Czego nie jeść po kawie?
Ojej, kawa… Moja codzienna rytualna pigułka energii, bez której ledwo żyję. Ale okazuje się, że po niej trzeba uważać na to co się je, bo nie wszystko idzie w parze z moją ukochaną małą czarną. Serio? A ja myślałam, że mogę zjeść wszystko! No dobra, może nie wszystko, ale…
Czy wiecie, że po kawie nie powinnam wpadać na twarożek? A uwielbiam! Ten pyszny, kremowy… No właśnie. Okazuje się, że ta kawa, ten cudowny napój bogów, zawiera kwas szczawiowy. I ten kwas, taki mały, podstępny łobuz, wiąże wapń. Znaczy, w moim ukochanym twarożku, w jogurtach, w tych wszystkich serach żółtych, które tak uwielbiam… Wapń się nie wchłania. Prawda, tragedia?
Pamiętam, jak kiedyś po mocnej kawie zjadłam wielki kubek jogurtu – myślałam, że to idealne połączenie. A potem czułam się jakoś… dziwnie. Słabo, osłabiona. Może to nie tylko kwestia jogurtu, ale teraz już wiem, że to połączenie mogło mi zaszkodzić. No i teraz mam przestrogę na całe życie.
Ale jest ratunek! Mleko! Podobno neutralizuje ten paskudny kwas szczawiowy. Więc kawa z mlekiem? Hmm, może nie jest to takie samo, ale chyba lepsze niż przeżywanie dziwnych objawów po kawowo-twarogowym szaleństwie. Zastanawiam się ile tych badań robili, żeby to wszystko ustalić? Pewnie mnóstwo! A ja teraz mam problem, co jeść po kawie, żeby nie czuć się jak wyciśnięty cytryn. Może zacznijcie się nad tym zastanawiać zanim wypijecie swoją poranną kawę? Bo ja na pewno będę bardziej uważać!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.