Co jeść, aby wykluczyć węglowodany?
Co jeść, żeby w ogóle te węglowodany wykluczyć? No, ręce mi opadają czasem, serio! Bo niby łatwo powiedzieć "unikaj węglowodanów", a co konkretnie jeść? Sama przez to przechodziłam. Pamiętam, jak na początku byłam totalnie zagubiona. A teraz? Teraz już wiem, co działa!
Osobiście, na tej diecie niskowęglowodanowej, najlepiej czuję się jedząc jajka. Uwielbiam omlety, takie prawdziwe, z dużą ilością serka i ziół. Aż ślinka cieknie na samą myśl! Do tego mnóstwo warzyw. Brokuły? Mniam! Pomidory? Jeszcze lepiej! Serio, sycące są niesamowicie, zupełnie inaczej niż te wszystkie bułki, których kiedyś jadłam całe tony. To chyba z dziesięć bułek dziennie wcinałam, nie żartuję! Teraz? Nawet mi się nie chce o tym myśleć.
Orzechy są moim zbawieniem, jak dopadnie mnie ochota na coś do chrupania. Te migdały… Mmm, pamiętam, jak pierwszy raz je jadłam na tej diecie, myślałam, że umrę z zachwytu! A kawałek dobrego sera? To już prawie jak luksus, mała nagroda za wytrwałość. Zresztą, sama dieta musi być smaczna, bo inaczej, no nie da się tego wytrzymać, prawda? Próbowałam kiedyś jakiejś strasznie nudnej, "zdrowej" diety, i po tygodniu zrezygnowałam. Zero przyjemności! To takie ważne, żeby to co jemy, naprawdę nam smakowało, inaczej to walka z wiatrakami. A ja nie lubię walczyć. Wolę cieszyć się życiem, nawet na diecie!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.