… Bo widzicie, to wszystko niby proste, zwykłe, a potem nagle bum! I lądujesz w szpitalu. I to na długo!
Więc słuchajcie, nie bagatelizujcie tych zapaleń. Szczególnie jak się źle czujecie. Lepiej pójść do lekarza raz za dużo, niż raz za mało. Co myślicie? Bo ja się po prostu boję. A jak się boję, to wolę dmuchać na zimne! No i babcia by mnie pewnie opieprzyła, gdybym to olała…
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.