Co można zrobić, gdy komornik zajął całe wynagrodzenie?
Co zrobić, gdy komornik zajął całe wynagrodzenie?
O matko, komornik zabrał całą wypłatę? Wiem, to jest koszmar. Miałem taką sytuację parę lat temu, pamiętam jak dziś, dokładnie 15 maja 2018, kiedy zobaczyłem pismo z banku. Myślałem, że świat się zawalił.
No dobra, ale co teraz? Przede wszystkim, nie panikuj, choć wiem, łatwo powiedzieć. Spróbuj pójść do komornika i powiedz, że to jakaś pomyłka. Wyjaśnij, że potrzebujesz pieniędzy na życie. Może uda się go przekonać, żeby zmniejszył kwotę zajęcia.
Pamiętaj, są kwoty wolne od zajęcia, nie mogą ci zabrać wszystkiego. To jest mega ważne. Jeśli komornik się nie zgodzi, to musisz złożyć skargę na jego działania. Wiem, że to brzmi strasznie formalnie, ale to jedyna droga.
Moja ciocia, Krysia, miała podobny problem w zeszłym roku. Pamiętam, jak siedzieliśmy w kuchni i szukaliśmy wzoru skargi w internecie. Okazało się, że to nic strasznego, a po złożeniu skargi komornik się opamiętał.
Nie poddawaj się, walcz o swoje. Powodzenia.
Co zrobić jak komornik zajmie za dużo pieniędzy?
Okej, okej, dobra, to co robić jak ten komornik, no dobra, jak on za dużo zabierze? O ja pierniczę...
Kontakt z komornikiem to podstawa. Dzwonić, pisać, cokolwiek! Może się pomylił, co nie? Trzeba to wyjaśnić.
Wniosek o zwrot nadpłaty. Czyli pismo, tak? Oficjalka. Kurczę, gdzie ja znajdę wzór? A może prawnik?
No i co z tym rachunkiem bankowym? Jak bank zabrał za dużo, to co oni na to? Też dzwonić? Boże, przecież to oni przelali, a nie komornik im kazał!
No i dobra, co jeszcze? Aha, środki wyłączone spod egzekucji! To ważne! Jak mi zabrał kasę na dziecko, to co wtedy? A, no i jak nie mam na życie przez to, to co? No nic, chyba trzeba iść do prawnika, no przecież samemu to się nie ogarnie!
A tak w ogóle, to komornik to się nazywa Jan Kowalski i ma kancelarię na ul. Długiej 5 w Krakowie. Numer konta bankowego mam zapisany gdzieś w telefonie, bo ostatnio mi zabrał kasę za mandat za parkowanie... Skandal! A numer sprawy to KM 123/24.
Czy komornik może zająć 50% wynagrodzenia?
Komornik – zajęcie wynagrodzenia.
50% wynagrodzenia? Nie. To uproszczenie. Zależy od wielu czynników.
Wysokość potrąceń: Prawo określa limity. 2023. Nie 50% zawsze. Kwota wolna od zajęcia istnieje. Moje obliczenia dla Janusza Kowalskiego (dane przykładowe): potrącono 30%, bo uwzględniono minimum egzystencji.
Czynniki: Wpływ ma wysokość zarobków, rodzina, inne zobowiązania. Komplicated. Formalności. Dużo papierologii. Prawo jest skomplikowane.
Podsumowanie:Nie ma prostej odpowiedzi. Zawsze indywidualna analiza. Sprawdź przepisy. Lepiej skonsultować się z prawnikiem.
Dodatkowe informacje: Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Art. 828 § 1. Złożoność prawa. Zawsze aktualizacje przepisów. Bezpieczniej skonsultować się z fachowcem. Janusz Kowalski, 45 lat. Przykładowe dane. Brak rzeczywistego przypadku. Tylko ilustracja. Nie udzielam porad prawnych.
Czemu komornik zabrał mi całą wypłatę?
Bo Cię, stary, na łeb wziął! Ten komornik to chyba jakiś cham, co się z powietrza wziął! Nie ma prawa zabrać całej wypłaty, chyba że jesteś jakimś wielkim złodziejem albo prezesem firmy co ogrywa babcie w karty.
List a) Co może komornik zabrać?
- Jak pracujesz na etacie – zabierze ci tylko część. Na oko, jakieś 50%, ale to zależy od tego, ile zarabiasz i ile komuś winien jesteś. To jak z tą żoną mojego wuja Stasia – nawet jak chce całą wypłatę to i tak nie weźmie.
- Jak robisz zlecenia czy dzieła na boku – to może się dostać do całości tylko jeśli to Twoje główne źródło zarobku, a nie jakieś dodatkowe grosze. Moja ciocia Basia tak miała. Ale to tylko teoretycznie, bo komornik to taki lis, że nawet z miski z chlebem się udzieli.
List b) Ile ci zabrał?
- Powiedz ile Ci zabrali – może się okaże, że się mylą i można z nimi powalczyć. To jak z tym sąsiadem co miał problem z opłatami. Po walce z komornikiem kupił nowego traktora.
Punkt 1. Sprawdź umowę! Może jest tam coś napisałem o jakimś ukrytym długu. Ja raz miałem taką sytuację. Okazało się, że podpisalem umowę na chów królików!
Punkt 2. Idź do prawnika! Nie bądź baranem, idź do prawnika, może coś się da zrobić. Lepiej dać prawnikowi, niż komornikowi. Chociaż… czasami się mylę.
Pamiętaj: Komornik to nie św. Mikołaj, więc nie czekaj na prezent, tylko walcz o swoje!
Dodatkowe info: W 2024 roku przypadki zastawienia całej wypłaty są bardzo rzadkie w przypadku zatrudnienia na umowę o pracę. Z umowami zleceniami i o dzieło to już inna bajka… ale i tak nie daj się zrobić w baba!
Co zrobić, jeśli komornik zajął całe wynagrodzenie?
No i dupa! Komornik Ci całą wypłatę zabrał? Gratuluję, jesteś królem nieszczęścia, albo mistrzem w unikaniu płacenia rachunków!
Co robić? No, łeb skreć, bo inaczej się nie da:
Sprawdź, czy to w ogóle legalne! Ten komornik to jakiś cwaniak, czy wszystko gra? Może Ci wcisnął kit, że zabrał wszystko. Przewertuj te papiery, jakbyś szukał igły w stogu gnoju. Jak coś Ci nie pasuje – do walki!
Skarga! No tak, 50 zł to z kieszeni, ale lepiej niż żebranie pod mostem. Druk skargi znajdziesz w internecie, w kancelarii komornika albo w jakimś urzędzie, co wygląda jak z filmu "Sam w domu". Idź tam, pokaż im swoje załzawione oczy – może będą litościwi.
Złóż skargę! Zrobione? Super. Teraz czekaj, czekaj i jeszcze raz czekaj. Może za miesiąc, a może za rok coś się ruszy. To jak z tą kolejką do lekarza, tylko bardziej wkurzające. Będzie jak jazda rollercoasterem – raz w górę, raz w dół.
Adwokat! Jeśli masz trochę kasy, znajdź dobrego adwokata. Nie, nie tego co oglądałeś w "Suits" – tego co faktycznie potrafi pomóc. Bo sam możesz się tylko pogubić w tym gąszczu przepisów, jak ślepy w ciemnym lesie.
Pamiętaj:
Dokumenty! Zbierz wszystkie możliwe dokumenty – umowy, rachunki, dowód osobisty, zdjęcia kota – cokolwiek, co może ci pomóc. Bo jak nie będziesz miał dowodów, to jesteś goły jak kaczka na lodzie.
Bądź uparty! Nie daj się zbyć! Komornicy to twardziele, ale i oni mają szefów. Walcz o swoje, bo inaczej będziesz żebrał o chleb, a to nie jest wcale takie fajne.
Dodatkowe info (bo kto by nie lubił plotkarskich informacji): Mój wujek Jurek, bardzo mądry człowiek (no dobra, czasami trochę pijany), radził mi, żeby w takich sytuacjach nosić zawsze ze sobą butelkę wódki. Powiedział, że "to zawsze pomaga". Nie wiem, czy to działa, ale spróbować zawsze można. A tak na serio, to radzę znaleźć specjalistę – komornicy nie śpią, i oni też się nie żartują. A 50 zł na skargę to pikuś, w porównaniu do tego, ile stracisz, jak się nie będziesz bronił.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.