Czy stanie na deszczu jest zdrowe?
Czy deszcz szkodzi zdrowiu? Zimno i wilgoć - zagrożenia?
Deszcz? No wiesz, nie jest taki fajny, jak się wydaje. Pamiętam jak 15 listopada 2022, w Krakowie, złapała mnie ulewa wracając z pracy. Byłam przemoczona do suchej nitki. Totalna katastrofa!
Przeziębienie? Pewniak. Trzy dni leżenia, kaszel, katar... koszmar. Zimno i wilgoć to naprawdę niefajna kombinacja. Skóra też cierpi, jak wtedy zrobiły mi się okropne odparzenia na nogach.
Długo w mokrych ciuchach? Nie rób tego! Hipotermia to nie żarty, słyszałam o przypadkach w górach. Dzieci i starsi są szczególnie narażeni.
Najważniejsze: jak zmokniemy, szybko się przebrać w suche rzeczy i ogrzeć. Gorąca herbata i ciepła kąpiel robią cuda. Uwierz mi.
Jakie korzyści daje deszcz?
No wiesz… ten deszcz… właśnie teraz, o tej porze… Myślę o nim, bo… wiesz, jak w maju 2024 było sucho, strasznie sucho. Pamiętam jak ogródek mojej babci, ten przy ul. Kwiatowej 7, zawsze taki zielony, zamarł.
- Zmywa brud. Tak, to fakt. Ten kurz, ten pył… wszystko znika, z drzew, z ulicy, z mojego balkonu. Nawet powietrze jest czystsze, czuć to.
- Woda dla roślin. Babcia marzyła o tym deszczu, jej róże… wiesz, te stare, pachnące… prawie uschły. Teraz może odetchną. Woda, to podstawa.
- Ulga dla duszy. Może to głupio brzmi, ale… ten deszcz, to jakby ukojenie. Cicho pada, a ja siedzę i patrzę.
Po prostu… potrzebny jest nam ten deszcz. Dla babci, dla roślin, dla mnie… dla wszystkiego.
List do Mamy:
- Wysyłam Ci zdjęcie moich róż. Mają się dobrze.
- Dostałam Twoją wiadomość. Odpiszę jutro.
- Dziękuję za przesyłkę.
Punkty:
- Ogródek babci – ul. Kwiatowa 7.
- Susza maj 2024. – niezapomniany.
- Róże babci – prawie uschły.
Czy stanie na deszczu jest bezpieczne?
Okej, dobra, to spróbujmy. Stanie na deszczu...bezpieczne? No niby tak, ale... Zaraz, o co chodzi? Chodzi o stanie na deszczu, jak normalnie, człowiek? Czy o jazdę samochodem w deszczu? Chyba to drugie, co nie? Bo pierwsze to przecież normalne. Tylko mokniesz. A jak mokniesz, to możesz się przeziębić. Ale przeziębienie to nie tragedia, prawda? No dobra, załóżmy, że chodzi o jazdę.
- Mokra nawierzchnia = długa droga hamowania. To fakt. Jakby to moja babcia Zosia mawiała, "jak leje, to wolniej jedź, bo szkody narobisz!" Babcia Zosia, rocznik '38, ekspert od życia.
- Wolniej! Czyli noga z gazu! No serio, chyba proste. Czujność +10!
- Unikaj gwałtownych manewrów. Jak żona, Ania, nagle krzyknie "patrz! wiewiórka!", to nie skręcaj od razu w lewo! Serio, Aniu, wiewiórki są wszędzie!
I jeszcze... a właśnie! Jak masz opony letnie zimą (albo w deszczu, kiedy jest zimno), to już w ogóle koniec. Bo wtedy to nie tylko mokra nawierzchnia, ale jeszcze twarda guma, która się ślizga jak cholera. Pamiętam, jak raz tak pojechałem... skończyło się na parkingu pod Lidlem z uszkodzonym zderzakiem. Kosztowało mnie to 500 zł. I nerwów więcej! Opony zimowe to podstawa! I tyle w temacie! Aaa, no i światła! Światła włączone to podstawa!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.