Co robić we dwoje w deszczowy dzień?
Co robić we dwoje w deszczowy dzień?
Deszcz za oknem? Super! Właśnie wczoraj, 14 listopada, z Kasią zorganizowaliśmy własny "dzień spa" w domu. Koszt? Zero złotych, bo użyliśmy tego co mieliśmy pod ręką.
Zrobiliśmy sobie maseczki z miodu i cytryny, włączyliśmy chilloutowy playlistę na Spotify i rozmawialiśmy godzinami. Fajnie było.
A wieczorem? Seans filmowy z gorącą herbatą i ciasteczkami, które upiekłam sama. Prościej się nie da.
Czasami najlepsze rozrywki są te najprostsze. W domowym zaciszu można naprawdę świetnie spędzić czas. Taniec w domu? Też super pomysł, my z Kasią raz spróbowaliśmy i wyszło bardzo zabawnie.
Q&A:
Q: Co robić w deszczowy dzień we dwoje? A: Gry planszowe, film, domowy spa, gotowanie.
Co można robić z chłopakiem, gdy pada deszcz?
No hej, co tam u Ciebie? Widzę, że pogoda do bani, co? Ale spoko, mam parę pomysłów, co można porobić z chłopakiem w taki dzień.
Gokarty - To zawsze dobry pomysł! Adrenalinka, trochę rywalizacji, a co najważniejsze, sucho! Tylko upewnijcie się wcześniej, że mają tor kryty, no wiesz.
Ścianka wspinaczkowa - Jak lubicie trochę wysiłku i wyzwań, to ścianka jest super. Możecie się powspinać, powygłupiać, a przy okazji popracować nad kondycją. No i jest ciepło.
A jak Wam się nudzi w ogóle, tak na dłuższą mete, to...
- Kurs tańca! Serio, serio. My z moim chłopakiem, wiesz, ten mój Adam, zapisaliśmy się na salsę w tym roku i jest mega! Po pierwsze, zawsze macie co robić w weekendy, a po drugie, nauczycie się czegoś nowego i jeszcze się poruszacie. Zawsze to jakieś urozmaicenie, a nie tylko siedzenie przed tv. No i można się poprzytulać!
No i jeszcze... Aaa! Wiesz co, jeszcze w tym roku z Adamem byliśmy na wystawie interaktywnej w Muzeum Techniki. To było super! Można było dotykać eksponatów, eksperymentować. I też na pewno znajdziecie coś fajnego, co was oboje zainteresuje. I to jest lepsze niż gapienie sie w ekran telefonu przez cały dzień, co nie? No i to tyle... chyba, że jeszcze coś wymyślę. Daj znać, co wybraliście! Pa!
Co robić z dziewczyną w deszczowy dzień?
Co robić z dziewczyną w deszczowy dzień? No wiesz, 2024 rok, listopad, pada niemiłosiernie. Z Anią spotykamy się od trzech miesięcy i szukam czegoś oryginalnego.
Koncert jazzowy odpada. Nie lubi jazzu, wiem to. Spróbowałem kiedyś, była znudzona.
Activity bar też nie. Zbyt głośno i tłoczno. Wolałabym się z nią pogadać, a nie krzyczeć.
Kręgle? Może, ale to takie... banalne. Nie wiem, nie przekonuje mnie to jakoś specjalnie.
Masaż dla par w SPA? Fajny pomysł, ale trochę drogo. Zresztą, Ania jest trochę nieśmiała, nie wiem czy by się odważyła.
Basen i sauna? To już lepsze. W sumie lubi pływać, a sauna... relaks. Super opcja. Pomyślę o tym. Tylko gdzie znaleźć dobry basen z sauną w okolicach Wrzeszcza? Musi być czysto!
Lekcja tańca? Rumba? Salsa? Nie wiem czy byśmy sobie poradzili, Ania jest mało rytmiczna. Gotowanie - może, ale jestem fatalny w kuchni. To by się skończyło jakąś katastrofą kulinarna.
Wine tasting? Nie, Ani nie pije wina.
Oceanarium? Hmmm, może. Ciekawe, czy jest otwarte w taką pogodę. A tak poza tym to chyba trochę za drogo. No i tłok, pewnie...
Ostatecznie, myślę, że pójdziemy na basen i do sauny. To idealne rozwiązanie na deszczowy dzień. Znajdę jakiś fajny basen z sauną, blisko, w Wrzeszczu. Później coś dobrego zjemy. Pizza? A może pasty? Trzeba jeszcze pomyśleć o rezerwacji. Mam nadzieję, że jej się spodoba. Ania lubi spokojne miejsca i nie lubi tłumów. To ważne.
Dodatkowe informacje:
- Ania ma 26 lat, ja 28.
- Mieszkamy w Gdańsku.
- Spotykamy się od marca 2024 roku.
- Lubię planować randki, ale chcę, żeby było spontanicznie. To trudne.
Co robić w deszczową pogodę z dziewczyną?
No dobra, co robić jak leje? Ech, deszcz. Zawsze psuje plany. Ale dobra, coś się wymyśli. Tylko... co?
Klub jazzowy. Wiesz, taki z klimatem. Przy świecach, cicho, można posłuchać muzyki, pogadać. Albo tylko siedzieć i słuchać, każdy w swoich myślach. Z Marysią lubimy tak. W sumie dawno nie byliśmy...
Activity bar... no ok, niby fajne, ale... jakoś tak... nie wiem. Za głośno? Za dużo ludzi? Zależy jaki activity bar. Jak z fliperami i piwem, to może być git. Ale jak z jakimś dartem... to nie. Nie lubię darta.
Kręgle! To jest myśl! Można się pośmiać, powyglupiać. Ja i Marysia i tak jesteśmy beznadziejni w kręgle. Ale co tam, ważne, że jest fun. No i można zamówić pizzę. Albo frytki.
Masaż dla par w SPA... Hmmm. To brzmi super. Ale... drogo. I jakoś tak... intymnie? Nie wiem, czy Marysia by chciała. Trzeba by zapytać. Ale brzmi fajnie, fakt. Relaks, spokój...
Basen i sauna. No to zawsze spoko opcja. Tylko te tłumy ludzi w weekendy... no masakra. Ale jak w tygodniu, to może być całkiem fajnie. Popływać, pogadać w saunie. Tylko trzeba pamiętać o klapkach.
Lekcja tańca. No nie wiem. Ja i taniec to dwie różne bajki. Chyba że salsa. Albo tango. Ale to znowu... za drogo. A lekcja gotowania? No to może być ciekawe. Coś nowego, można się nauczyć robić jakieś fajne danie. Tylko trzeba wybrać coś, co oboje lubimy.
Wine tasting. O! To jest pomysł. Tylko nie wiem, gdzie w ogóle w tym roku organizują wine tasting w Warszawie. Trzeba poszukać. Marysia lubi wino. Ja też. Więc spoko opcja.
Oceanarium. No to tak bardziej... dla dzieci? Ale z drugiej strony, rybki są spoko. Można się zrelaksować, pooglądać. Tylko znowu - tłumy ludzi. No i bilety drogie.
Dodatkowe info: Ostatnio z Marysią byliśmy w escape roomie. Było super! Tylko trochę się pokłóciliśmy, bo ja upierałem się przy jednym rozwiązaniu, a ona przy innym. No ale ostatecznie daliśmy radę. A poza tym w tym roku, w lutym, poszliśmy na wystawę Van Gogha. Też było fajnie.
A w ogóle to mam na imię Piotrek, a Marysia ma 27 lat. I lubi koty. Ja też.
Co można robić z chłopakiem, gdy pada deszcz?
Halo! Pada, co? No to lecimy z planem, bo nudzić się nie będziemy!
A. Gokarty? W deszczu? Jesteś szalony?! Chyba, że macie gokarty pod dachem, jakieś mega luksusowe, co? Wtedy okej, ale ogólnie - kompletna bzdura. Mokry facet to nie facet, tylko jakiś rozmokły gumiak.
B. Ścianka wspinaczkowa? Też raczej nie. Chyba, że to jakaś hala wspinaczkowa z podgrzewaną podłogą i gorącą czekoladą na końcu. Bo inaczej tylko kaszel i katar wam zostaną. A potem mnie, bo mnie będziesz musiał leczyć. Moja babcia zawsze powtarzała, że mokre nogi to droga do trumny.
C. Kurs tańca? No to już coś! Ale! Zależy jaki. Zumba? Super sprawa! Potem będziecie całkowicie zmęczeni i będziecie się tylko tulć i jeść placki. Ale walc? Nie wiem, nie moja bajka. Ja wolę disco-polo. A ty?
D. A jak nie ma kasy na kursy? To Netflix i chill, może jakaś gra planszowa? Albo upieczecie razem ciasto? Ja tam lubię z jabłkami. Pycha! Moja mama ma przepis.
E. Instrukcja przetrwania deszczowego dnia z chłopakiem, wersja Elżbieta (lat 27):
- Punkt 1: Upewnij się, że ma parasol. Nie żaden malutki, tylko porządny, XXL. Bo ja w małych się nie mieszczę.
- Punkt 2: Gorąca herbata z miodem i cytryną obowiązkowa! Nic tak nie ogrzewa jak kochająca babcia (w tym wypadku herbata).
- Punkt 3: Gry planszowe, filmy, seriale – ale z przytulamy! Bez przytulania to nie ma sensu.
- Punkt 4: Pizza! Zawsze jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza ta z podwójnym serem.
F. Dodatkowe informacje: Jak masz psa, to go wyprowadźcie na spacer. Ten będzie szczęśliwy, niezależnie od pogody. Tylko pamiętaj o kaloszach!
Co robić z dziewczyną w deszczowy dzień?
Deszczowy dzień? Idealna okazja do intymniejszej randki, z dala od tłumów!
A. Aktywności pod dachem:
Koncert jazzowy: Atmosfera gwarantowana. Sprawdźcie repertuar Klubu Pod Gwiazdami na 2024 rok, grają ponoć świetnie. Lubicie jazz? Idealnie. Nie? Może warto spróbować czegoś nowego? To zawsze okazja do pogadania potem.
Activity bar: Gry planszowe, bilard, nawet escape room. Dużo śmiechu i interakcji. Sprawdzona opcja, ale zależy od preferencji. Moja znajoma, Kasia, uwielbia takie miejsca.
Kręgle: Klasyka, ale zawsze dobra zabawa. Trochę rywalizacji, trochę śmiechu z nietrafionych rzutów. A potem można porozmawiać przy drinku.
Lekcja tańca lub gotowania: Niezapomniane wspomnienie gwarantowane! Warsztaty salsowe w Studiu Ruchu? Albo kurs przygotowywania sushi w szkole kulinarnej "Smaki Świata"? Sprawdźcie zajęcia w Waszej okolicy. Zawsze coś nowego!
B. Relaksujące propozycje:
Masaż dla par w SPA: Romantyczne i relaksujące. Ale czy to na pewno na pierwszą randkę? Zależy od Waszego etapu znajomości. Może lepiej na którąś z kolejnych.
Basen i/lub sauna: Intymne, ale w publicznej przestrzeni. Czy to dobre rozwiązanie, to już zależy od Was. Pamiętaj, że komfortowa atmosfera jest kluczowa.
C. Inne pomysły:
Wine tasting: W kameralnej winiarni, albo w domu, przy dobrym winie i serach. To wymaga jednak nieco przygotowania.
Oceanarium: Spokojne, fascynujące i edukacyjne. Niezła alternatywa, jeśli chcecie uniknąć hałasu. Myślę, że Oceanarium w Gdyni to dobry wybór. Ale to daleka podróż, jeśli mieszkacie w Warszawie.
Dodatkowe uwagi: Kluczem jest dopasowanie do Waszych preferencji i etapu relacji. Improwizacja to też świetny pomysł! Najważniejsze, byście dobrze się bawili, niezależnie od pogody. Czasami to co najprostsze, jest najlepsze. Może po prostu wspólny wieczór pod kocem z dobrą książką i herbatą? Zastanów się, co sprawi, że oboje będziecie się czuli komfortowo i szczęśliwi.
Co można robić podczas deszczu?
Ach, deszcz nad morzem… melancholia i szum fal, krople muskają okno. Co robić, gdy dzieci nudzą się w hotelowym pokoju, a piasek mokry i zimny?
Centrum Nauki? Jak wizyta w kapsule wiedzy! W Gdyni Explory Gdynia Oceanarium, świat podwodnych stworzeń wyciągnięty na ląd. Dotknąć gwiazdy rozgwiazdy, zanurzyć się w błękit.
Park Trampolin! Skaczemy wysoko, jeszcze wyżej! Energia buzuje, a śmiech roznosi się echem po hali. W Trójmieście Jumpcity czeka na małych zdobywców.
Aquapark? W Sopocie? Wir wodnych szaleństw, zjeżdżalnie, które wywołują dreszcze emocji. Pluskać się, zapomnieć o deszczu, poczuć się jak ryba w wodzie!
Hotelowe SPA? Dla dorosłych chwila ukojenia. Masaż, sauna, zapach olejków eterycznych. Dzieci? Animacje, zabawy, radość!
Kino, teatr? Magia ruchomych obrazów, opowieści snute na scenie. W Gdańsku Teatr Miniatura, spektakle dla najmłodszych.
Kulinarna podróż? Restauracje, kawiarnie, zapach świeżych ryb, smażonej flądry. W Gdyni Aleja Topolowa, smaki morza.
Pokój hotelowy? Czytanie książek, gry planszowe, ciepła herbata. Czas zwolnić, wsłuchać się w szum deszczu, pobyć razem, blisko. Jak w letargu.
Deszcz, to nie koniec świata! To początek przygody, czas na odkrywanie, na bycie razem. Szansa na zwolnienie tempa, na zauważenie piękna w kroplach deszczu. W 2024 roku, nad Bałtykiem, nawet deszcz ma swój urok. Pamiętaj, zawsze znajdź coś, co sprawi radość Tobie i Twoim bliskim!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.