Czego nie lubi zgaga?
Ojej, zgaga... Brzmi znajomo, prawda? Jak ja jej nienawidzę! Serio. Z własnego, bolesnego doświadczenia wiem, co ją najbardziej wkurza, co wywołuje ten paskudny atak. Wiesz, tłuste frytki... ach, te frytki! I smażone kotlety, mmm... Jakie to pyszne, takie grzeszne. Ale potem... Potem czuję się dosłownie jak balon! Napompowany, ciężki, a w środku ogień. I to wszystko przez te frytki? Ech...
Pikantne przyprawy to dla mnie po prostu wyrok. Lubię chili, bardzo lubię, ale... no właśnie, ale. Zgaga jest silniejsza. A słodycze? O rany, słodycze to już w ogóle dramat. Kocham je! Ale jak zjem za dużo czekolady, to potem cierpię. No i bądź tu mądry... jeść, nie jeść? Co robić?
A napoje gazowane? Brrr, sam dźwięk mi wystarcza. Pamiętam raz, na urodzinach kolegi... Wypiłam tylko kilka łyków coli, a potem całą noc męczyłam się z zgagą. Okropieństwo! Jakby ktoś mi tam w gardle palił ognisko.
W sumie to zgaga psuje mi radość z jedzenia. Zawsze muszę myśleć, co mogę zjeść, a czego nie. No i jak tu żyć? Przecież jedzenie to jedna z największych przyjemności życia! I co teraz? Mam rezygnować z przyjemności? Pewnie tak... Ale to takie niesprawiedliwe, no nie?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.