Co można robić w wolne popołudnie?
No więc, co tam można robić w takie wolne popołudnie? Ech, sama myślę o tym często. Spa? Masaż? Brzmi wspaniale, prawda? Ale ile to kosztuje... Ostatnio myślałam o tym, jak fajnie byłoby wybrać się do tego nowego spa na Piotrkowskiej, słyszałam, że mają niesamowite zabiegi z czekoladą. Mmm, czekolada... Tylko czy ja na to w ogóle stać? Może lepiej zostać w domu?
Joga też fajna sprawa, pomaga się wyciszyć. Ale ostatnio, szczerze mówiąc, kompletnie brakuje mi na nią czasu, a jak już mam chwilę, to lenistwo bierze górę, co za ironia. Zamiast maty, włączam Netflixa. I wiecie co? Czasem to też jest potrzebne. Przecież nie muszę ciągle coś robić, żeby być "produktywna", prawda?
Leniuchowanie z bliskimi... No właśnie. To chyba najlepsze. Pamiętam, jak ostatnio spędziłam całe popołudnie z moją siostrą, robiłyśmy ciasto, plotkowałyśmy, gadałyśmy o wszystkim i o niczym. To było takie... proste, ale cudowne. Nic specjalnego się nie działo, a jednak czułam się tak naładowana energią, jakbym spędziła tydzień na urlopie. Chyba to właśnie ta równowaga, o której mówią – między robieniem czegoś, a absolutnie niczym. Bo czasem ten "nicnierobienie" jest jak balsam na duszę, nieprawdaż? A potem, pełna sił, można znowu ruszać góry. Albo chociaż zmyć te naczynia po tym pysznym cieście... ;)
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.