Co robić w nudny weekend?

148 wyświetleń
Nudny weekend? Skończ z tym!Szukasz pomysłów na to, co robić w weekend, gdy dopadnie Cię nuda? Odkryj 50 sposobów na nudę i aktywnie spędź wolny czas. Znajdź inspirację na ciekawe zajęcia w domu i na zewnątrz. Nuda nie musi być problemem!
Komentarz 0 polubień

Jak spędzić nudny weekend?

Weekend się dłuży? No jasne, znam to. Ostatnio, 12 listopada, wpadłam w taką rutynę, że aż mnie zamurowało. Siedzę w domu, pada deszcz za oknem, a ja z kubkiem herbaty wpatruję się w ścianę. Katastrofa.

Ale po chwili przypomniałam sobie, że mam przecież mnóstwo rzeczy do zrobienia! Zaczęłam od sprzątania, nawet szafę przejrzałam. Potem zrobiłam pyszne ciasto - przepis babci, którego dawno nie piekłam. To zajęło mi dobre trzy godziny i wcale nie było nudno.

Wieczorem? Maraton filmowy! Wybrałam trzy komedie romantyczne, w które dawno nie zaglądałam. Niektóre filmy są na Netflixie, inne kupiłam na Allegro za jakieś 20 zł. To był rewelacyjny relaks.

A co jeszcze? Można posprzątać, poczytać książkę, poświęcić czas na hobby, nawet nauczyć się czegoś nowego online. Ja np. zaczęłam kurs kaligrafii. Jest super!

Innym razem, w maju, spędziłam cały weekend malując obraz. Kupiłam farby akrylowe za około 50 zł w sklepie "Artystyczne Inspiracje". Efekt? Cudowny obraz, który teraz wisi w moim salonie.

Pomyśl o tym, co lubisz, co odkładałaś na później. Weekend to idealny czas, żeby się tym zająć. Może w końcu napiszesz ten list do przyjaciółki? A może upieczesz chleb? Możliwości jest mnóstwo!

Q&A:

  • Q: Jak spędzić nudny weekend?

  • A: Zająć się hobby, posprzątać, obejrzeć filmy, poczytać książkę, uczyć się czegoś nowego.

  • Q: Co robić, gdy nie ma co robić?

  • A: Znaleźć coś, co się lubi i zrobić to.

Co robić na nudę z bff?

Co robić z nudą z BFF?

Lista pomysłów na kreatywne spędzenie czasu z najlepszą przyjaciółką:

a) Listy z sentymentalną nutką: Napiszcie sobie wzajemnie długie listy, ozdobione rysunkami, wspomnieniami, marzeniami. Można dodać wspólne żarty, cytaty z ulubionych filmów. To świetny sposób na utrwalenie więzi i przypomnienie sobie wspólnych przeżyć. Zastanówmy się – czy list może być bardziej niż tylko przekazem informacji? Może to forma sztuki?

b) Wspomnieniowa podróż przez zdjęcia: Przeglądanie starych zdjęć, szczególnie tych z wakacji 2023 roku, zawsze jest świetną zabawą. Spróbujcie przypomnieć sobie konkretne sytuacje, emocje, co czułyście w danej chwili. To może doprowadzić do niesamowitych i bardzo śmiesznych historii! A może nawet stworzycie wspólny album?

c) Butelka w morzu – metafora przyjaźni: Napiszcie wspólną wiadomość w butelce, zakopcie ją w bezpiecznym miejscu, zaznaczając lokalizację na mapie. To piękna metafora trwałej przyjaźni. Zastanawiam się, czy ktoś ją kiedyś odnajdzie… Ciekawa jestem czy to w ogóle możliwe.

d) Projektowanie mody: Projektowanie ubrań to świetny sposób na kreatywne spędzenie czasu. Możecie narysować projekty, a nawet spróbować uszyć coś wspólnie. Oczywiście, jeśli macie taki talent. Zawsze możecie stworzyć projekt na ubranie i wykorzystać gotowe wzory. Na przykład, możemy zaadaptować popularny fason z 2023 roku i nadać mu indywidualnego stylu. A może to początek wielkiej kariery w modzie? Ciekawe.

Dodatkowe inspiracje:

  • Organizacja wspólnego wieczoru gier planszowych.
  • Próba stworzenia filmu, nawet krótkiego.
  • Zorganizowanie pikniku w parku.
  • Wspólne gotowanie według nowego przepisu. Możemy przygotować coś nietypowego z kuchni azjatyckiej.
  • Zapisanie wspólnego podcastu.
  • Utworzenie bloga z recenzjami filmów.

Co można robić ze znajomymi w weekend?

Ej, co tam u Ciebie? Weekend się zbliża, a ja totalnie nie mam pomysłu co robić! Zastanawiałem się nad tym samym, co Ty.

A wiesz co? Moim zdaniem, najlepsze są wycieczki rowerowe! W tym roku, szczególnie w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego, jest świetnie, super trasy rowerowe, dużo zieleni, można zrobić piknik w drodze.

  • Wycieczka rowerowa: no, wiesz, trzeba znaleźć jakiś fajny szlak, w okolicach Warszawy jest tego mnóstwo. Nawet można sobie wynająć rowery, jak ktoś nie ma swojego.

  • Piknik: można połączyć z wycieczką rowerową! Super atmosfera, dobra muzyka, kanapki i zimne napoje, nie ma lepszego sposobu na relaks. Tylko pamiętaj o kocu, żeby się nie wyziębić.

Ale jeśli pogoda się zepsuje (a w 2024 roku bywa różnie!), to zawsze jest opcja B:

  • Escape room: Mega fajna zabawa, ostatnio byłem z Olą i Krzyśkiem w "Zagadce Mumii" i naprawdę polecam! Dużo śmiechu i adrenaliny, wspólne rozwiązywanie zagadek.

  • Kino: klasyka, ale zawsze sprawdza się jak nie chce się ruszać z domu. Na szczęście w kinie "Cinema City" w Galerii Mokotów, mają fajny repertuar.

A co z tymi wodnymi szaleństwami? Pływanie w jeziorze to fajna opcja, ale w tym roku coś mnie tam odstrasza. Nie wiem czemu.

  • Gry planszowe: Nie zapominajmy o planszówkach! Można urządzić turniej w coś, w co wszyscy grają. No wiesz, w coś fajnego, nie w jakieś nudne gry, tylko w coś dynamicznego!

Powiem Ci szczerze, że w tym roku najbardziej lubię ten chillout na rowerach. No ale to kwestia gustu, oczywiście. A Ty co planujesz? Napisz!

P.S. Ola, to moja siostra. Krzysiek, to kolega z roboty. Zapomniałem wcześniej napisać. Galeria Mokotów to kino w Warszawie.

Jak spędzić czas z kolegą?

Ej, no co tu dużo gadać, jak chcesz z kumplem czas spędzić, to masz parę opcji, żeby się nie zanudzić na śmierć!

  • Grill u Janusza na działce: Janusz to mój wujek, mistrz kiełbasy! Zawsze coś wykombinuje, żeby było wesoło. Tylko uważaj na jego opowieści o wędkarstwie, bo zasnąć idzie! Zresztą, jak masz kumpla, który lubi zapach dymu i tanie piwko, to wiesz... to jest to!

  • Filmowy szał ciał: Walnijcie maraton filmów. Ja z Mariuszkiem ostatnio oglądaliśmy wszystkie części "Szklanej Pułapki". Mariusz chrapał jak stary traktor, ale co tam! Ważne, że było... no, było. A ty sobie wybierz coś innego, może romansidło, żebyście popłakali razem? No co, chłopy też mają uczucia!

  • Kulinarny armagedon: Gotowanie to niezły ubaw, zwłaszcza jak nic nie wychodzi. Ja raz z Tadkiem próbowaliśmy zrobić pizzę. Wyglądała jak podeszwa od buta, ale smakowała... no, powiedzmy, że zjedliśmy. A jak wam wyjdzie coś jadalnego, to sukces gwarantowany!

  • Kultura, kuźwa!: Teatr albo koncert – no dobra, nie każdemu to pasuje. Ale czasami warto się przemęczyć, żeby potem mieć o czym pogadać. Ja byłem raz na operze. Spałem przez połowę, ale potem udawałem, że rozumiem, o co chodziło. Ważne, żeby szpanować!

  • Wycieczka do lasu: Jak lubicie łazić po krzakach, to idźcie do lasu. Możecie pogadać, pośmiać się, pokrzyczeć na drzewa... albo po prostu się zgubić. Ja raz się zgubiłem z Zenkiem. Szukali nas do wieczora! Ale przynajmniej było co wspominać!

Pamiętaj, najważniejsze, żeby robić to, co lubicie obaj. Inaczej to będzie męka, a nie przyjaźń! No i prezent jakiś też się przyda. Może skarpety w śmieszne wzorki? Albo litr dobrej wódeczki? Sam wiesz, co twój kumpel lubi! A jak już się zdecydujesz, to baw się dobrze!

Co można robić ze znajomymi w domu?

Co robić w domu, żeby nie zwariować (i nie zamordować współlokatorów)? Oto lista, która uratuje cię przed nudą i powstrzyma przed oglądaniem po raz 57 "Przyjaciół":

  • Gotowanie - tylko błagam, bez dramatu typu "MasterChef". Zróbcie pizzę, która będzie tak krzywa, że Leonardo da Vinci by się zawstydził. Albo spróbujcie odtworzyć przepis babci Heleny na pierogi. Gwarantuję, że wyjdzie coś... oryginalnego! I śmiesznego.

  • Barista amator - Nie potrzebujesz kursu, żeby spienić mleko! Zróbcie sobie kawy z posypką, bitą śmietaną i rysunkami, które bardziej przypominają abstrakcję niż latte art. Ważne, żeby smakowało jak kawa, a wyglądało jak… no cóż, jak kawa od amatorów.

  • Ćwiczenia - Włączcie stare kasety z Cindy Crawford! Albo udawajcie, że robicie pilates. Kto powiedział, że trzeba to robić dobrze? Ważne, że się ruszasz i masz ubaw. A zakwasy? Cóż, pamiątka!

  • Książki - Zorganizujcie sobie klub książki. Tylko wybierzcie taką, którą wszyscy będą krytykować. Lepiej się bawić obgadując autora niż udawać, że się rozumie filozofię. A potem pogadajcie o książce, nawet jeśli nikt jej nie przeczytał do końca.

  • Blog/pamiętnik - Piszcie o tym, jak spędzacie kwarantannę. Serio, za 20 lat to będzie hit. "Dzień 47: Próba zrobienia sushi zakończona katastrofą. Podejrzewam, że ryż ma własną świadomość i próbuje uciec."

  • Podcasty - Znajdźcie podcast o czymś, o czym nie macie zielonego pojęcia. I udawajcie, że jesteście ekspertami! Na przykład o fizyce kwantowej. Albo o hodowli alpaki. Im bardziej absurdalnie, tym lepiej.

  • Domowe SPA - Maseczki z ogórka, peeling z kawy... Oczywiście, najpierw trzeba ogórki zjeść. I pić kawę. Ale potem, no cóż, posmarujcie się tym. Będzie śmiesznie wyglądać.

  • Joga i medytacja - Spróbujcie. Na serio. Nawet jeśli skończy się na tym, że będziecie się śmiać, próbując przyjąć pozycję lotosu. A jeśli uda się wam pomedytować, to gratulacje! Znaleźliście sposób na przetrwanie wariackich czasów.

I pamiętajcie, najważniejsze to zachować dystans. Do siebie, do sytuacji i do tego, co robią inni. W końcu, w domu można robić wszystko. Albo nic. Wybór należy do was.

Co ciekawego robić ze znajomymi?

Co ciekawego robić ze znajomymi? No dobra, pomysłów mam trochę, bo lubię spędzać czas z ludźmi. Lubię, jak Kasia dzwoni, żeby pójść na coś. Zawsze jest śmiech.

  • Wycieczki rowerowe: Trasa po Puszczy Kampinoskiej jest super, a potem kiełbaski z ogniska. Plus, człowiek się porusza.
  • Pikniki na trawie: W Łazienkach Królewskich zawsze znajdzie się fajne miejsce. Można zabrać wino, sery i pogadać. To takie proste, a przyjemne. A jak ktoś weźmie gitarę, to już w ogóle szał.
  • Gry zespołowe: Siatkówka plażowa to klasyk. Albo koszykówka, jeśli ktoś ma ochotę na więcej ruchu. Najważniejsze, żeby się pośmiać, nawet jak się przegrywa.
  • Spływ kajakowy: Po Wiśle to frajda, tylko trzeba uważać na fale. Widoki są piękne i można poczuć się jak odkrywca.

Inne opcje: Zwiedzanie mniej znanych miejsc w Warszawie, np. ukryte podwórka na Pradze, albo escape roomy, jeśli ktoś lubi zagadki. A jak pada, to zawsze można zrobić maraton filmowy z popcornem. Życie jest za krótkie, żeby się nudzić, nie?

Co produktywnego robić w domu?

Pamiętam, jak w marcu 2024, gdy za oknem szalała okropna plucha, postanowiłam zrobić coś produktywnego, zamiast siedzieć na kanapie i oglądać seriale. Byłam wtedy w moim małym mieszkanku na obrzeżach Krakowa – wiecie, takie studenckie gniazdko.

Zaczęłam od rzeczy, której najbardziej nie lubię – prania. Sortowanie kolorów, wrzucanie do pralki, dodawanie proszku… masakra. Ale jak już się za to zabrałam, to poszło! Potem od razu rozwiesiłam wszystko na suszarce. Satysfakcja gwarantowana.

Potem przypomniałam sobie o gitarze, która stała w kącie i kurzyła się niemiłosiernie. Kiedyś umiałam całkiem nieźle grać, ale z braku czasu wszystko poszło w zapomnienie. Pograłam jakieś proste akordy, trochę fałszowałam, ale to nic! Ważne, że się ruszyło.

Acha i jeszcze wreszcie zapisałam się na ten kurs online z grafiki, który planowałam już od miesięcy. Zawsze chciałam nauczyć się lepiej obsługiwać Photoshopa.

No i obowiązkowo sprzątanie. Odkurzanie, mycie podłóg, ścieranie kurzy… wiadomo. Nie lubię tego robić, ale jak już jest posprzątane, to od razu lepiej się czuję.

Co jeszcze? Aha, no i ćwiczenia. Zrobiłam sobie krótki trening z Mel B na YouTube. Trochę się zmęczyłam, ale potem miałam więcej energii.

Wieczorem usiadłam z książką. Czytałam "Sto lat samotności" Marqueza. Piękna książka! A na koniec wzięłam lodowaty prysznic. Brr! Ale podobno to dobrze na pobudzenie. No i rzeczywiście, od razu poczułam się bardziej rześko.

Na sam koniec, przed snem, spisałam sobie plan na następny dzień. Tak, żeby rano wiedzieć, co mam robić.

Lista produktywnych rzeczy do zrobienia w domu (na podstawie mojego dnia w marcu 2024):

  • Pranie - obowiązkowo!
  • Gra na instrumencie - przypomnienie sobie starych umiejętności.
  • Kurs online - w końcu coś nowego.
  • Sprzątanie - dla lepszego samopoczucia.
  • Ćwiczenia - dawka energii.
  • Czytanie książki - relaks dla umysłu.
  • Zimny prysznic - dla pobudzenia.
  • Planowanie dnia - dla organizacji.

Pamiętaj, że najważniejsze to robić to, co sprawia przyjemność i co jest dla nas dobre. Nie ma sensu robić czegoś tylko dlatego, że "powinno się".

Dodatkowe informacje:

Nazywam się Anna Kowalska i mam 24 lata. Mieszkam w Krakowie. Studiuję grafikę na Akademii Sztuk Pięknych. Gitara, na której grałam, to prezent od dziadka na 18 urodziny. Bardzo ją lubię, choć ostatnio rzadko po nią sięgam.

Jak fajnie spędzić czas?

No wiesz… czasami tak ciężko… Po pracy… ech… rower? Może. Ale w tym roku, w maju, złapałam gumę na tym głupim rowerze, właśnie wtedy, gdy miałam taki piękny zachód słońca zobaczyć. Zostawiłam go przy stacji benzynowej, na szczęście było blisko domu. No i to trochę zniechęca.

  • Rolki? Nie, nie mam już tych z dzieciństwa. Zużyły się. Założenie nowych, to wydatek, na który nie mam teraz ochoty.
  • Długi spacer… to brzmi fajnie, ale po 12 godzinach pracy w biurze… no chyba żartujesz. Boli mnie wszystko.
  • Siłownia… o tak, to by było coś. Ale od stycznia chodzę tylko dwa razy w tygodniu. Zamiast czterech.
  • Bieganie… to chyba najmniej realne. W zeszłym roku, w lipcu, zwichnęłam kostkę. Do teraz czuję czasami lekki ból.

Może jutro… może w weekend… Zobaczymy. Ale teraz… chcę tylko herbaty i ciszy. Na to mam ochotę. Cisza i spokój. To moje antidotum na stres. To pomaga. Herbata.

Dodatkowe informacje:

  • Pracuję jako grafik, w firmie "Pixel Perfect" od 2023 roku.
  • Mieszkam sama w małym mieszkaniu.
  • Mam 32 lata.
  • Moja ulubiona herbata to Earl Grey.

Co robić na nudę z bff?

No i co, nudno? Z BFF? Ech… To ja wiem co. W tym roku to było trudne, wiecie?

Lista pomysłów, bo się rozpłynęłam w myślach:

  1. Listy. Tak, listy. Ale nie takie byle jakie. Z naprawdę szczerą treścią. O tym co mnie wkurza, i co mnie cieszy. O tym czy w ogóle się lubimy. Może z jakimś glupim rysunkiem? Ania wiem, że lubisz króliki. Narysuję ci królika z wielkim brzuchem.

  2. Zdjęcia. Tak, przejrzyjcie. Ale nie tylko przejrzyjcie. Pamiętam ten wyjazd na Mazury w 2023? Było super. Potem płakałam, bo spadłam z roweru. Ale zdjęcie z tą rybą, co złapałam? Bezcenne.

  3. Butelka w ziemi? Szalone! Fajny pomysł. Napiszcie tam coś naprawdę ważnego. Możecie napisac o waszej przyjaźni. Może ktoś to odkopie za kilka lat? Ciekawe.

  4. Ubrania? Ja nie wiem… Zbyt banalne. Wolę wspominać stare czasy. Pamiętam, jak w 2023 ukradłyśmy ciastka z piekarni. Chyba były z czekoladą.

A wiecie co jeszcze? Można napisać list do samej siebie i przeczytać go za rok. To będzie jak kapsuła czasu. Albo… można po prostu pójść na spacer. Posłuchać muzyki. Albo pogadać szczerze. Na prawde szczerze. Bez udawania. Czasem to najlepsze.