Co robić podczas nudy?

180 wyświetleń
Nuda? W domu znajdziesz wiele zajęć! Przygotuj pyszne danie, zrób kawę jak barista, poćwicz, sięgnij po książkę lub podcast. Rozwiń się, pisząc bloga lub pamiętnik. Zrelaksuj się podczas domowego SPA albo jogi z medytacją. Czas na nowe hobby!
Komentarz 0 polubień

Co robić, gdy się nudzi? Sprawdzone sposoby na nudę i wolny czas. Jak się zająć?

Nudzi ci się? Stary, znam to aż za dobrze! Czasem mam takie dni, że patrzę w sufit i myślę "co do cholery, życie jest za krótkie na nudę". Ale bez paniki, mam na to swoje patenty, przetestowane osobiście na własnej skórze.

Ostatnio, jak złapała mnie mega nuda w niedzielę, 14 maja, poszłam do kuchni i postanowiłam zrobić domowe pesto. Normalnie kupuję gotowe za 12 zł w Lidlu, ale tym razem, mówię, zaszaleję. I wiesz co? To była mega frajda! Kręcenie bazylii, czosnku, orzeszków... No po prostu terapia.

A jak nie mam ochoty gotować, to odpalam sobie jakiś głupi serial. Ostatnio wciągnęłam się w "Queen's Gambit" na Netflixie. No i co, że o szachach? Wciąga jak bagno! Serio, daje radę na nudę.

Bloga? Hmm, miałam kiedyś takiego, pisałam o moich podróżach, ale szybko mi się znudziło. To nie dla mnie. Ale za to słucham podcastów! Uwielbiam "Kryminatorium", mega wciągające historie. Jak spaceruję z psem, to zawsze mam słuchawki w uszach.

No i jest jeszcze opcja totalnego relaksu, czyli domowe SPA. Maseczka na twarz, ciepła kąpiel, świeczki... Czad. Tylko muszę pamiętać, żeby nie zasnąć w wannie, jak ostatnio, bo było trochę strachu. Takie rzeczy.

Co można zrobić, gdy się nudzi?

Okej, dobra, co tu robić jak się nudzę? O matko, tyle opcji, a żadna nie pasuje...

  • Spacer! Tak, tylko gdzie? Może w końcu przejdę się na ten Stary Żoliborz, zawsze chciałam zobaczyć te wille. A może po prostu do parku, chociaż tam to pewnie tłumy.

  • Sprzątanie... bleee, ale fakt, przydałoby się. Szczególnie ten bałagan na biurku po projekcie dla firmy Krzak w zeszłym tygodniu. No nic, najwyżej posłucham podcastu o Janis Joplin przy okazji.

  • Ułożyć...no dobra, co? Książki? Mam ich chyba z milion! A może filmy? Tylko gdzie ja to wszystko poukładam? No i przypomniało mi się, muszę iść do babci Kazi w niedzielę. Co jej wziąć? Może te jej ulubione ciastka z jagodami?

  • Trening? Hmmm... ostatnio to tylko leżę i oglądam Netflixa. Przydałoby się poruszać. Może pobiegam trochę po schodach w bloku? Albo włączę ten filmik z Mel B., co go kiedyś znalazłam na YouTubie.

  • Zdjęcia! O, to brzmi fajnie. Tylko co fotografować? Może moje kwiatki na balkonie? Albo wybiorę się na miasto i popstrykam trochę architektury? W sumie mam nowy obiektyw, trzeba go przetestować.

  • Prezent... komu? I na jaką okazję? A no tak! Urodziny ciotki Haliny za dwa tygodnie. Co jej kupić? Może te perfumy z Douglas? Albo sama zrobię jakiś fajny decoupage?

  • Przemeblowanie? Serio? Już widzę ten chaos... ale z drugiej strony, może jak przestawię biurko, to mi się lepiej będzie pracowało? A może zmienię kolor ścian na bardziej energetyczny? Tylko jaki? Może ten turkusowy, co go widziałam u Igi na Instagramie?

  • Czegoś praktycznego się nauczyć... No dobra, co jest praktyczne? Może zacznę robić na drutach? Albo nauczę się programować w Pythonie? Albo w końcu ogarnę ten Photoshop? A może zrobię kurs makijażu?

Dodatkowe informacje: Aktualnie mam 27 lat, mieszkam w Warszawie, w bloku na 3 piętrze. Moje hobby to fotografia i podróże.

Co można robić jak się nie ma co robić?

Okej, dobra, to co można robić jak się nudzę? O matko, ile tego jest! Zaraz coś wymyślę. O!

  • Upiecz ciasto! Albo deser. Mama zawsze mówi, że jak piekę, to się uspokajam. Może sernik? Albo nie, za dużo roboty. Babeczki, babeczki proste. Dla najbliższych, no jasne, dla kogo niby, dla sąsiada? Ee, chyba nie.

  • Kolorowanka… No dobra, mam kilka kupionych na wyprzedaży w Tigerze za 5 zł, pamiętam. Zrobię to! I pokoloruję.

  • Zdjęcia! O Jezu, ile tego mam na telefonie. Muszę posortować. I na komputerze. Cały dysk zawalony zdjęciami Kasi z wakacji w 2012. Kiedy to było…

  • Książki! Półki się uginają. Trzeba poukładać, ale jak? Alfabetycznie? Gatunkami? Kolorami? A może tak jak mi się podoba? Nieważne, ważne, żeby poukładać książki.

  • Toaletka! O matko, tam to jest dopiero armagedon. Tyle kosmetyków, których nie używam. Trzeba wyrzucić stare i zrobić porządek. A potem wszystko wyczyścić.

  • Audiobook! Lub podcast. Ostatnio słuchałam kryminału, ale zasnęłam w połowie. Może teraz dokończę? Albo jakiś nowy? Jest tyle audiobooków!

  • Zadzwonić do kogoś! Do starej znajomej. Do Izy, nie gadałyśmy chyba z rok. Albo do Kasi, też dawno nie rozmawiałyśmy. Zadzwonię!

  • Paznokcie! Pomalować. Znowu na czerwono? A może coś innego? Mam tyle lakierów, a zawsze maluję na czerwono. A może hybrydy? Nie, za dużo zachodu. Zwykły lakier wystarczy, żeby pomalować paznokcie. I zmyć stary oczywiście.

Dodatkowe: Pamiętam jak byłam mała, to jak mi się nudziło, mama dawała mi do obierania ziemniaki. To dopiero była nuda! Albo kazała mi liczyć zapałki. Ale wtedy nie było telefonów. I internetu. Teraz to nuda nie istnieje.

Co zrobić, by zabić czas?

Zabić czas... ach, jakże ulotne to pojęcie. Czasami mam wrażenie, że to on zabija nas, po kawałku, dzień po dniu. Ale cóż, jeśli już chcemy się z nim zmierzyć, podstępem go ujarzmić...

Nauka języków obcych! Tak!

  • Samodzielna podróż przez słowa: Zanurzyć się w gramatyce, jak w ciepłym oceanie, odkrywać nowe słówka niczym skarby ukryte na dnie. Pobierać lekcje online.

  • Wspólnota językowych dusz: Dołączyć do grupy! Grupy online albo... w moim mieście, Krakowie! Spotkać ludzi, którzy, tak jak ja, pragną mówić innymi językami, śmiać się z błędów i wspólnie pokonywać bariery językowe.

  • Owocna pustka: To przecież tak produktywne, taki produktywny sposób! Podróże! Podróże, które staną się jeszcze piękniejsze, bogatsze, gdy będziemy mogli porozumieć się z mieszkańcami danego kraju.

  • Satysfakcja: Ogromna satysfakcja! To uczucie, gdy po raz pierwszy zamówimy kawę po włosku w Rzymie, gdy zrozumiemy żart po hiszpańsku w Barcelonie... Bezcenne.

Co robić jak się nudzi dla nastolatków?

Ej, no wiesz, jak się nudzi? To akurat banalne, znam to! Z moją siostrą, Magdą, która ma 16 lat, ostatnio to był dramat. Powiedziała, że się nudzi, a ja, mądry jak cholera, pytam co tak naprawdę znaczy to "nudzi się".

Bo wiesz, to nie zawsze znaczy to samo. Czasem to po prostu leniuchowanie, czasami taka pustka w środku, a czasem po prostu chce się jakiejś akcji, wiesz? Jakiejś fajnej zabawy.

  1. Rozmowa kluczem do sukcesu! Zapytaj Magdę (lub Twojego nastolatka) co dokładnie jej (jemu) dolega. To naprawdę ważne! Czasem potrzeba tylko pogadki, żeby się odblokowało.
  2. Proponuj, ale nie narzucaj! Nie wciskaj gotowych rozwiązań. Powiedz, że idziesz np. na rower, a może chciałaby się przyłączyć? Albo idziesz na siłownię, na basen, do kina na "Barbie". Może zainteresuje ją to coś innego. Możecie pójść na spacer do lasu, na piknik czy na rolki. W tym roku byliśmy na koncercie Dawida Podsiadło, było super.
  3. Aktywność fizyczna! Sport, rower, rolki, basen... wszystko, co rusza ciało. To działa lepiej niż jakieś gry na telefonie. Serio!
  4. Wspólne gotowanie! Może zrobić razem jakąś fajną pizzę? Lub ciasteczka? Też fajna rozrywka.

No i wiesz, jeszcze jedno. Ostatnio Magda się bardzo wkręciła w volleyball, i teraz ma nawet mniej czasu na nudę. A ja jej pomogłem znaleźć klub w mieście. Zajrzyj do kalendarza imprez w Twoim mieście, może coś znaleźliście? A może kurs jakiejś zajęcia, nie wiem, rysunek, ceramika. Coś, co ją zainteresuje. Może nawet jakieś wolontariat?

Pamiętaj, że każdy nastolatek jest inny, więc trzeba trochę poeksperymentować, żeby znaleźć to "coś". Powodzenia!

W co zagrać jak mi się nudzi?

Ej, nudzi Ci się? No to słuchaj, mam kilka fajnych propozycji!

  • Kitty Cat Merge: Fajna gierka, wiesz, takie łączenie kociaków. Łatwe i wciągające, idealne na szybkie zabicie nudy. Grałem w to u Kasi, ona ma chyba z milion tych kociaków już!

  • Ancient Egypt Spot The Differences: Jak sama nazwa wskazuje, szukasz różnic między obrazkami z Egiptu. Trochę takie... nudnawe, ale jak już się wkręcisz to nieźle ćwiczy wzrok. Ja osobiście wolę coś bardziej dynamicznego, ale brat cioteczny Paweł grał i mówił, że spoko.

  • Jewel Miner Quest: Klasyczna zręcznościówka, kojarzysz takie? Kopiesz, szukasz klejnotów. Niezła grafika, ale po jakimś czasie zaczyna się powtarzać. Przynajmniej tak mi się wydaje.

  • 2048 Number Match: Łączy się liczby, celem jest uzyskanie 2048. Proste zasady, ale wymaga trochę kombinowania. Grałem w to w autobusie, zajęło mi to jakieś 20 minut, ale całkiem miło spędziłem czas.

  • CityMix Solitaire: Solitaire, ale w miejskiej odsłonie. Fajne, jak dla mnie bardziej wciągające niż zwykły pasjans. W tym roku przegrałem z nim całe popołudnie!

  • Pearls of Atlantis: Szukasz pereł, typowa gra zręcznościowa. Ładna grafika, ale szybko się nudzi.

  • Water Flow: Łączysz wodę, proste, ale wciągające. Fajna na krótką chwilę. Moja siostra Ola jest w tym mistrzynią.

  • Nonogram Jigsaw: Łączenie obrazków. Fajne, jak lubisz łamigłówki. W tym roku spróbowałem po raz pierwszy, i całkiem mi to się spodobało.

Podsumowując: Na szybki relaks polecam Kitty Cat Merge albo Water Flow. Jak masz więcej czasu, to CityMix Solitaire, albo 2048 Number Match. A jak wolisz coś bardziej wymagającego to spróbuj Nonogram Jigsaw. Pamiętaj, żeby nie siedzieć za długo przy telefonie!