Czy w listopadzie można przycinać krzewy ozdobne?
Przycinanie krzewów ozdobnych w listopadzie?
Listopadowe cięcie krzewów ozdobnych? Ooo, to ryzykowna sprawa. Pamiętam jak raz, 7 listopada 2018, przyciąłem bez litości moje forsycje. Wiesz, ten żółty krzak, co kwitnie na wiosnę jak szalony. No i co?
Na wiosnę było...smutno. Kwitła, ale jakby jej się nie chciało. Parę rachitycznych kwiatuszków. Myślałem, że ją załatwiłem na amen.
Bo wiesz, ten listopad to już taka pora, że roślina szykuje się do spania. A ty jej tu nagle z nożycami... Jakbyś kogoś wybudził w środku nocy i kazał mu sprintem na autobus lecieć. No stress mu narobisz.
Po prostu, daj im spokój. Niech sobie śpią. Wiosną się obudzą i wtedy, jak już mrozy miną, możesz im co nieco poprawić fryzurę. Ale w listopadzie? Nie rób tego. Serio. Szkoda roślinki.
Czy w listopadzie można obcinać?
Listopad to zły czas na cięcie. Drzewa śpią.
- Cięcie w tym okresie = infekcje.
- Wilgoć + niskie temperatury = problemy z gojeniem.
- Lepiej poczekać do wiosny. Wtedy drzewo ma siłę na regenerację.
UWAGA: Nie dotyczy wszystkich drzew i krzewów. Wyjątki stanowią np. niektóre gatunki winorośli, ale to wymaga wiedzy i doświadczenia.
Czy zimą można przycinać krzewy?
A żebyś wiedział! Zimą to można, a nawet trzeba ciąć krzewy! Nie ma co, jak to mówią, "na świętego nigdy" czekać! No dobra, może nie wszystkie i nie tak na pałę, ale generalnie... Kosiara w dłoń! Ups, nożyce, nożyce w dłoń!
Oto ściąga, żebyś głupot nie narobił/a jak Zdzich zza płota:
- Krzewy kwitnące latem (np. budleja Dawida, hortensja bukietowa) – tniemy je właśnie teraz, w styczniu lub lutym, żeby w lecie bujnie zakwitły. Jak zetniesz za późno, to kwiatów będzie tyle co kot napłakał! I będziesz płakać, jak ta baba na targu co jej pomidory zmarzły!
- Krzewy kwitnące wiosną (np. forsycja, migdałek) – dajemy im spokój aż przekwitną! Jak zaczniesz je ciąć zimą, to co będziesz oglądać wiosną? Chyba tylko gołe badyle! A to już widok jak z horroru!
- Usuwamy chore i uszkodzone gałęzie. Jak widzisz coś, co wygląda jakby dopadła to zaraza, albo wiewiórka urządziła sobie na tym poligon, to bez litości – ciach!
Pamiętaj, żeby narzędzia były ostre jak brzytwa, inaczej narobisz więcej szkody niż pożytku. A i nie tnij wszystkiego "pod linijkę", bo wyjdzie jak od linijki, jak u fryzjera-partacza! Krzewy mają wyglądać naturalnie! I najważniejsze: rób to w dzień, kiedy nie ma mrozu! Inaczej zrobisz im krzywdę jakbyś włożył/a je do zamrażarki!
A tak serio, to takie cięcie pobudza krzewy do wzrostu i obfitego kwitnienia. Zatem do dzieła! Tylko uważaj, żebyś sobie palca nie uciął/a, bo będziesz skakać jak oparzony/a!
Jakie prace ogrodowe w styczniu?
O rany, styczeń… znowu to samo. Co robić w tym ogrodzie?
- Odśnieżanie. No jasne, jakby nie było co innego do roboty, tylko łopatą machać. Ale dla roślin to ważne, żeby śnieg nie połamał gałęzi. Pamiętam, jak w zeszłym roku ta moja biedna jodła prawie się złamała pod ciężarem!
- Doglądanie tych okrytych bidulek. Agrowłóknina... Słoma... Zawsze się zastanawiam, czy to naprawdę coś daje? No ale dobra, babcia Zosia mówiła, że tak, więc sprawdzam, czy wiatr nie zwiał tego wszystkiego.
I co jeszcze? A no tak, sprawdzanie okryć po wichurach!. Ciekawe, czy w tym roku w końcu posadzę te nowe róże? Niby miałam już w zeszłym roku, a potem się rozmyśliłam. Może teraz? Nie, za zimno! Aaaa, i jeszcze te moje ukochane iglaki - trzeba je doglądać!
Co się sadzi w grudniu?
No dobra, w grudniu to se można poszaleć! Nie no, żartuję, ale coś tam jednak da się wrzucić do ziemi, jak mróz nie trzyma za bardzo. Co ja pacze, na to wygląda.
Co sadzić w grudniu? Taka prawda!
- Roszponka: Ta to lubi zimę, jak babcia pierogi.
- Jarmuż: Twardziel jak Stefan z trzeciego piętra, nic go nie złamie!
- Późne pory i brukselka: Jak masz jeszcze, to wrzucaj, co się będziesz patyczkować.
- Nać pietruszki: Dla królików, jak masz, albo dla siebie, bo witaminki.
- Warzywa korzeniowe (marchew, pietruszka, pasternak): Jak odwilż złapie, to siej, ale nie za dużo, bo Ci wrony zeżrą!
Dodatkowe info:
- Koper ogrodowy ozimy: Z koprem to jak z teściową – nigdy go za dużo! No dobra, żartuję, ale siej śmiało, wiosną będzie jak znalazł do ziemniaków.
- Odmiany: Wybieraj odmiany, co to zimno im nie straszne, bo inaczej dupa zbita!
Pamiętaj! Jak ziemia zamarznięta na kość, to nawet nie próbuj, bo tylko sobie nerwów narobisz! I nie zapomnij o nawozie, żeby to wszystko miało siłę rosnąć, a nie wyglądało jak kupa nieszczęścia! A jak posiejesz i nic nie wyjdzie, to się nie przejmuj, każdemu się zdarza! Najwyżej kupisz w sklepie, co się będziesz stresować! Aaaaaa, tak! I koniecznie zapisz w kalendarzu, kiedy co posiałeś, bo ja to zawsze zapominam i potem zgaduję, co gdzie rośnie! I jeszcze jedno, pamiętaj, żeby się nie przepracować, bo potem będziesz wyglądał jak ja po całym dniu w ogrodzie – jak siedem nieszczęść!
Czy czereśnie można ciąć w lutym?
Czereśnie jak najbardziej można ciąć w lutym, choć termin cięcia rozciąga się aż do kwietnia. Najlepiej celować w przedwiośnie (luty-marzec).
Dlaczego się to robi?
- Regulacja wzrostu: Chodzi o to, by drzewo nie szło za bardzo w górę i miało odpowiednią formę.
- Owocowanie: Cięcie wpływa na to, jak często i obficie czereśnia będzie rodzić owoce.
- Jakość owoców: Odpowiednie cięcie przekłada się na to, że owoce będą większe i smaczniejsze.
Przyznam, że sam kiedyś zapomniałem o cięciu i owoce były malutkie i kwaśne, totalna porażka! W tym roku na pewno tego nie powtórzę. Pamiętajmy o tym, bo jednak lepiej mieć czereśnie, którymi można się pochwalić, a nie wstydzić.
Jakie rośliny przycinamy na zimę?
Przycinanie krzewów – jesienna konieczność, czy ogrodowy samobój? Moja babcia, Bożena, miała na ten temat zdecydowane zdanie: "Jak się nie przytnie, to wiosną będzie wyglądać jak kozia broda!". No dobra, trochę przesadziła, ale coś w tym jest.
Co ścinać?
- Lawenda: Babcia Bożena mówiła, że to dla niej jak wizyta u fryzjera – odmładza! Przycinamy krótko, żeby pięknie kwitła w przyszłym roku.
- Porzeczki i agrest: Tu trzeba być ostrożnym, jak przy operacji mózgu – nie za dużo, żeby nie uszkodzić pąków kwiatowych. Lekko tylko podcinamy.
- Winorośl: Moja sąsiadka, Krysia, mówi, że to jak plecenie warkoczy – ale z gałęziami. Trzeba usunąć chore i słabe pędy.
- Śliwy wczesne, róże: Róże pnące i parkowe – jak loki u gwiazdy filmowej. Trzeba je uformować przed zimą.
- Byliny kwitnące i piwonie: Te przycinamy po przekwitnięciu, żeby były piękne na wiosnę. To jak sprzątanie szafy po zimie – wyrzucamy stare i robimy miejsce na nowe.
- Młode krzewy liściaste: Lekkie przycięcie – aby się ładnie rozgałęziały. To jak nauka dobrego wychowania dla malucha – żeby rósł prosto i pięknie.
Czego NIE ścinać?
- Forsycja, hortensja, azalia, różanecznik, iglaki i inne zimozielone: To święte krowy ogrodu! Przycinanie tych roślin jesienią to jak strzelanie do własnych stóp – zaszkodzicie im, a one się zemszczą, nie kwitnąc na wiosnę.
Dodatkowe uwagi:
- Terminy: Wszystko zależy od pogody i regionu. Najlepiej obserwować rośliny i robić to z głową, a nie na pałę.
- Narzędzia: Ostre sekatory są kluczowe – jak dobry nóż w kuchni szefa kuchni. Brak ostrych narzędzi może prowadzić do uszkodzenia roślin.
Pamiętajcie, że to tylko moje rady (i trochę mądrości babci Bożeny). Zawsze warto sprawdzić informacje w specjalistycznych źródłach, aby mieć pewność, że dobrze dbasz o swój ogród. A na wiosnę będziecie mogli cieszyć się piękną zielenią! No, chyba, że popełnicie jakieś błędy… wtedy… cóż… będziecie mieli nauczkę na przyszłość.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.