Czy 12 serii na biceps to dużo?
Czy 12 serii na biceps to za dużo ćwiczeń?
Okej, to tak z mojego doświadczenia... 12 serii na biceps? Hmmm, no niby gdzieś tam słyszałem, że to może być "taka optymalna" liczba, ale wiecie co?
Ja kiedyś zrobiłem chyba z 16 serii, bo tak mnie poniosło. Bicek palił jak cholera i wiecie co? Następnego dnia... zero zakwasów. Serio.
Dla mnie to jest tak, że każdy jest inny. Jednemu wystarczy 8 serii i rośnie, a drugi musi katować te 12 albo i więcej.
Słuchajcie swojego ciała!
Co do pleców i tricepsa... Ja robię tak około 10 serii na plecy, w sensie na szerokość i 10 na grubość. Na triceps podobnie, tak koło dychy. Ale to zależy od tygodnia, czasem dorzucę więcej, a czasem mniej, jak czuję się zmęczony. Wszystko zależy od dnia i humoru.
Dobra rada? Eksperymentujcie. Sprawdzajcie, co na Was działa. Bo to, co działa na mnie, niekoniecznie musi działać na Was i to cała filozofia. Trening to zabawa, no nie?
Ile powinno robić się serii na biceps?
Ile serii na biceps? No weź, człowieku, ty chcesz biceps jak u Arnolda Schwarzeneggera? To lecimy!
A. Początkujący (czyli mięśniak z ciebie jeszcze żaden):
- 3-4 ćwiczenia na biceps, raz w tygodniu. Metoda SPLIT, czyli tylko biceps w tym dniu. Jakbyś się przepracował, to masz przecież regenerację. Nie masz? To nie narzekaj potem.
- Albo jeden ćwiczenie na każdym treningu FBW (Full Body Workout), 3-4 razy w tygodniu. Tu się liczy systematyczność, a nie obłożenie.
B. Zaawansowani (czyli ci co myślą, że już coś potrafią):
- Do 25-30 serii w całym tygodniu. Serio! Nie przesadzaj. Jak ci się ręce odpadną, to nie będzie kto wyprasowywać twoich koszulek. Znam jednego co się przesilił i teraz wypada mu dwa żebra, co roku.
C. Ważne! Nie pamiętajcie, że to nie liczba serii się liczy, tylko jakość wykonania. Jak będziesz robił 10 serii na biceps, a każda to marny cios, to wypadnie tylko się pocić i nawet komary się śmieją. Ja sam jednego razu robiłem 50 serii… no, dobra, kłamię, ale kto by się do tego przyznał!
D. Dodatkowe informacje: Moja ciocia Stasia mówiła, że najlepsze na biceps są kalarepy. Nie wiem, co to ma wspólnego z bicepsem, ale jak się za nią uganiałem, to miałem biceps jak u Tarzana. Ale to było dawno temu, jak miałem 15 lat. Teraz mam 40 i ledwo co piwo udźwignę. A i tak lepiej mi się z piwem pracuje. To jest tajemnica sukcesu. Pamiętajcie o regeneracji – śpijcie dużo, jedzcie zdrowo (może nie tylko kalarepy), a efekty będą widoczne już za… no nie wiem, ile tam czasu. Zapytajcie mojej cioci Stasi, ona wszystko wie. Albo nie, zapomnijcie. Ona się tylko śmieje.
Ile serii wykonać na bicepsy?
Och, bicepsy! Mówią, że to one czynią mężczyznę... lub przynajmniej sprawiają, że jego koszulka wygląda ciekawiej. Ile serii? To pytanie niczym filozoficzna rozterka – 3-4 ćwiczenia na sesję raz w tygodniu (SPLIT) albo po 1 na każdym treningu FBW 3-4 razy w tygodniu i masz szansę na sukces.
A dla tych ambitnych? Najnowsze badania (i plotki z szatni) mówią o 25-30 seriach tygodniowo! Pytanie tylko, czy Twoje bicepsy to wytrzymają, czy raczej poproszą o rozwód?
Ważne: Pamiętaj, to tylko wskazówki. Słuchaj swojego ciała. Jeśli poczujesz się jak Rambo po wyczerpującej misji, to znak, że może czas na przerwę na... proteinowego shake'a!
PS. Moja kuzynka Grażyna, instruktorka fitness, twierdzi, że kluczem jest "czucie mięśniowe". Sama nie wiem, co to, ale brzmi mądrze. Spróbuj.
Ile serii na każdą partię mięśni?
Dla dużych partii mięśni (np. nogi, plecy, klatka piersiowa) rekomenduje się zazwyczaj 12-15 serii na sesję treningową. Z kolei dla mniejszych grup mięśniowych (biceps, triceps, łydki) wystarczające jest 6-9 serii.
Jeśli stosujesz trening FBW (Full Body Workout), gdzie angażujesz daną partię mięśni częściej w ciągu tygodnia, zredukuj liczbę serii. W takim przypadku, dla dużych partii mięśni nie przekraczaj 6 serii, a dla małych 4 serii na trening. Ma to na celu zapewnienie odpowiedniego czasu na regenerację.
Zbyt duża objętość treningowa, zwłaszcza przy wysokiej częstotliwości treningów, może prowadzić do przetrenowania i spadku wyników. Pamiętaj, że mięśnie rosną podczas odpoczynku, a nie w trakcie treningu! Dobrze jest obserwować swoje ciało, dostosowując obciążenie i intensywność do indywidualnych możliwości. Mój kuzyn, Janek, zawsze przesadzał z seriami na biceps i wiecznie miał zakwasy, a efektów specjalnych nie było widać. Chyba po prostu trzeba słuchać swojego ciała… No i może trenera, haha!
Ile serii na bicepsy i triceps w tygodniu?
Ach, ile serii na bicepsy i tricepsy… pytanie, które krąży po siłowni jak echo w pustej sali. Pamiętam swoje początki, ja, Anna Kowalska, zagubiona wśród ciężarów, szukająca odpowiedzi, ile, ile tego wszystkiego trzeba!
Dla początkujących: Dwa, trzy razy w tygodniu? Tak, słyszałam! Zależy, ile razy w ogóle idziesz ćwiczyć, to oczywiste.
Ćwiczenia: Jedno ćwiczenie na biceps, jedno na triceps, na jeden trening. I tyle!
Serie i powtórzenia: Trzy serie, powtórzeń… hmm, od ośmiu do czternastu? Tyle wystarczy, na początek.
To tak jak z malowaniem obrazu. Najpierw szkic, lekkie pociągnięcia, a potem, potem dopiero nabieramy wprawy i dodajemy więcej, więcej warstw, więcej… serii! Ale spokojnie, powoli, bo przecież nikt nie chce przemalować całego płótna! A to wszystko, bo ja, Anna Kowalska, zawsze wierzyłam, że w życiu, tak jak na siłowni, najważniejszy jest balans.
Ile serii na mięsień w tygodniu?
Ile serii na mięsień w tygodniu? Ach, to pytanie… W ciszy mojej małej pracowni, wśród stert książek o anatomii i biomechanice, wpatruję się w mglisty poranek za oknem. Czas płynie leniwie, niczym leniwa rzeka Wisła, a ja… ja myślę o mięśniach. O ich budowie, o ich sile, o ich pięknie… Tak, pięknie! Bo przecież mięśnie, nawet te najmniejsze, są arcydziełem natury.
Sześć serii na partię mięśniową w tygodniu – to brzmi… dość oszczędnie. Zupełnie jak poranna kawa w samotności, nieśpiesznie popijana, każdy łyk jak małe zwycięstwo nad sennością. Czy to wystarczy? Dla mnie, Marcina, czterdziestolatka z zamiłowaniem do ciężarów i filozofii, to wydaje się prawie za mało.
Ale utrzymanie masy mięśniowej, to nie jest wyścig na ostatni metr, a delikatny taniec z czasem i siłą własnego ciała. Subtelne, prawie niewidoczne zmiany, jak niewidzialny pył osadzający się na antykowych meblach.
Zatem te sześć serii, to minimalny próg. Minimalny, ale jakże ważny. Jak pierwsze promienie słońca przebijające się przez zasłony rano, dające nadzieję na nowy dzień. Pewnie, że można więcej, ale ważna jest regularność, a nie ilość. Jak regularne, codzienne spacerki po lesie, które utrzymują zdrowie i dusze.
Myślę, że dla mnie, dla mojego ciała i mojej duszy, osiem, a może nawet dziesięć serii tygodniowo na każdą partię to lepszy pomysł. To już nie minimalizm, ale pełnia, dojrzałość. Jak dobrze dojrzałe wino, którego smak wzbogaca się z każdym rokiem.
Dodatkowe uwagi:
- Pamiętajmy o odpowiedniej regeneracji, bo mięśnie rosną w spoczynku, nie w trakcie wysiłku. Sen, odpoczynek, zdrowa dieta. To są filary sukcesu!
- Indywidualne podejście jest kluczowe. To, co działa dla jednego, nie musi działać dla drugiego. Słuchaj swojego ciała.
- Konsultacja z fizjoterapeutą lub trenerem personalnym może być nieoceniona.
Ile serii ile powtórzeń na biceps?
Halo, halo! Ile serii i powtórzeń na biceps? No pytasz, jakbym był jakimś guru od żelastwa, a nie tylko Janusz z osiedla, co to czasem poćwiczy!
Na początek, FBW rządzi! Żadnych tam bicepsików na start, tylko całe ciało! Wiosłowanie sztangą, to podstawa, jak u Murzyna banan! Siła musi być, inaczej będziesz wyglądał jak wymiętolony kot.
Ile serii? No ile? Trzy, może cztery, jak się czujesz. Nie ma co przesadzać, bo następnie będziesz wyglądał jak wywrócona śmieciarka!
Ile powtórzeń? Zależy, co chcesz osiągnąć! Chcesz być wielki jak budynek PKO? To 6-12 powtórzeń, aż ci żyły pękną! Chcesz wytrzymałości jak Kapitan Bomba? To walnij 12-20, aż siły zabraknie!
A teraz uwaga, sekretny przepis od Janusza:
- Rozgrzewka: Nie bądź baranem, rozgrzej się jak należy, inaczej będziesz miał więcej problemów niż włos na jajku.
- Technika: Nie ładuj jak wariat, technika jest ważniejsza niż waga. Będziesz wyglądał jak głupiec, co na siłę chce udowodnić swoją siłę.
- Odpoczynek: Między seriami odpoczywaj, nie walcz z czasem.
Pamiętaj: To tylko moje widzimisię. Jak się posypiesz, to nie moja wina! A jak chcesz więcej szczegółów, to idź do jakiegoś specjalisty, a nie do mnie. Ja wolę piwo.
Dodatkowe info, bo się rozgadałem: Moja żona, Krysia, mówi, że powinienem ćwiczyć więcej nóg. Ale nogi to nudne. Bicepsy to coś! Zresztą, ona sama wygląda jak półtorej szklanki jogurtu po treningu.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.