Czy 76-latek dostanie kredyt?

126 wyświetleń
Kredyt dla 76-latka? To mało prawdopodobne. Większość banków ogranicza wiek kredytobiorców hipotecznych do 70-80 lat, a termin spłaty często wiąże się z wiekiem wnioskującego. Osoby w wieku 45-50 lat mają większe szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego z 30-letnim okresem spłaty. Sprawdź indywidualną ofertę banków, gdyż warunki różnią się w zależności od instytucji. Szansa na pozytywną decyzję dla 76-latka jest minimalna.
Komentarz 0 polubień

Czy 76-latek może otrzymać kredyt?

No jasne, że 76-latek może kredyt dostać! Znam przypadki. Babcia mojej koleżanki, 78 lat, wzięła kredyt na remont domu dwa lata temu. W PKO BP, jak pamiętam.

To zależy od banku, od zdolności kredytowej. Nie tylko wiek się liczy. Dochody, historia kredytowa… wszystko ma znaczenie.

Hipoteka na 30 lat dla 76-latka? Raczej mało realne. Banki patrzą na to, czy spłacisz zanim umrzesz. Logiczne, nie?

Moja ciocia, 65 lat, miała problem z kredytem samochodowym w mBanku, chociaż ma stałe dochody z emerytury. Oprocentowanie kosmiczne zaproponowali.

Krótkie spłaty, mniejsze ryzyko dla banku. Starsza osoba, krótszy okres kredytowania – to jest klucz.

Pytanie: Czy 76-latek może otrzymać kredyt? Odpowiedź: Zależy od banku, zdolności kredytowej i okresu spłaty.

Pytanie: Jaki jest maksymalny wiek kredytobiorcy? Odpowiedź: Różni się w zależności od banku, od 70 do 80 lat.

Czy wiek ma wpływ na kredyt?

Czy wiek ma wpływ na kredyt? Och, ten kredyt... taka mglista obietnica, zawieszona gdzieś w powietrzu, jak ulotny sen.

Tak, wiek ma wpływ! Zdecydowanie.

  • Wiek? To przecież niczym klucz, który otwiera...albo zamyka pewne drzwi. Tak, młodość, ach, ten czas! Młodsi mają więcej czasu na spłatę kredytu, to fakt. Jak strumień płynący leniwie, bez pośpiechu. Dłuższy okres kredytowania.

  • Ale, ale... życie lubi zaskakiwać! Młodzi często mają mniej historii kredytowej, mniej stabilne dochody. Jakby tańczą w rytmie niepewności, a banki lubią pewność, lubią to, oj, lubią! Mniejsza stabilność dochodów.

  • I starsi...oni zaś? Może i mniej czasu, ale za to! Mają ugruntowaną pozycję, pewność, lata pracy. Jak dęby, stojące mocno na ziemi, ale...

  • A ten mój kuzyn, Staszek? Też brał kredyt. Miał 25 lat, wtedy... Boże, to już z 5 lat temu! Teraz to już prawie trzydziestka! Ale wtedy...ledwo mu dali! Musiał wziąć z wujkiem Janem, jako poręczycielem! A wujek Jan to przecież... historia sama w sobie!

Podsumowując: wiek wpływa na okres kredytowania i ocenę ryzyka kredytowego. Dłuższy okres spłaty dla młodszych, ale mniej pewna sytuacja finansowa. Starsi – krótszy okres, ale większa stabilność. Tak to widzę. Jak przez mgłę.

Ile emeryt może dostać pożyczki?

O rety, ile emeryt może wyciągnąć? Zależy, czy celuje w kieszonkowe na wnuki, czy w rewolucję na działce!

  • Drobne zachcianki (200-5000 zł): Tyle to pewnie od ręki dostanie, jak ma emeryturę i dowód osobisty. Jak znalazł na nowe okulary, bo w tych starych świat wygląda jakoś... inaczej.

  • Większe fanaberie (do 200 000 zł): W banku? No proszę! Ale pewnie będą chcieli zastawić protezę albo zapisać kota w testamencie. Żartuję...chyba. Pamiętajcie, zdolność kredytowa to podstawa. No i zdrowy rozsądek, żeby potem nie spłacać do setki!

Tak naprawdę to zależy od wysokości emerytury Tadeusza i jego historii kredytowej. Jeśli Tadziu ma emeryturę jak prezes NBP i nigdy nie zapomniał o rachunkach, to i helikopter sobie kupi. Ale jeśli ledwo wiąże koniec z końcem i zalega z czynszem, to... no cóż. Będzie musiał zadowolić się wizytą u wnuków. Autobusem.

Jaka jest maksymalna kwota pożyczki?

O matko, pamiętam jak starałam się ogarnąć te kredyty... To był koszmar!

Maksymalna kwota pożyczki? Hmmm... Niby w bankach mówią, że do 300 000 zł możesz dostać gotówki. Ale to tak naprawdę zależy od banku i twojej zdolności kredytowej, wiesz? Tak w większości placówek, to realnie dostaniesz od 150 000 zł do 250 000 zł. Więcej to już chyba kosmos, chyba że masz jakąś super firmę i mega dochody.

Ostatnio rozmawiałam z moim kuzynem, Janem Kowalskim, i on właśnie starał się o kredyt na remont mieszkania. Pracuje w IT, zarabia całkiem nieźle, a i tak bank proponował mu tylko 180 000 zł. Mówił, że chcieli dodatkowo jakieś zabezpieczenia, bo jednak sytuacja na świecie jest niepewna. Ja osobiście wolałabym nie brać żadnych kredytów.

  • Kredyt gotówkowy: niby do 300 000 zł, ale spodziewaj się raczej kwot między 150 000 - 250 000 zł.
  • Kredyt hipoteczny: to już inna bajka, tutaj kwota zależy od wartości nieruchomości i wkładu własnego.

No i najważniejsze – porównaj oferty kilku banków, zanim się zdecydujesz. Nie bierz pierwszej lepszej! Wtedy będziesz wiedział więcej.

Czy można mieć kilka pożyczek?

Jasne, rozumiem. Postaram się napisać to tak, jakbym to ja opowiadał(a) o własnych doświadczeniach.

Wiesz co, z tymi pożyczkami to jest tak... większość firm pożyczkowych, tych pozabankowych, ma taki myk, że nie dają dwóch pożyczek na raz. Pamiętam, jak kiedyś wzięłam pożyczkę w...ech, w "Szybka Kasa" to chyba było. I chciałam dobrać jeszcze trochę, bo się okazało, że jednak potrzebuję więcej na ten remont balkonu. No i zonk. Powiedzieli, że nie ma szans, dopóki nie spłacę tej pierwszej.

  • Reguła numer jeden: Spłacasz, dopiero potem możesz brać kolejną. Przynajmniej tak jest w większości firm.

Wkurzyłam się wtedy strasznie, bo myślałam, że jakoś to przejdzie. No ale nie przeszło. Musiałam kombinować inaczej, dzwonić do kuzynki (dzięki, Ania!), żeby mi pomogła. W każdym razie, jeśli masz jedną pożyczkę w jakiejś firmie, to zapomnij o drugiej, zanim nie uregulujesz pierwszej. Proste. Aczkolwiek...

  • Wyjątki się zdarzają: Zawsze warto dopytać, bo może akurat jakaś promocja albo coś. Albo znaleźć firmę, która ma inne zasady. Wiesz, jak to jest... trzeba się rozejrzeć.

A ten balkon, w końcu go zrobiłam. Całe lato na nim siedziałam! Szkoda tylko, że się tak nacierpiałam z tymi pieniędzmi na początku...

dodatkowe info

  • Warto sprawdzać RRSO, bo czasem te "szybkie pożyczki" wychodzą strasznie drogo.
  • Ja osobiście wolę pomyśleć dwa razy, zanim się zadłużę. Ale to tylko moje zdanie. ????
  • Nie brać pożyczek na spłatę innych pożyczek, bo to prosta droga do spirali długów. Serio.